No cóż każdy ma swoje zdanie
Jedne wolą mieć nacinane krocze czy różne zabiegi w szpitalu, a inne nie.
Lecz odnośnie tej zgody to chwilami lekarze straszą kobiety, że jak się nie zgodzą...
Albo w trakcie samego porodu okazuje się, że mają gdzieś to co kobieta mówiła wcześniej.
Marci jest nieco racji w tym co piszesz. Jednak nie widze nic zlego w przyspieszeniu porodu. Mialam 1,5 h partych takich ze z bolu tracilam kontakt z rzeczywistoscia, mialam godzies czy mnie natna czy nie. I dziekuje niebiosom za DOLARGAN.
Mysle ze twoje dosc radykalne poglady zweryfikuje zycie. Niemniej jednak zycze Ci, abys rodzila tak jak chcesz, i zeby ten porod nie wymagal interwencji lekarza.
Chciałabym żeby to co piszą na stronie "rodzić po ludzku" stało się normą, ale niestety bardzo powoli to idzie. Owszem wszystko ma swoje wady i zalety. Chociażby mówią, że dolargan to lek narkotyczny i może powodować problemy zdrowotne u dziecka (choćby z oddychaniem).
Zresztą znieczulenie zewnątrzoponowe też może wywołać wiele skutków ubocznych.
Cytat:
Dolargan (petydyna)
To najpopularniejszy środek przeciwbólowy stosowany w polskich szpitalach – z danych Fundacji Rodzić po Ludzku wynika, że używany jest w przynajmniej 17% porodów, przy czym w niektórych oddziałach nawet u 60% rodzących! Dolargan jest lekiem narkotycznym, pochodnym morfiny, działa przeciwbólowo i rozkurczowo. Podawany jest dożylnie lub domięśniowo. Ma wiele skutków ubocznych. U rodzącej może zwolnić akcję porodową, spowodować mdłości, zawroty głowy, zaburzenia orientacji, senność. Lek ten przechodzi przez barierę łożyskową, co oznacza, że przenika do krwi dziecka i niekorzystnie wpływa na jego stan. Maluch po porodzie jest senny, słabiej reaguje na bodźce, może mieć trudności w oddychaniu, słabsze napięcie mięśniowe i upośledzony odruch ssania, co jest przyczyną problemów laktacyjnych. Często konieczne jest podanie dziecku antidotum. Wyniki badań nad długofalowymi skutkami stosowania opiatów u dziecka podczas porodu nakazują ostrożność w ich używaniu, ze względu na ich możliwy wpływ na skłonność do uzależnienia od narkotyków w późniejszym życiu.
Znieczulenie zewnątrzoponowe
Polega na nakłuciu lędźwiowego odcinka pleców i podaniu przez cienki cewnik (giętka rurka o średnicy ok. 1mm) środka znieczulającego do przestrzeni otaczającej rdzeń kręgowy. Rodząca zachowuje świadomość, nie odczuwa bólu od pasa w dół, ale powinna mieć możliwość poruszania się i parcia. Znieczulenie może być zastosowane, gdy rozwarcie szyjki osiągnie 2-3 cm. Nie jest ono jednak obojętne dla przebiegu porodu – może osłabić akcję skurczową (konieczne jest wtedy podanie oksytocyny), przedłużyć 1. lub 2. okres porodu. Konieczne jest częste lub stałe monitorowanie tętna dziecka przy pomocy KTG, co może ograniczyć możliwość poruszania się. Czasami gwałtownie obniża się ciśnienie tętnicze u matki, powodując zaburzenia tętna dziecka. Wzrasta również ryzyko porodu zabiegowego (zastosowanie kleszczy lub próżniociągu), a także cesarskiego cięcia.
Kochana niepotrzebnie cytujesz działanie DOLARGANU. Ja to wiedziałam zanim podał mi go lekarz (zresztą podwójną dawkę, bo pojedyńcza nie zadziałała). Jakby nie było takiej potrzeby, to nikt by mi nie proponował pomocy farmakologicznej.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1264 dni temu Posty: 2163
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-27, 10:59
Ja też nie ma nic przeciwko przyśpieszaniu porodu. Ja rodziłam 18 i pół h i dziękuję Bogu za nacięcie krocza, oksytocyne, dolargan i inne tego typu wynalazki.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Prawdę mówiąc jak się nie ma porównania do naturalnego porodu (chociażby takiego aktywnego, a nie leżącego) to cieszy się z tego jaki był skoro zakończył się dobrze.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 872 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-21, 14:13
marci napisał/a:
zbyt dużo kobiet wierzy w bzdurny mit, że jak nie będzie nacięcia to pękną.
Mit oznacza stwierdzenie fałszywe.
Pęknięcie krocza przy niewykonaniu w odpowiednim momencie nacięcia to prawda.
Jedynym mitem jest to, że nacięcie krocza jest zawsze konieczne.
W kolorowych gazetkach się to tym nie pisze, na youtubie nie sprawdzałam - ale pewnie nie ma filmików o wypadaniu pochwy/odbytu u kobiet po ciężkich porodach, u których nie wykonano w odpowiedniej chwili nacięcia?
Cytat:
Prawda jest taka, że je w żadnym razie nie wolno nacinać
O, to jest mit.
Można, a nawet trzeba. Oczywiście jeśli trzeba.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Tyle, że w większości przypadków nacięcie krocza przynosi więcej wad niż zalet.
kobiety rodzące po raz pierwszy nie powinny się zgadzać na nacięcie krocza (a u nich się to robi najczęściej) gdyż to zwykłe barbarzyństwo, którego jedynym celem jest przyśpieszenie porodu.
Tyle, że w większości przypadków nacięcie krocza przynosi więcej wad niż zalet.
Konkrety prosimy Listę wad i zalet- porównamy
marci napisał/a:
gdyż to zwykłe barbarzyństwo, którego jedynym celem jest przyśpieszenie porodu
Sam poród można uznać za barbarzyństwo A nacięcie krocza, jako przyspieszenie? Nacina się w czasie skurczu partego, kiedy dziecko już i tak wychodzi- wiec o jakimś MEGA przyspieszeniu to raczej trudno mówić
Oczywiście nacięcie krocza jest rzeczywiście wykonywane często, również w sytuacjach, gdy obyło by się bez. Ale pomijając już wszelkie tego typu dyskusje, to nie wiem jak dziewczynom tutaj, ale mi było naprawdę w czasie porodu WSZYSTKO JEDNO jak wygląda sala, ile osób ogląda moje krocze i czy będą je nacinać W czasie porodu naprawdę jest dużo ciekawszych rzeczy do przeżywania i zależało mi tylko na tym, żeby urodzić bez żadnych komplikacji
kobiety rodzące po raz pierwszy nie powinny się zgadzać na nacięcie krocza
troche w tym prawdy, bo nacieta przy pierwszym porodzie, nacinana jest przy kazdym kolejnym. ale nie mozna z gory zakladac, ze polozne cie nie natna. moze okazac sie, ze jest to niezbedne. wiec lepiej rodzic z nastawieniem, i poinformowac "dobre" polozne, ze chialabys urodzic bez naciecia. sprobowac. gdzies czytalam, ze naciete krocze przy kolejnych skurczach, latwiej peka samowolnie. na zasadzie nacietego materialu. pociegniesz latwiej sie rwie. fak faktem jest, ze polozne nacinaja, bo robia to od lat i czemu nagle cos zmieniac? Ja uwazam, ze jesli nie ma takiej koniecznosci, to nie powinno sie nacinac! a czesto nacina sie rutynowo. potrzebna jest tez wspolpraca w poloznymi. przec gdy sa skurcze. ja zaczynalam juz przec w przerwach, bo chcialam jak najszybciej pozbyc sie bolu, i polozne wyraznie mi tego zabronily. dbaly o moje krocze a mysle, ze sama tez troche sobie pomoglam, cwiczac od plowy ciazy miesnie kegla. staralam sie kazdego dnia, po kilka razy. jesli to cos daje, to polecam kazdej przyszlej mamie. nie bylam nacinana, ale powiedzieli, ze bede jesli bedzie to konieczne. nie bylo na szczescie. i gdybym wiedziala jak potoczy sie moj porod, a rodzilabym gdzie indziej i zostalabym nacieta wiedzac, ze bylo to zbedne...bylabym rozzalona, jesli z powodu naciecia goilabym sie zle (a mam do tego tendencje) czy tez trudniej by mi sie bylo opiekowac dzieckiem, tym samym trudniej wejsc w nowa role.
Nacinac jesli to konieczne. co by bylo gdybys miala urodzic dziecko powyzej 4 kg. lub wczesniaka, przy ktorych chyba tez nacina sie krocze, dla dobra jego glowki?
marci a moze w końcu przyznasz się jak duże jest Twoje doświadczenie związane z ciażą, porodem i połogiem. Bo w teorii jesteś mistrzynią, jak z praktyką?
Madzia, jak ci się to udało? Tzn. poradź jak przekonać położne, co robić w czasie porodu, itp. Panicznie obawiam się tego co piszesz - spadku formy po nacinaniu i gojenia, nawet już bardziej niż samego bólu podczas porodu. Myślałam nawet, by zabrać ze sobą oświadczenie, że nie wyrażam zgody, ale z tego co wiem, nie zawsze brak zgody jest bezpieczny...
Laurel, ja nikogo nie muaialam przekonywac. Nie rodzilam w PL i tu sa inne zasady. Ale szczerze, gdyby mnie z jakiegos powodu musieli naciac, to tak jak juz zostalo napisane, byloby mi wszystko jedno.
Laurel napisał/a:
Panicznie obawiam się tego co piszesz - spadku formy po nacinaniu i gojenia
tak opowiadaja dziewczyny, ktore zle sie goily po takich zabiegach. Siadac nie mogly, niektore zaopatruja sie kolka pompowanie dla dzieci (do plywania). Na pewno wywoluje to traume po porodzie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum