Wysłany: 2010-12-13, 12:23 Leki na podtrzymanie ciąży
Nie znalazłam takiego tematu, więc postanowiłam założyć
Czy któraś z was brała fenoterol? Ja dostałam trzy tygodnie temu w dawce 3 razy 1/2 dziennie + ispotin na złagodzenie objawów ubocznych.
Czuję się kiepsko po tych lekach, skacze mi ciśnienie, zwłaszcza górne, puls mam nawet do 120. Najgorsze są skrajne reakcje na raz: jednocześnie czuję się rozdygotana, drżą mi ręce i chce mi się spać. Jestem po prostu wycięta z życia i nawet takie czynności, które mogłabym wykonać bez zagrożenia dla malucha jak przygotowanie kaszki starszemu dzieciakowi, okazują się za trudne, bo raz - rozkojarzenia, dwa - to wstretne drżenie rąk. Skurcze macicy rzeczywiście się osłabiły i jest ich mniej, poza tym raczej bezbolesne.
Jakie były wasze odczucia po fenoterolu? Ważna sprawa, czy jest jakiś przepisowy termin, kiedy można go bezpiecznie odstawić, czy to raczej indywidualna sprawa? I czego się spodziewać; jak mi już lekarz pozwoli nie brać świństwa, to szybko urodzę czy niekoniecznie?
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 872 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-15, 17:44
U mnie się skończyło na magnezie dożylnym i nakazie lenistwa, ale z tego co słyszałam, to niestety typowe działania uboczne. Co do okresu podawania - różnie. Najdalej chyba do skończenia 37 tyg, bo wtedy już jest poród o czasie.
Co do terminu porodu - nikt nie przewidzi, zdarza się i wywoływanie w 41-42 tyg
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2010-12-15, 22:04
ja brałam Kaprogest w zastrzykach, luteinę dopochwowo, magnez - to krótki okres, w okolicy 27-30 tydzień. potem do końca nospa. poród tydzień po terminie. słyszałam, że te leki podtrzymujące rozleniwiają macicę i potem dzidziuś się spóźnia.
Laurel, już masz dziecko prawie donoszone, myślę, że lekarz mógłby Ci odstawić spokojnie leki. daj znać co zadecydował po wizycie.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 685 dni temu Posty: 13 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Iza
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-16, 11:04 :)
ja tez zaczelam brac fenoterol okolo 3 tygodni temu na szczescie nie mam drzenia rak ani klopotow z cisnieniem ( chociaz mialam zawsze za wysokie- moze mi unormowal? ) za to jestem strasznie rozkojarzona po tym leku jakby nieobecna, ciagle spiaca (niestety nikt nie wierzy ze to po leku tlyko ze sie rozleniwilam no coz moze to 2 tez kto wie) i mam okropne bole glowy. Ja niby nie mialm zagrozenia przedwczesnym porodem ale za to skurcze przy ktorych budzialm sie nawet w nocy. Bole ustapily ale od wczoraj widze ze zaczyna sie to samo znowu ( w razie takiego stanu mialm zwiekszyc dawke do 4x po 1/2 tbletki ) Fenoterol mam brac do 23.12 (czyli do polowy 37 tygodnia- od wigili podobno moge rodzic chociaz wcale mi sie to nie usmiecha bo termin mam na styczen a wiadomo ze dziecko wtedy rok starsze bedzie ) wiem ze to nie az takie wazne byle bylo wszystko w porzadku z malenstwem
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 594 dni temu Posty: 347
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Maksymilian Piotr
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-20, 23:12
ja dostalam teraz Luteinę dopochwowo tylko zastanawiam sie dlaczego. wyniki dobre i gin tez mnie zapewnia ze z malenstwem wszystko oki dobrze sie czuje (tylko od czasu do czasu krotkie pobolewania brzucha ale podobno to normalne w ciązy) wiec nie wiem czemu on m dal ....
zaczynam sie zastanawiac czy wszystko na prawde jest w porzadku
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 640 dni temu Posty: 2723 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-21, 09:25
karmen85, ja tez dostalam Luteine, z tym, ze mialam krwiaka, a teraz biore bo zdarzaly mi sie plamienia. Ty dostalas pewnie na te bole, Sabina tez dostala Duphaston na bole podbrzusza Nie ma sie co martwic na zapas, a jak nie jestes pewna spytaj lekarza po prostu
Karmen85, a lekarz nic nie powiedział? Gdyby coś było nie tak, pewnie byś wiedziała, więc nie martw się. Ja na samym początku dostałam luteinę zapobiegawczo z powodu krótkich cykli, choć nic się nie działo.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 872 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-21, 16:25
Niestety, część lekarzy ulega presji pacjentek, które bez leków czują się zaniedbane
Czy to ginekolodzy w kwestii progesteronu, czy rodzinni - antybiotyków...
Jest dobrze - to dobrze Tyle ważne
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 872 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-13, 14:24
Aktualizacja co do fenoterolu... mnie specjalnie nie przeszkadza, trochę ciepławo się najpierw robiło, ale teraz już normalnie... nadpobudliwa jestem tak jak zwykle bywam, tętno ciut wyższe, ale 100 nie przekracza, może troszkę drżenia rąk. Dokucza tylko to, że cholerstwo trzeba brać co max 6 godzin, więc budzik nastawiam Najważniejsze - zero skurczy.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Mam pytanko o luteine. W szpiatlu bralam 3 razy pod jezyk .
W domu dopochwowo - tez 3 razy dziennie. Choc na opakowaniu pisze 2. I albo mam takie wskazanie albo sie lekarz pomylił.
W ubocznych pisze ze jesli wezmie sie ponad 2 moga byc zawroty głowy i bole. Mam jedno i drugie.miałyscie tak ?
A i czy to prawda ze luteine bierze sie tylko do 12 tygodnia? pozniej ja łozysko wydziela ?
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 1260 dni temu Posty: 1035 Skąd: Wejherowo
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Karo, Nikodem
Nastrój:
Wysłany: 2011-10-15, 08:24
LadyBlack, ja biorę 3x4 tabletki i nie mam żadnych objawów. Lekarz mi tłumaczył, że ta dopochwowa jest lepsza, bo działa bezpośrednio. Nie wiem jak długo będę ją brała, ale wiem, że od następnej wizyty stopniowo będą mi zmniejszać dawkę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum