REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne



Tytuł: Naciecie krocza
Autor Wiadomość
angik1683 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 756 dni temu
Posty: 748
Skąd: UK

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Dawidek
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2009-08-26, 17:17   Naciecie krocza

Pomyslalam,ze przyda sie taki temacik ;-)

Nacięcie krocza (łac. episiotomia, ang. episiotomy) – zabieg ginekologiczno-położniczy stosowany często podczas porodu siłami natury, polegający na nacięciu nożyczkami ściany pochwy, mięśnia kroczowo-łonowego i poprzecznego powierzchownego krocza, a także skóry, w celu ochrony przed samoczynnym pęknięciem krocza.
Najważniejszym celem nacięcia jest ochrona mięśnia zwieracza zewnętrznego odbytu, którego pęknięcie jest często powikłaniem porodu dużego dziecka lub małej podatności tkanek miękkich. Gojenie naciętych tkanek jest znacznie szybsze i wiąże się z mniejszą ilością powikłań, niż gojenie rozerwanych fragmentów. Dodatkowo, wg niektórych położników, zabieg ten chroni główkę płodu przed gwałtownym rozprężeniem podczas opuszczania dróg rodnych, przez co zmniejsza ryzyko pęknięcia sierpa mózgu u dziecka oraz redukuje częstość innych urazów okołoporodowych (np. porażenie splotu barkowego, złamanie obojczyka). Nacięcie wykonuje się w momencie skrajnego rozciągnięcia tkanek, które objawia się ich zbieleniem. Znieczulenie nie jest konieczne, gdyż niedokrwione i rozciągnięte tkanki nie odbierają bodźców bólowych[potrzebne źródło], chociaż przy planowanym nacięciu krocza możliwe jest wykonanie znieczulenia miejscowego. Najczęściej stosowana linia nacięcia przebiega w kierunku boczno-przyśrodkowym (mniej więcej na godzinie piątej lub siódmej). Nacięcie w tej linii względem cięcia w linii pośrodkowej daje mniejsze ryzyko nacięcia zwieracza odbytu i odbytnicy. Po urodzeniu płodu i popłodu krocze zostaje zszyte.

Najistotniejszymi wskazaniami do nacięcia krocza są następujące sytuacje:

* ostry stan zagrożenia płodu w końcowej fazie porodu
* zagrażające pęknięcie krocza (mało podatne mięśnie kanału rodnego)
* ostry kąt podłonowy
* operacja kleszczowa
* pomoc ręczna
* ułożenie odgięciowe główki
* poród drogami natury dużego płodu
* poród pierwiastki

U mnie wskazania byly praiwe wszystkie z powyzszych - pierworodka,duze dziecko,zle ulozenie glowki,uzycie kleszczy i pomoc reczna tez byla.

Alicja a ciebie czemu nacinali? bo pisalas ze rowniez mialas nacinane krocze i tak jak u mnie cieli cie az do odbytu?
_________________
 
 
 
:) 
mamunia Szymunia





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 732 dni temu
Posty: 1441

Profil:
Imię: Alicja
Im. dziecka: Szymuś
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-08-26, 21:16   

a bo ja wiem, podejrzewam ze była taka potrzeba, natomiast nie wydaje mi się żebym została nacięta tak daleko, tylko że tak powiem samo poszło dalej :) dla nierodzących jeszcze powiem ze naciecie, którego sama się bardzo bałam, to pikuś, czułam je tylko troszkę, wychodząca główka tak rozciągnęła tkankę ze nacięcie nie było bolesne :) Gojenie z kolei bardzo bolało, ale to nie reguła :)
_________________


Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaka jestem, niż kochali kogoś
kim nigdy nie będę
 
 
 
Iskierka25 




Informacje:
Dołączyła 329 dni temu
Posty: 1

Profil:
Wysłany: 2009-09-05, 09:29   

Ja także nie poczułam praktycznie nacinania ale za to szycie bolało mnie okropnie.
Samo dotyk lekarza sprawiał mi straszny ból.
Z gojeniem nie było u mnie problemu i szybko wróciłam do formy.
 
 
 
cyganka 





Informacje:
Dołączyła 284 dni temu
Posty: 56

Profil:
Nastrój:
smutna

Wysłany: 2009-10-20, 03:03   

powiem wam ,ze ja nic nie czulam :) he gojenie tak ,ale to inna historia ,wiec nie ma sie co bac nacinania krocza ,powinno byc ona naciete podczas skurczu wtey nie ma szans na to aby cos nas bolalo:)
 
 
 
paulla 





Informacje:
Wiek: 18
Dołączyła 127 dni temu
Posty: 57

Profil:
Imię: Paula
Wysłany: 2010-03-25, 22:19   

Jak to jest z nacięciem krocza ?
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 210 dni temu
Posty: 1725
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2010-03-25, 22:32   

Zwykle jest konieczne, żeby samo nie pękło. Dobrze wykonane nie boli, do szycia jest się znieczulaną miejscowo. A potem to już różnie bywa - trzeba uważać przy siadaniu albo używac gumowego krążka, żeby nie bolało, póki się nie zagoi.
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"

 
 
 
:) 
mamunia Szymunia





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 732 dni temu
Posty: 1441

Profil:
Imię: Alicja
Im. dziecka: Szymuś
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-03-26, 12:10   

cyganka napisał/a:
powiem wam ,ze ja nic nie czulam :) he gojenie tak ,ale to inna historia ,wiec nie ma sie co bac nacinania krocza ,powinno byc ona naciete podczas skurczu wtey nie ma szans na to aby cos nas bolalo:)

na pewno jest nacinane gdy głowka już wychodzi a tkanka jest mocno naciągnięta. jesli zbieleje to znaczy ze nie dopływa do niej krew i wtedy najczęściej robione jest nacięcie. Ja czułam, ale delikatnie. natomiast szycie mimo znieczulenia było dość nieprzyjemne. ale ja generalnie jestem dosć oporna na leki, przyjmuję zazwyczaj 2 dawki.
co do gojenia. to u mnie było ciężko. szew mi się rozszedł, bo zeby karmić młodego musiałam siedziec - tyllko w tej pozycji trochę się przysysał. 4-5 dzień wyłam z bólu, ledwo pod prysznic wchodziłam. Młody olał moje starania i wzgardził ostatecznie piersią :evil:
_________________


Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaka jestem, niż kochali kogoś
kim nigdy nie będę
 
 
 
paulla 





Informacje:
Wiek: 18
Dołączyła 127 dni temu
Posty: 57

Profil:
Imię: Paula
Wysłany: 2010-03-26, 16:02   

Jednak bardzo się boje tego bólu. :-( Mam dopiero 18 lat także nie wiem co i jak.;(
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 602 dni temu
Posty: 1128

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
glodna

Wysłany: 2010-03-26, 16:08   

paulla, Nie zależnie od wieku każda się chyba boi szczególnie przed pierwszym porodem, uszy do góry damy radę.

Czy któraś z Was uniknęła nacięcia, ewentualnie pęknięcia krocza?
_________________

 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 976 dni temu
Posty: 1872
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Im. dziecka: Krzyś
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-03-26, 18:54   

wszystkie po cesarkach ;-)
madzia chyba coś pisała, że jej nie nacinali.
_________________


 
 
 
:) 
mamunia Szymunia





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 732 dni temu
Posty: 1441

Profil:
Imię: Alicja
Im. dziecka: Szymuś
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-03-26, 20:17   

paulla napisał/a:
Jednak bardzo się boje tego bólu. :-( Mam dopiero 18 lat także nie wiem co i jak.;(


kochana, kazda sie boi. bez względu na wiek. przy kolejnych porodach jest gorzej niz przy pierwszym, bo wiadomo co się będzie działo.
na "pocieszenie" Ci powiem, ze nacinanie to bułka z masłem przy całym porodzie :) . i zapewniam, ze podczas akcji porodowej bedzie to ostatnia rzecz o ktorej bedziesz myslala.
_________________


Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaka jestem, niż kochali kogoś
kim nigdy nie będę
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 210 dni temu
Posty: 1725
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2010-03-26, 20:37   

Madzi nie nacinali, ale pękła i była szyta - tylko miała szczęście i mało szwów ma.
Pęknięcie daje ryzyko większej szkody, dlatego lekarze wolą nacinać niż potem operować ze względu na nietrzymanie zwieraczy.
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"

 
 
 
:) 
mamunia Szymunia





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 732 dni temu
Posty: 1441

Profil:
Imię: Alicja
Im. dziecka: Szymuś
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-03-26, 20:53   

znajoma (z GB) podczas porodu popekała jak rozgwiazda, poszlo w 3 strony. tak z elepiej byc nacinaną. choc są 2 szkoły. kuzynka z Krakowa podczas zajęć w Szkole Rodzenia, dowiedziala się, ze lepiej jest peknąć (?) a podczas parcia nalezy mieć otwarte oczy (?). w mojej SR mówili odwrotnie.
_________________


Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaka jestem, niż kochali kogoś
kim nigdy nie będę
 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 210 dni temu
Posty: 1725
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2010-03-26, 21:13   

W której szkole jej tak powiedzieli? :O
Kolega jest lekarzem, pracuje na chirurgii i zajmuje się m.in. badaniami nad rekonstrukcją zwieraczy - mówi, że najgorsze problemy są właśnie po pęknięciu w czasie porodu :/
Z drugiej strony nie zawsze nacięcie jest konieczne - choć do tej oceny trzeba mieć duże wyczucie.

O oczach nic nie wiem :) Co to za teoria?
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"

 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 756 dni temu
Posty: 748
Skąd: UK

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Dawidek
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2010-03-30, 09:34   

naciecie czy pekniecie to nic w porownaniu z gojeniem sie tej rany.Ja jak wczesniej pisalam mialam szycie az do samego odbytu i tez w trakcie gojenia poszly mi szwy i mialam je pozniej "na zywca" naprawiane i na zywca usuwane,ale wszystko da sie przezyc :-P
_________________
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
tanie noclegi trójmiasto || sauny || gabinet kosmetyczny Wrocław || niedowaga || noclegi wroclaw centrum || wideofilmowanie Wrocław


Forum ciąża - Mapa strony - Cytaty - ciaza - ciąża