Wysłany: 2010-09-01, 20:37 Mały chłopczyk intymnie
Z racji tego, ze na forum przewinął się temat pielęgnacji małego siusiaka podaję link do filmiku z wykładem o stulejce. Jak ja rozpoznać, czym jest a czym nie jest? jak sobie z nią radzić. Mnie ten wykład bardzo rozjaśnił w głowie.
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-01, 13:10
no właśnie każdy co innego gada, w każdym razie ja lekko odciągałam napletek przy każdym myciu, mały miał że tak powiem sporawy otwór, tak że siusiał normalnie, skórka mu nie nachodziła na cewkę moczową. Teraz po tym jak mu chirurg odciągnął całkowicie (zrobił to jednym szybkim ruchem) małemu odciągam przy myciu normalnie i myję całego żołędzia w miarę mozliwości, bo Natek nie bardzo sobie daje- nic go nie boli ale się boi. A Naplatek był na tyle rozciągnięty, i spory że nie ma praktycznie jak mu się zasklepić ponownie. Teraz wygląda jak normalny penis dorosłego faceta- tyle że wielkości mojego kciuka
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1595 dni temu Posty: 2898 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-01, 13:30
calineczka, wszystko było ok . Na początku nie wiedziałam jak się do tego zabrać i koleżanka mi pokazała . Tyle dobrze że Dominikowi ładnie skórka schodziła do końca a dzisiaj to już sam sobie ściąga przy kąpaniu A u Danielka też schodzi ale na początku nie chciała schodzić do końca . Przy każdej kąpieli odciągaliśmy po woli i teraz jest cacy .
U nas z kolei od poczatku lekko odciągałam, ale nie na siłę, tylko tak żeby odsłonić ujście cewki moczowej. Napetek do tej pory ne schodzi całkiem, tylko troszkę odslania żołądź.
Motylek, albo masz małe kciuki albo Natuś sporego siusiaka
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1331 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-06, 02:25
:) napisał/a:
Motylek, albo masz małe kciuki albo Natuś sporego siusiaka
dokładnie
Cytat:
Napetek do tej pory ne schodzi całkiem, tylko troszkę odslania żołądź.
u nas tak samo. martwić się tym? powinien juz caly schodzic? jak mu lekraka jakis czas temu naciagala to naciagla jednym ruchem tak mocno ze az mu popekala skorka napletka, ale i tak nie odslonila calego.
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1595 dni temu Posty: 2898 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-06, 12:17
mloda_mama, a Ty małemu odciągasz podczas kąpieli ? Bo tak na sucho to boli . Wszystko zależy od siusiaka . Odciągaj powoli przy każdej kąpieli i za niedługo zobaczysz całego siusiaka . U mnie to czasami było tak że jak odciągnęłam do końca to potem nie chciał się schować
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1331 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-06, 22:54
no na sucho przemywalam rumiankiem, tak polecila mi pani doktor. Malego raczej to nie boli bo by marudzil albo plakal a wcale nie reaguje, ew. komentuje, a zreszta tak calkiem na sucho to nie jest. ale swietny pomysl, nastepnym razem sprobujemy w kapieli, juz nie moge sie doczekac az caly wyjdzie
Na początku naciągałam skórkę synkowi podczas kąpieli, później robił to sam. Efekty były,ale nie do końca. W czasie kontroli, gdy syn miał moze z 6 lat. Lekarz sam sprawdził mu siusiaka, naciagnął i powiedział,ze oczywiscie ma dalej ćwiczyć ,ale przy pierwszym seksiku wszystko sie naprawi .
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1499 dni temu Posty: 3069 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-07-08, 20:44
Mam dylemat. Odciągałam prawie od początku, bo nefrolog kazała. Później dała nawet maść sterydową, żeby szybciej zszedł napletek, bo chciała mieć jasny obraz posiewów moczu. Kiedy powiedziałam o tym innej lekarce (na komisji, a jest ordynatorem szpitala dziecięcego, więc chyba się zna) kategorycznie zabroniła do półtora roku cokolwiek robić przy napletku. I tak zaprzestałam odciągania. Teraz jest całkowicie sklejony napletek. Czy dalej go zostawić i czekać na te półtora roku małego, czy może podpytać nasza pediatrę co z tym robić?
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum