REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: Leżenie na brzuszku
Autor Wiadomość
calineczka 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 1637 dni temu
Posty: 2223

Profil:
Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2011-01-12, 10:01   Leżenie na brzuszku

Wczoraj pediatra zwróciła mi uwage , że MIchas za mało leży na brzuszku
Ma za mało wyćwiczoną głoe podobno i nie unosi jeszcze klatki piersiowej
Fakt nienawidzi tego wkurza się po kilku minutach i nie mam już pomysłu jak to zmienić a nie chcę aby sie okazało , ze mu odpuściłam i będzie problem

Jak to było lub jest u Was?
_________________
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 2988

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-01-12, 10:17   

Moze staraj sie go czyms zabawic w tym momencie, aby zapomnial ze lezy w tej pozycji.
Nawet na sofie go kladz i siadaj na podlodze kolo jego glowki i gadaj do niego, moze tak dluzej wytrzyma.

Ja akurat nie mialam tego problemu, bo mala lubila i tak lezala najczesciej a jak juz sie sama nauczyla przekrecac to juz w ogole.
_________________
 
 
 
Marzycielka24 




Informacje:
Dołączyła 983 dni temu
Posty: 366

Profil:
Wysłany: 2011-01-12, 11:45   

calineczka, ja zaczynam powoli wychodzić z założenia, że dziecko do wszystkiego samo dochodzi.... Moja też nie cierpiała leżeć na brzuszku, aż tu któregoś razu w zabawie ją przewróciłam (turlanie na obie strony) a ona główka i klatka w górze :shock: To ze 2-3 tygodnie temu było. ALE... Każde dziecko jest inne. I może być tak, że Michaś później na brzuszku zacznie się wyrabiać z główką i klatką, a wcześniej usiądzie. Pediatra chyba troszkę za bardzo pokierował się podręcznikowym rozkładem. Michaś może ale nie musi coś tam robić.

A wracając do założenia z pierwszego zdania- mi zwracała uwagę pediatra, ze mała tylko w jedna stronę patrzy... Ile ja się nakombinowałam, a Miśka nic- w jedną i koniec. 2 dni temu sama się na oba boczki zaczęła obracać, a nawet właśnie chyba nadrabia zaległości z tych kilku miesięcy obracania główki w jedna stronę, bo lubi na drugim boczku leżeć ;-)

calineczka, nic się nie martw :*
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 2988

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-01-12, 12:16   

Dodam, ze ja w ogole nie wiedzialam, ze dziecko trzeba/mam ukladac na brzuchu, nikt mi nic takiego nie mowil. I tego nie robilam, tylko dopiero jak mloda sama sie tak kladla to lezala.
_________________
 
 
 
calineczka 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 1637 dni temu
Posty: 2223

Profil:
Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2011-01-12, 12:17   

madzia napisał/a:
nikt mi nic takiego nie mowil.
a nam to juz drugi pediatra mówi
_________________
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1264 dni temu
Posty: 2163

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-01-12, 15:10   

Majka nie lubiła leżeć na brzuszku i nadal nie lubi wcześniej nauczyła się siedzieć niż obracać z brzucha na plecki. Owszem martwiłam się tym dość długo ale dzieci są różne i nie muszą robić wszystkiego według schematu w książkach. Nakłaniałam ją tak jak dziewczyny piszą zabawki siadałam obok niej albo wręcz leżałyśmy razem, kładłam ją sobie na brzuchu i niewiele to dało. Później się rozchorowała i nie mogła leżeć na brzuszku, i odpuściłam po chorobie sama zaczęła się obracać na brzuszek bez nakłaniania (miała chyba 5 miesięcy), może Twój synek potrzebuje czasu. Nie martw się. <pocieszacz>
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
słoneczko07 
riki tiki bara bara





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 922 dni temu
Posty: 2195

Profil:
Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-01-12, 15:43   

calineczko odpuść sobie i synkowi ;-) kiedyś nie było takich zaleceń, dzieciaczki kazali szczelnie zawijać w pieluche i jakoś żyjemy

chłopcy potrzebują więcej czasu, troszkę wolniej sie rozwijają niż dziewczynki

przy pierwszym dziecku robiłam prawie wszystko jak lekarz zalecił, a teraz nie ma takiego szału, nie chciała to nie leżała, mimo, że ortopeda profilaktycznie kazał kłaść na żabkę na przykład, ona może ze dwa razy tak poleżała, aż w końcu sama zaczęła sie przewracać z plecków na boczek i na brzuszek, ogólnie to widze jak trzyma ładnie głowkę

daj troche czasu michałkowi a na pewno cie zaskoczy, pozwól mu leżeć na twardym podłożu, najlepiej na podłodze i kładź zabawki lub smoczka po jednej stronie, sam się zmotywuje ;-)

odnośnie spania w jednym pokoju z dzieckiem pokazywali ostatnio w ddvn takie namioty na łóżeczka, fajna sprawa
 
 
 
 
calineczka 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 1637 dni temu
Posty: 2223

Profil:
Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2011-01-12, 18:05   

Moja mama była ze mną i mówi tej lekarce , że żadne z jej dzieci nie leżały na brzuszkach długo a ta pyta czy raczkowały ???mama mówi , że nie a ona , że dziecko powinno raczkowac i te co raczkują są niby mądrzejsze :shock: :shock: (kobieta stara jak świat) dobrze , że ta lekarka to nie nasz pediatra
U nas jest tak , że kładę często na chwilkę i wiem , że umie podnieśc wysoko głowe ale na moment , na rączkach sie nie podniesie ale po chwili jest dziki szał......

Dziekuję Wam dziewczyny <buzki> uspokoiłyście mnie
Będe go kładła tyle ile wytrzyma i cierpliwe czekac na nowe umiejętności
_________________
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1394 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2011-01-12, 20:50   

Jest takie przekonanie, że raczkujące dzieci lepiej się rozwijają, bo raczkujący brzdąc ćwiczy mięśnie i wzmacnia kręgosłup. Ale niektóre dzieci nie raczkują i nic na to sie nie poradzi, a przecież później sa tak samo aktywne jak te raczkujące.
Kładzenie na brzuszku poza wzmacnianiem mięśni ma jeszcze te zaletę, że jest to naturalny sposob na masowanie brzuszka co przy kłopotach z kupką jest pomocne. Jednak nie ma się co oszukiwać. Jeśli dziecko nie lubi tej pozycji to jej nie polubi i trzymanie go w niej na silę na nic się zda, no moze poza wyprowadzeniem z rownowagi i mamy i dziecka.
Cali, kładź Michałka często na sztywnym podłożu ale na krótko. Podsuwaj obrazki, żyrafę :) no i co tam generalnie lubi. Dzieci rozwijają sie w róznym tempie. jedne chodzą w wieko 9 m-cy a inne 16 - i to wszystko jest w granicy normy. To samo tyczy się zdobywania innych umiejętnosci.

A co do większej inteligencji raczkujących (swoją drogą ttzeba było się jej zapytac czy sama była karmiona piersią) - to coś jak większa inteligencja/mniejsza poddatność na choroby dzieci karmionych piersią przez minimum pół roku. Olać takie gadanie.
 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1497 dni temu
Posty: 3059
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-01-12, 21:06   

My mamy obniżone napięcie mięśniowe. Wiktor też słabo trzyma główkę. Jednym z elementów ćwiczeń jest kładzenie go na brzuszku. Na płaskiej powierzchni młody też nie lubi leżeć, dlatego kładę go na swoich kolanach, jedną nogę (tą gdzie są jego nóżki) kładę nieco niżej, żeby łatwiej się leżało, a rączki są za moim udem. W tej pozycji znacznie lepiej mu się podnosi główkę i chętniej to robi, bo czuje moje ciepło. To zalecenia od naszej terapeutki.
_________________


Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 872 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-01-13, 10:44   

calineczka napisał/a:
wkurza się po kilku minutach


No to na plecki go i jak się odzłości to za chwilę znowu. To wystarczy. Albo kładź go sobie na brzuchu, niech Ci w oczy patrzy :)

Eeee... a fotka w suwaczku to przypadek? Malutka, ale chyba się ładnie podpiera...

Raczkowanie nie jest obowiązkowym etapem, niektóre dzieci nie raczkują wcale i nie ma to żadnego wpływu na ich rozwój (zdanie lekarki, która ma u nas bardzo dobre opinie).
Ważne jest stanie na czworakach, bo jest wyjściem do samodzielnego siadania, a ruch naprzemienny też się w czasie chodzenia ćwiczy.
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
LeeLoo 
Nie taka straszna...





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1497 dni temu
Posty: 3059
Skąd: WrocLove

Profil:
Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-01-13, 12:17   

Dokładnie słuchać się Tri. Ja ominęłam etap raczkowania. Jakoś byłam jedną z lepszych uczennic w klasie, a w liceum w szkole, wiec wpływu to na mnie raczej nie miało.
_________________


Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 4543

Profil:
Wysłany: 2011-01-13, 14:07   

to już dziewczyny wszystko napisały.

córka koleżanki od początku nie lubiła leżeć na brzuszku, nie raczkowała. najpierw przemieszczała się na pupie, ładnie siedziała, po 1 urodzinach zaczęła chodzić. nie widzę absolutnie nic w jej zachowaniu i umiejętnościach, co by odbiegało od rówieśników. nic się nie martw Alinko :) każde dziecko jest inne.
_________________


 
 
 
Beata 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 692 dni temu
Posty: 1441

Profil:
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2011-01-27, 23:14   

a od którego miesiąca można próbować kłaść na brzuszku?
ja mam tą poduszkę fasolkę, która ma pomagać w tych ćwiczeniach :-> zobaczymy czy się sprawdzi :-P
_________________
 
 
 
dobra_duszyczka 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 569 dni temu
Posty: 988
Skąd: Rzeszów

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-01-27, 23:41   

Ja co prawda nie posiadam swoich dzieci, ale od poczatku stycznia niancze mała Maje.
Mala ma obecnie 4 miesiace, a co do lezenia na brzuszku to bylo tak, ze mala sama zaczela sie przekreczac na boczek z reguly na prawy i tak pomalu, pomalu az pewnego dnia
ja sie patrze a ona juz mi prawie na brzuszku lezy. pomoglam jej troszke i mala zaczela
lezec na brzuszku :-D to bylo niesamowite. Zaluje tylko ze nie widzieli tego jej rodzice.
Dla mnie jako niani malej to bylo niesamowite przezycie. patrzec jak takie male dziecko
nabywa nowe umiejetnosci. ;-) :mrgreen:

calineczko nic sie nie martw. kazde dziecko jest inne i na Michasia
przyjdzie kolej ;-)
_________________


 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów bulgotanie w brzuszku troche niepokojące :(
Gdy fasolka jest już w brzuszku 2

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group