Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 947 dni temu Posty: 29
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2009-10-21, 20:14 Kto kogo namówił na dziecko?
Zastanawiam się czy to wy musiałyście namawiać partnera na dziecko, on Was, czy może to była wspólna decyzja? Jak to się stało, że została podjęta taka decyzja/ A może to przypadek? Kiedy poczuliście instynk macierzyński?
Ja długo nie mogłam namówić mojego M na dzidzię. Mówił, że studia i brak pieniędzy, że za wcześnie itd itp...
Któregoś dnia M wrócił ze zjazdu na studiach i opowiedział mi, że zobaczył taką sytuację: Mała dziewczynka rozmawiała ze swoim tatą , a on jej cierpliwie odpowiadał na wszystkie pytania. a ona mówiła do niego tatusiu... M zwierzył mi się, że też juz by chciał mieć dziecko. Tam mój M poczuł instynkt ojcowski, ze tego samego wieczoru zaczęliśmy się starać. Bolało mnie tak jak i jego, że nie możemy zajść w ciążę. a teraz jesteśmy przeszczęśliwi. M rozmawia z brzuszkiem, planuje wydatki na dzidzię...
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2009-10-21, 21:05
maniamore napisał/a:
czy to wy musiałyście namawiać partnera na dziecko, on Was, czy może to była wspólna decyzja?
U nas nikt nikogo nie musiał namawiać. Gdy przyszedł odpowiedni moment, w zasadzie bez jakiś większych wątpliwości oboje zgodnie stwierdziliśmy, że chcemy, że teraz
maniamore napisał/a:
Jak to się stało, że została podjęta taka decyzja/ A może to przypadek?
nie był przypadek od ślubu minęło ponad dwa lata, mieszkanie kupione, życie zawodowe w miarę ustawione, więc nie było na co czekać
maniamore napisał/a:
Kiedy poczuliście instynk macierzyński?
instynkt pojawił się już kilka miesięcy przed rozpoczęciem starań, ale chcieliśmy najpierw doprowadzić mieszkanie do ładu.
U mnie instynkt obudzil sie juz ponad rok temu. Chcialam, ale mielismy inne plany i jakos tak zylam nadzieja na wpadke Pozniej powazna rozmowa, z ktorej wyniklo, ze zaczynamy w czerwcu tego roku, i tak tez sie stalo. Od momentu podjecia decyzji, to on wiecej mowil o dziecku niz ja wiec w sumie, to ja zaczelam na powaznie a decyzja podjeta razem.
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 983 dni temu Posty: 269 Skąd: okolice Krakowa
Profil: Imię: Gosia
Im. dziecka: Zuzanka
Nastrój:
Wysłany: 2009-10-22, 12:21
U nas początkowo mój E.nie był jakoś specjalnie nastawiony na dziecko. Tak jak mówisz maniamore uważał, że jeszcze za wcześnie, że najpierw wybudujmy dom, żeby praca była pewna, ale teraz zmienił zdanie, sam otwarcie mówi, że chce dziecka. Mówi, że dojrzał, z czego się bardzo ciesze .Więc pozostaje tylko działać;).
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2009-10-28, 20:25
oj ja juz miałam taki instynkt macierzyński włączony że hej mój M. tak jak piszecie najpierw pieniądze, praca, mieszkanako itp. Ale ja nie chciałam juz czekac bo tak to zawsze mozna cos wymyśleć zawsze znajdzie się jakiś powód żeby jeszcze poczekać... no więc marudziłam i arudziłam, jak w kóncu odpuściłam trochę to chwila dosłownie minęła i... M. sam powiedział żebysmy zaczęli sie starać
Teraz powiem wam że też dyskutujemy, kiedy następna dzidzia...
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1420 dni temu Posty: 1787
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2009-11-04, 11:52
Decyzja wsolna,dzidzia jak najbardziej planowana,aczkowliek udalo sie nam tak szybko ze az nas to zaskoczylo
Bylismy ze soba 7 lat przed slubem i jak tylko sie zareczylismy to coraz czesciej wspominalismy o dzidzi,ale oboje bylismy zdania,ze najpierw slub (kiedys mial byc tez najpierw dom,ale wiadomo ze teraz to nie takie latwe) no i juz w noc poslubna byla pierwsza proba A udalo sie jakis miesiac pozniej,bo miesiac i 20 dni po slubie mialam w reku test z dwoma krechami
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum