Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 658 dni temu Posty: 593 Skąd: Zabrze
Profil: Imię: Agnieszka
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-08, 07:27
Ja tez mialam mdłości wymioty od 7tc do 21 tc to była masakra nie pomagalo nic tylko spokojnie sie ulozyc w fotelu i czekac az przejdzie do tego jedzonko odpowiednie zero tlustego z reszta na samych sucharach jechałam, a prenatal nie pomogł tam bylo cos z mięta i imbirem tak wymiotowalam to tym że końca nie było widac...
mi nic nie pomagało musiałam to zcierpiec... a cięzko bylo strasznie pamiętam jak po 2 tygodniach mogliłam się o koniec a to tyle az trwalo zycze wszystkim cierpiącym na to by jak najszybciej się to skończyło:)
Eszka,starsznie długo męczyło Cię.
Mnie o wiele krócej, ale za to ze zdwojoną siłą. Nawet w nocy budziłam się i musiałam lecieć do kibelka. Później to już z miska chodziłam po całym domu .
Na początku wspierałam sie herbatą z cytryną, później doszły kwaśne jabłka i soki - najlepiej wiśniowy. Teraz to już kwasne jabłka tylko pozostały. Mdłosci czuję raz na jakis czas. Czyli, na mdłości i wymioty pomagały mi kwaśne produkty.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 569 dni temu Posty: 988 Skąd: Rzeszów
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-02-08, 10:25
Moja kolezanke meczyly mdlosci i wymioty do konca 1 trymestru. Opowiadala ze to bylo cos
okropnego. Do tego wech wyczulony na wszelkiego rodzaju ostre zapachy.
Obiady gotował mąż bo ona nie mogla. Zup nie doprawiali. Wcinala tylko calymi dniami
ser bialy bo tylko to mogla jesc
zycze wszystkim kobitkom cierpiacym z powodu mdlosci, zeby szybko im przeszlo.
trzymajcie sie
A mnie mdłości niestety męczą do tej pory ( a już 20 tydzień).
-przeważnie rano,
-gdy poczuję zapach, który nie jest dla mnie miły lub po jedzeniu,
-gdy jestem zmęczona.
Na szczęście nie wymiotuję już tak często.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 436 dni temu Posty: 2190
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-03-27, 01:43
mnie mdłości męczą od rana do wieczora, na szczęście wymiotowałam tylko 2 jak na razie, ale zapachy jedzenia mnie odrzucają i chyba przez to tracę na wadze...
No dziewczyny to i ja się dołączam! Od prawie 2 tygodni mam młości które tylko z nazwy są "porannymi" U mnie trwają cały dzień na szczęście nie wymiotuje - póki co. Ale te mdłości to dla mnie pikuś w porównaniu z ogromnym pieczeniem w żołądku i przełyku. Jeśli to zgaga to jakaś MEGA zgaga już nie wiem co robić. Męczy mnie od samego śniadania do wieczora, dzień w dzień już mi się żyć nie chce normalnie do tego ciągłe ssanie w żołądku odruchy wymiotne i ta zgaga! Czy któraś z was też miała zgagę w tak wczesnej ciąży - 8 tydzień?? Jak sobie z nią poradzić i najważniejsze - kiedy to minie
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 418 dni temu Posty: 263 Skąd: wieś
Profil: Im. dziecka: Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-31, 19:10
Mnie mdłości i wymioty męczą od 7 tygodnia. Na szczęście nie trwają cały dzień, z samego rana - dopóki nie zwymiotuje....i wieczorem tak od 18....masakra normalnie....i też zazwyczaj wymiotuję, przechodzi na 30 minut a potem wraca mam nadzieję, że miną za niedługo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum