07.02.2010
Mąż następnego dnia wyjeżdżał na tygodniowe szkolenie, więc z tej okazji postanowiliśmy zrobić sobie taką pożegnalną kolacje. Zrobiłam sałatkę, którą jak zawsze na ostro przyprawiłam, a po której pierwszy raz zaczęła piec mnie zgaga!! Coś mi zaświtało, jakaś nadzieja, którą jednak zepchnęłam gdzieś w podświadomość, żeby się nie nakręcać...
09.02.2010
Byłam dwa dni po terminie spodziewanej miesiączki i dłużej nie wytrzymałam, zrobiłam test, który pokazał dwie piękne kreseczki. Radość niesamowita. Zadzwoniłam do E. który na początku był tak zszokowany, że nawet się nie ucieszył. Dopiero po chwili dotarło to do niego.
11.02.2010
Zrobiłam drugi test, tym razem wieczorem, tak dla pewności. Nic się nie zmieniło, dwie krechy nadal tam były .
23.02.2010- 6tydzień,4dzień
Pierwsze usg na którym zobaczyłam małą kropeczkę. Uczucie euforii przepełniło mnie całą.
20.03.2010- 10tydzień,3dzień
Kropeczka na monitorze stała się rozlaną kupką, której serducho już bije. Dostałam wykaz badań do zrobienia m.in. krew, mocz, glukoze, toxoplazmoze, różyczkę.
11.05.2010- 17tydzień,6dzień
Usg na którym lekarz w 99% informuje mnie, że będzie DZIEWCZYNKA!!!! Oboje z mężem jesteśmy wniebowzięci.
17.05.2010- 18tydzień,4dzień
Poprzedniego dnia byliśmy na komunii chrześniaka mojego E. i z tej okazji mąż w poniedziałek wziął sobie wolne. Leżąc rano spokojnie w łóżku, poczułam pierwsze ruchy mojego maleństwa!!! Niesamowite uczucie. E. przez pół godziny czekał z ręką na brzuchu na jakiś ruch, ale były jeszcze za słabe żeby można je było wyczuć przez skórę.
01.06.2010- 20 tydzień,6dzień
Badanie połówkowe. Serducho bije równo, wszystkie narządy są w porządku, jedynie nerki delikatnie poszerzone, na co lekarz chce teraz zwrócić szczególną uwagę.
No i ta nieszczęsna szyjka, która z 44mm skróciła się do 33mm.
Termin porodu:
- z miesiączki - 13.10.2010,
- z badania usg - 12.10.2010.
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 878 dni temu Posty: 135 Skąd: okolice Krakowa
Profil: Imię: Gosia
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-05, 08:31
Madziu pozazdrościłam Wam waszych wątków, i pomyślałam, że później to jest fajna pamiątka.
Gosiu,Asiu dzięki .
Wczoraj podczas kąpieli zauważyłam, że we włosach pojawił mi się łupież!!! A już kilka lat używam sprawdzonego szamponu i nigdy wcześniej go nie miałam. I szybciej włosy zaczęły mi się przetłuszczać.
No cóż do tej pory, ci którzy nie wiedzieli czego się spodziewamy, twierdzili, że będzie chłopiec, bo cera mi się poprawiła, i w ogóle lepiej wyglądałam . A teraz mała chce pokazać, kto tam siedzi .
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1179 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-05, 18:30
malporzata napisał/a:
my terminy mamy tuż obok siebie, ja na 13 października.
zgadza sie , ja mam na 11 pazdziernika. Juz tak sobie myslalam, ze jakby malenstwo przyszlo na swiat dzien wczesniej niz przewidywany termin, to urodziloby sie 10.10.10, fajna data . No ale tego to juz nie jestesmy w stanie przewidziec, kiedy ono zdecyduje wyjrzec na ten swiat .
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 878 dni temu Posty: 135 Skąd: okolice Krakowa
Profil: Imię: Gosia
Nastrój:
Wysłany: 2010-06-06, 17:20
Kita napisał/a:
urodziloby sie 10.10.10, fajna data
dokładnie też o tym myślałam, dzidzia byłaby wtedy taką "milenijną" kruszynką .
Dziś mała mało harcowała, chyba ją to słońce i ciepło tak odprężająco uspokoiło, chociaż jak dla mnie, mogłabym ją czuć na okrągło.
W związku z tą skracającą się szyjką, następną wizytę mamy już za tydzień, 15.06. Już sobie spisuje wszystkie nurtujące mnie pytania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum