No wlasnie ,ta moja babka popatrzyla na zawartosc kwasu na witaminach, plus doliczyla sam folik, wyszlo razem 750 µg i mowi "za duzo" a ja patrzylam na opakowanie, ktorychs polskich witamin, i tam foliku bylo 800 µg wiec prawie to samo, i jakos u nas nikt nie mowi o przedawkowaniu. W koncu na tym stanelo, ze oddala mi te witaminki i kwas, i zaczela kolejny temat. Teraz spytam:)
To skład witamin feminatal i jest też 8 mg więc mi się nie wydaje że 750 to dużo . A w Polsce chyba każdy lekarz każe brać witaminki . Madzia musisz się popytać tej położnej bo ja bym brała witaminki .
Nie chce wyjsc na glupia, ale 0,4 mg to chyba 400 µg
Nasz polski folik ma 0,4 mg oznaczenie, a tu kupilam 500 ug wiec nie moze byc az takiej roznicy, nie wiem tylko dlaczego raz pisza tak a raz tak.
Moj polski gin, gdy mu pokazalam ten tutejszy kwas (500ug) to powiedzial, "0,5 troszke wiecej ale dobry" , no bo nasz ma 0,4.
Jesli ja sie myle, to przepraszam
Poza tym, to mam dalej lykac kwas foliowy plus zelazo zakupic. nic wiecej.
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1490 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-10-16, 08:31
Madzia to i tak mniej niż w witaminach dla kobiet w ciąży . Bo tam jest 0,8 mg kwasu . A ja tak zapytam z ciekawości po czemu masz łykać żelazo ? Wyszła Ci niska hemoglobina na badaniu krwi ?
Madzia to i tak mniej niż w witaminach dla kobiet w ciąży . Bo tam jest 0,8 mg kwasu .
no wlasnie, o to mi chodzi,a ona mowi, ze za duzo
Co do zelaza, to nie wiem, ale wiem, ze wiele dziewczyn bierze tu kwas i wlasnie zelazo, podobno strasznie wielkie te tabletki, a ja nie lubie takich przelykac
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 842 dni temu Posty: 29
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2009-10-23, 12:28
Lekarze nam przepisują witaminy głównie ze względu na przedstawicieli medycznych. Oni sponsorują różne podarki dla lekarzy, a takze dla kobiet w ciąży. Reklama tych witamin jest na karcie ciążowej, we wszystkich czasopismach o tematyce dziecięcej, w przychodniach gin a nawet na plakatach choćby dotyczących rozwoju ciąży. Wystarczy się przyjrzeć- jest tab albo logo firmy farmaceutycznej, albo marka leku. Dodatkowe zalecenia lekarze wypisują na bloczkach od przedstawicieli itd.
Nie twierdzę wcale, żeby nie łykać wcale tych witamin. Należy się przyjrzeć swojej diecie. Ja codziennie pije mleko i jem jego przetwory, codziennie jem owoce i warzywa, kasze ziemniaki albo ryż, ryby 2 razy w tygodniu. Jestem pod opieką dietetyka i jak na razie nie ma potrzeby suplementacji (oczywiście poza kwasem foliowym. Na początku ciąży łykałam żelazo, co jeszcze od czasu do czasu robię. Oczywiście jeśli kobieta czegoś nie lubi jeść albo ją odrzuca czy wymiotuje, to powinna przyjmować suplementy. W aptece farmaceutka mi powiedziała, że w dzisiejszych czasach kobiety tak uważają w ciąży, że suplementy rzadko są potrzebne.
Któraś z dziewcząt podsunęła myśl, by łykać co drugi dzień. M. też podsunął mi tę myśl. Powiedział też że witaminy syntetyczne są słabo przyswajalne, ale w skrajnych przypadkach można przedawkować. Mam też się obserwować- jak się czuję itd.
Nie napisałam tego żeby komuś mącić w głowie. Ginekolog kazał mi łykać, M. który jest dietetykiem i wie jak się odżywiam, a także farmaceutka odradzili. Być może za jakiś czas zacznę brać jakieś suplementy.
Dziewczęta nie dajmy się zwariować. Ilu lekarzy, dietetyków, farmaceutów czy położnych tyle opinii. Pozdrawiam
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 842 dni temu Posty: 29
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2009-10-23, 12:30
madzia napisał/a:
Co do zelaza, to nie wiem, ale wiem, ze wiele dziewczyn bierze tu kwas i wlasnie zelazo, podobno strasznie wielkie te tabletki, a ja nie lubie takich przelykac
Ja też mam trudności z przełykaniem. Piję żelazo w postaci musującej z wit C by lepiej się przyswajało. Należy pamiętać, by odczekać z przyjęciem żelaza po posiłku z nabiałem, czy też za szybko nie spożyć po łyknięciu nabiału, bo wapń utrudnia jego przyswajanie.
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1315 dni temu Posty: 1831
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2009-11-05, 21:45
Ja bralam pregnacare od 3ego miesiaca i wyniki zawsze mialam bardzo dobre
Nie chce mi sie wypisywac calej zawartosci,ale sa to najbardziej polecane witaminy w Angli dla kobiet w ciazy.
Jeszcze kilka słów ode mnie..
Dziewczynki, "witamina A" zawarta w preparatach dla kobiet w ciąży to beta-karoten, a więc tak naprawdę prowitamina witaminy A. Organizm wchłonie jej tylko tyle, ile potrzebuje, więc nie martwcie się przedawkowaniem. Mało tego- podczas ciąży i w czasie karmienia piersią zapotrzebowanie na beta- karoten wzrasta.
Co do samego brania witamin odpowiednio do wieku ciąży- co lekarz, to opinia. Ja do końca pierwszego trymestru brałam tylko Folik, później- zgodnie z zaleceniami mojego Gina zaczęłam brać witaminy. Oczywiście na początku ciąży zamęczałam biedaka pytaniami kiedy, co, jak i w jakich dawkach ,ale powiedział mi, że przy dobrych wynikach badań nie ma sensu pakować w siebie dodatkowo witaminy w postaci farmakologicznej.
Indywidualnie jednak każda z Was może mieć inne zapotrzebowanie, więc jeśli macie wątpliwości- obgadajcie temat ze swoimi lekarzami przy najbliższej okazji.
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 808 dni temu Posty: 431 Skąd: Radomsko/Częstochowa
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2009-12-09, 19:01
Ja biorę Prenatal od 3 miesiąca. I dobrze, że biorę, bo zawsze byłam na granicy anemii (ale jeszcze w normie). A teraz na witaminach mam też wyniki na granicy.
Dzidziorek ze mnie bardzo ciągnie. Bardzo mało przytyłam, za to mam wystający duży brzuszek, dzidziuś jest ciężki jak na swój wiek (tak mi wyszło na usg). Więc dzidziuś ze mnie pobiera, a mnie niewiele zostaje. Więc niestety bez witamin mógłby mieć niedobory. Mimo, że jadam codziennie warzywa, odużo owoców i soków owocowych i warzywnych (bo uwielbiam-nie lubię herbaty) i ryby jadam prawie codziennie (wymiotuję po mięsie i wędlinach). A mimo to oszałamiających wyników nie mam.
Więc w moim przypadku witaminy są jak najbardziej na miejscu. I suszona żurawinka niestety, bo co trochę kłopoty z pęcherzem
Niedawno spotkalam sie z opinia, ze jak sie lyka od poczatku witaminy, to rodza sie duze dzieci. nie wiem na ile to prawda, ja biore nadal kwas fol. i zelazo. Zadnych typowych dla kobiet w ciazy witamin.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum