Ja nie z tych co straszą i panikują, po prostu przeczytałam dziś rano artykuł. Wklejam poniżej.
Była przyczyną wielu tragedii - do niedawna niewyjaśniona i budząca strach rodziców. Śmierć łóżeczkowa, której ofiarą padały niemowlęta doczekała się wielu hipotez, ale dopiero teraz naukowcy są niemal pewni - to zaburzenia w pracy dwóch regionów mózgu kontrolujących wspólnie oddychanie i przełykanie są odpowiedzialne za śmierć dopadającą niemowlęta w czasie snu.
Podczas snu w wylotu dróg oddechowych człowieka zbiera się ślina. Aby nie dostała się do płuc, każdy organizm - od czasu do czasu - reaguje kaszlem. Kaszel to gwałtowny skurcz krtani, który wstrzymuje oddech.
- U dziecka ten skurcz jest zbyt długi. Brak jest informacji zwrotnej, że już powinien nastąpić powrót do oddychania leży u podłoża nagłej śmierci łóżeczkowej - wyjaśnia prof. Anna Dobrzańska, krajowy konsultant ds. pediatrii.
Nie wiadomo, jak zapobiegać
W mózgu niektórych dzieci brakuje koordynacji między odruchem odkrztuszania i oddychania. Lekarze już od dawna podejrzewali, że za śmierć łóżeczkową odpowiedzialne jest uszkodzenie centralnego układu nerwowego.
Wcześniej podejrzewano, że niemowlęta umierają z powodu nienależytej opieki, nieznanej infekcji wirusowej czy uduszenia poduszką.
Jednak wskazanie przyczyn choroby nie daje odpowiedzi na to, jak zapobiegać wystąpieniu syndromu. I dlatego nadal trzeba się opierać na starych metodach: czujności rodziny i nie układaniu dziecka do snu na brzuchu.
No właśnie; rozwiązali, ale sposobu nadal brak.
Monitora oddechu nie kupiłam, a Kubełek śpi przede wszystkim na brzuchu (jak mama )
Zazwyczaj przesypia tak całą noc, czesto też kilka godzin w dzień. Coraz częściej zaleca się kładzenie na brzuchu... I co wy na to? Na jego miejscu, wkurzyłabym się, że mnie nagle zaczęli przekładać na plecy, skoro tak nie lubię Wierzyć czy nie wierzyć? Stosować czy nie stosować?
Zabezpieczacie jakoś dzieci? Ja pierwszy raz o tym pomyślałam dopiero po przeczytaniu tego artykułu...
_________________
Ostatnio zmieniony przez madzia 2011-05-22, 21:35, w całości zmieniany 1 raz
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 922 dni temu Posty: 2195
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-06, 09:48
myślę, że matka poznaje swoje dziecko szybko i wie jak mu dobrze, jeśli rzeczywiście ma skłonności do ulewania to:
spałabym z dzieckiem w jednym łóżku
uczyłabym spania na boczku, podkładałam poduszeczkę za plecami żeby się nie przewrociła
skoro dzidzius lub na brzuszku to nawet jak uleje to główkę ma na boczku
ryzyko jest małe
Tomka układałam do snu raz na jednym, raz na drugim boku. I tak wytrzymywał te kilka godzin snu. Na wznak czy na brzuszku kładłam go gdy nie spał. Na brzuchu zbyt długo nie lubił leżeć.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1497 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-06, 20:45
Ja miałam to gdzieś, uważałam mamusie kupujące monitory oddechu za histeryczki. Ale jak trafiłam z małym do szpitala po bezdechu (tam leżał cały czas z monitorem), jeszcze lekarz powiedział o przeroście grasicy i ryzyku częstych bezdechów, to jeszcze nim wróciłam ze szpitala do domu, to już tam czekał monitor oddechu. Bez względu na cenę, teraz śpię bezpieczniej, chociaż sama nie wiem co bym zrobiła jakby nie daj boże zaczął wyć...
Jak parę razy spaliśmy u ojca małego, on w wózeczku bez monitora, to noc nie przespana. Co chwila się budziłam i nasłuchiwałam czy młody oddycha.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1497 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-07, 19:43
Babysense stosują na oddziałach w szpitalach i ja taki mam nie pamiętam czy kosztował 300 czy 400zł. Jakoś tak. Na allegro kupiłam.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 495 dni temu Posty: 2381
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-04-08, 08:47
Moim zdaniem super sprawa, szwagierka ma, ostatnio jak mały spał było to włączone i tak pikało. Myslę, że dla własnego spokoju warto w to urządzenie zainwestować. Zawsze mozna odsprzedać kiedy już nie będzie potrzebne.
Kiedy dziecko śpi na pewno i mama chętnie by odpoczęła zamiast co chwilę do niego zaglądać.
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Zaczęłam sie zastanawiać nad tym monitorem Fakt - drogi, ale mój spokój i bezpieczeństwo dziecka - bezcenne Muszę pogadać o tym z mężem, bo niestety jak ma na II zmianę, to kontakt mamy prawie żaden
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum