Mamusie pracujace w domach, co sprawiło że wybrałyście pracę w domu? Dzieci? Przyczyny losowe? Kiedyś planujecie podjąć pracę zarobkową czy wasza sytuacj afinansowa jest na tyle ok, że mozecie poswięcić się całkowicie ognisku domowemu?
Zapraszam do zwierzeń
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 922 dni temu Posty: 2195
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-03, 15:05
W ciągu swoich 24 lat życia przepracowałam pół roku na stażu w radiuplus 3 lata wykładałam towar w markecie dorywczo. A tak siedze w domu. W tym roku skończyłam studia więc mogłam w końcu całkowicie sie oddać swojej rodzinie.
POwiem wam szczerze ze uwielbiam zajmowac się swoimi dziećmi, porządkowac w domu, gotować, ciągle jakieśzajęcie jest. Jeden minus to mieszkanie z tesciem co ogranicza mnie jednak i w bloku, wolalabym w sowim domu... ogrodek, altanka, pieski, kotki itp.
Przyznam ze wyobrażenie mieszkania w domu często nie do końca jest zgodne z prawdą, zwłaszcza osob mieszkających w bloku. Bo roboty jest w cholerę, okien 2 razy tyle ile w mieszkaniu, ogrzewanie dużo droższe, dodatkowo koszenie trawy w okresie ciepłym i odśniezanie w zimowym, to wszystko plus pranie sprzatanie gotowanie opieka nad dziatwą i zwierzętami. Masakra. tzn jesli ma się pomoc to do ogarnięcia. ale jeśli maż wraca po pracy o 17 czy 18, albo jeszcze pracuje na wyjazdach to z ogarnięciem tego wszystkiego byłby meeega problem.
No a tak wracajac do tematu. Miałam ostatnio 2 tyg urlop, posiedziałam z Młodym i taaaaak bardzo nie chce mi się pracować dziewczyny!!!!
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 922 dni temu Posty: 2195
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-04, 11:06
:), moje wyobrażenie jest w normie
w bloku mieszkam od niecałych 4 lat, a tak to całe życie spędziłam w domu, na wsi i to takim ponad 120 m2 wiec wiem jak to jest
gotowanie dla mojej rodziny sprawia mi frajdę, sprzątanie pocórce trochę mniej, ale zawsze jest jakies zajęcie, nie nudzę się
ciesze sie ze moglam ze strasza corka spedzic te trzy latka,bylam zawsze przy niej, w waznych chwilach
nie powiem ciągnie troche do ludzi,ale jeszcze mam czas zdaze sie napracowac
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2010-11-04, 19:16
ja przez ostatnie 4 miesiące byłam "mamą domową" bo najpierw wakacje, potem urlop i powiem, że to cudny stan jak dla mnie i nie mogę narazie w ogóle się przyzwyczaić do tego, że muszę chodzić do pracy, źle mi z tym. zanim pojawił się Krzyś wydawało mi się, że ja i "kura domowa" to dwie różne bajki. ale jednak nie. świetnie mi się siedzi z Małym w domu, na wszystko mam czas, nie tracę nic z życia mojego dziecka, i gdyby nie sytuacja finansowa, to gdzieś tak do 3 roku życia Krzysia posiedziałabym z Nim w domu. tak więc zazdroszczę tym mamom, które mogą sobie na to pozwolić.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1637 dni temu Posty: 2223
Profil: Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2010-11-04, 20:02
No to ja jestem z tych co sie na taką domową mame nie nadają
Uważam , że kiedy wrócę do pracy (na pewno będze mi cięzko ) będzie to z korzyścia zarówno dla mnie jak i maluszka a wiem , ze będzie w najlepszych rękach mojej mamy więc będe spokojna
Boje sie tylko , że mały będzie wolał babcie ode mnie.....poza tym nawet jak bym chciała to sytuacja finansowa mi nie pozwala na zostanie w domu
No to ja jestem z tych co sie na taką domową mame nie nadają
tez tak o sobie myslałam do niedawna. Chetnie szlam do pracy, ale odkąd posiedziałam ostatnio z Nim przez 2 tyg stwierdziłam ze jednak odnalazlabym się w tej roli. No ale Mlody jest juz kontaktowy, biega, śmieje się, sam się soba zajmie czasem itp
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-05, 09:50
no cóż ja też odpadam jako mama siedząca w domu- już teraz się męczę a przede mną jesze pewnie coś około roku (M. pewnie bedzie chciał dłużej o ile finanse pozwolą). Zapowiedziałam że max rok z małym posiedzę bo pierwszy rok wazny a potem będę kombinować...
To że wróciłam do pracy na te kilka miesięcy pomiedzy dzieciakami, dodało mi skrzydeł, odpoczęłam trochę, odżyłam i traz jakoś znoszę siedzenie na L4. Jakoś nie nadaję się do pielęgnacji ogniska domowego non stop
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1392 dni temu Posty: 2064
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-05, 12:21
ja widze siebie w roli kury domowej, lubie gotowac i lubie sprzatac a siedzenie z Ula sprawia mi wile przyjemnosci, hmm. ja miała isc do pracy, ale wyszło jak wyszło
teraz mysle ze spokojnie to jescze z dwa lata posiedze w domu jak nie trzy, a do pracy chce iść oczywiscie tylko chce aby dzieci były torche starsze i mysle ze kiedys sie stad wyprowadzimy
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-11-05, 12:39
no wyrzucić się nie dam , ubezpiecze się na 12 miesęcy , szef chyba mnie lubi więc to na plus , załoga też, tylko jedna osoba bardzo nie chce abym wracała, obawia się że wyleci - fakt załoga jej nie lubi, masę kópotów z nia mają, no ale szef... chyba lubi kawałowe blondynki
Zreszta nie myślę o tym teraz, w razie czego zawsze mozna szukac innej pracy...
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 495 dni temu Posty: 2381
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-01-26, 12:55
Może to mało ambitne ale ja chętnie posiedziałabym z dzieckiem w domu. Może teraz tak mówię bo mam serdecznie dosyć swojej firmy. Odliczam tylko do 16 a problemów coraz więcej do rozwiązania.
Wolałabym rozwiązywać te domowe problemy.
Chętnie zajęłabym się ogrodem, szyciem zasłon i wieloma innymi rzeczami na które ciągle nie mam czasu a bardzo lubię.
Mam ogromną nadzieję że kiedy urodzę dziecko nasza firma bedzię na tyle dochodowa że bede mogła jak najdłużej posiedzieć z dzieckiem w domu.
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1593 dni temu Posty: 2964 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-26, 13:20
Ja jestem mamą która siedzi w domu z dziećmi . I muszę powiedzieć że bardzo to lubię . Oczywiście nie siedzę z nimi 24 na dobę bo bym świra dostała . Zawsze jak mąż wraca z pracy to ja wychodzę do koleżanki i to jest mój czas tylko dla mnie . A co do pracy to nie myślałam nad tym . Jest mi dobrze tak jak jest . Oczywiście gdyby sytuacja była ciężka to poszła bym do pracy . Ale na razie mogę sobie pozwolić na siedzenie w domu z dziećmi .
ps. mój mąż wychodząc do pracy zawsze mówi że idzie odpocząć Bo zdaje sobie sprawę że siedzenie z dziećmi w domu wcale nie jest takie lekkie .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum