Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 495 dni temu Posty: 2381
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-04-14, 14:14
No wiesz.. my czekalismy 2 lata od momentu stwierdzenia że bardzo chcemy dziecko ale nie mieszkalismy ze sobą i nie mieliśmy ślubu więc najpierw zaczęliśmy się o to troszczyć no i zajęło nam to własnie 2 lata
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 716 dni temu Posty: 2112 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2011-07-01, 13:27
mąż popędzał bo jest ode mnie 5lat starszy i mówił że już się naczekał i napatrzył bo jego koledzy co niektóży mają już dzieci w liceum zresztą ja najmłodsza też nie byłam jak juniora urodziłm miałam 34,5lat
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 635 dni temu Posty: 3497 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Adaś
Nastrój:
Wysłany: 2011-07-01, 13:31
Au nas nikt nigogo nie nmawiał na dziecko po prostu chcieliśmy mieć ... dzidziusia i się o maleństwo postaraliśmy i teraz mamy dwójkę dzieciaczków synka Grzesia i córeczkę Marysie i tyle dzieci w zupełności nam wystarczy
Informacje: Dołączyła 368 dni temu Posty: 610 Skąd: nibylandia.
Profil: Im. dziecka: Żuczek ;*
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-09, 20:55
iwonaryki napisał/a:
Au nas nikt nigogo nie nmawiał na dziecko po prostu chcieliśmy mieć
U nas było podobnie Tak jakoś wyszło to z rozmowy
Tabletek już jakiś czas nie brałam, więc gumki poszły w odstawkę i stwierdziliśmy, że zaszalejemy sobie
_________________
Stanisław Lem napisał/a:
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
u nas wcześniej to ja zaczynałam temat o dziecku, ale mąż zawsze mówił "poczekajmy" więc przez dłuższy czas nie było tematu...aż niedawno mój małżonek stwierdził że chyba już czas więc się bierzemy do roboty
_________________ Najlepiej smakują rzeczy, którymi można się dzielić...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 569 dni temu Posty: 988 Skąd: Rzeszów
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2012-03-30, 11:49
U nas nikt nie musiał nikogo namawiać na dziecko, bo oboje z narzeczonym chcemy tego dziecka równie mocno, mogłabym nawet zaryzykować stwierdzenie że mój S. pragnie tego dziecka mocniej niż ja. Cały czas powtarza,że chciałby ze mną mieć dzidziusia
teraz już na to wszystko inaczej patrze. S. ma Bogu dziękować prace jakoś mu idzie więc
już moje myślenie jest inne. Jedynie co mnie wstrzymuje to ślub. Moge iść do ślubu z brzuszkiem tylko żeby nie rzucał sie w oczy. Znając stereotypowe myślenie co nie których
zaczeliby gadać że bierzemy ślub bo dziecko w drodze. A poza tym, źle by mi się tańczyło na weselu z dużym brzuchem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum