Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 4543
Profil:
Wysłany: 2011-01-25, 14:03 Nasz zawód
Nosiłam się z zamiarem założenia takiego tematu od dawna, a dziewczyny w pogaduszkach mnie zmobilizowały
Dziewczyny - czym się zajmujecie zawodowo? Czy Wasza praca jest tą wymarzoną? A może jej nie lubicie i planujecie zmienić? Jak się stało, że wykonujecie właśnie ten zawód?
Zacznę.
Większość z Was wie, że jestem nauczycielką - język angielski. Uczę dzieciaki w szkole podstawowej od 1 do 6 klasy. Nauczycielstwo mam we krwi, duża część rodziny to belferki Mama, ciotka, dziadkowie (już nieżyjący). Jest to mój pierwszy i jedyny zawód. Jedyna odskocznia to nauczanie dorosłych - teraz raz w tygodniu uczę grupę nauczycieli (taki kurs organizowany w naszej szkole), kiedyś byłam lektorką w Empiku i popołudniami i w soboty prowadziłam grupy dorosłych.
Nie wyobrażam sobie siebie gdzie indziej zawodowo. Pracę lubię. Nawet bardzo. Od zawsze wiedziałam, że chcę uczyć. W angielskim też się zawsze dobrze czułam i tak wybrałam.
Pracuję od 2003 roku (to już ósmy rok) w tej samej szkole. Mama jest dyrektorem Pracę zaczęłam na 3 roku studiów w formie praktyk nauczycielskich i tak już mi zostało. Zmieniać nie planuję. Uważam, że przy małych dzieciach - to idealny zawód - ferie, święta, wolne weekendy, no i 20 zamiast 40 godzin tygodniowo.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 495 dni temu Posty: 2381
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-01-25, 14:21
W mojej rodzinie od strony mamy równiez same nauczycielki, my z siostrami postanowiłyśmy iść w zupełnie innych kierunkach. Żal tylko tych wakcji, świąt, ferii itp.
A wracając do tematu. Pracuję w jednej z największych firm deweloperskich w Polsce (musiałam sie pochwalić trochę ) Robię przetargi.
Zaczęło się niewinnie najpierw w księgowości materiałowej, myslałam że wpadłam tutaj na chwilkę, na 2 latka, złapac doświadczenie... ale się zasiedziałam i z 2 zrobiło sie 5.
Lubiłam swoją pracę nawet bardzo. Dzisiaj już mnie nie satysfakcjonuje. Za duzo stresu i odpowiedzialności na mojej głowie za (moim zdaniem) kiepskie wynagrodzenie.
Zawsze marzyłam o własnej firmie transportowej. Uczyłam się nawet w tym kierunku. Mój mąż równiez. No i udało się. Mamy od miesiąca własną firmę. Narazie jest dobrze, zobaczymy jak będzie dalej sie rozwijała.
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
A ja jestem nauczycielką klas I- III oraz oligofrenopedagogiem.
W szkole pracuję już 12 rok. Wcześniej pracowałam jako referent.
Uwielbiam swoja pracę - dzieci. Wyzwania jakie za sobą niesie. Szczególnie praca z chorymi dziećmi daje dużo satysfakcji.
Mogę o sobie powiedzieć,że jestem nauczycielem z powołania .
Owszem często swoją pracę przynoszę do domu (zeszyty, sprawdziany itp.), poza tym trzeba sie przygotować do następnych zajęć. Dużo w tej pracy jest również biurokracji.
Z przykrością słucham uwag o swoim zawodzie, ale uznaję,że wypowiadają się to ludzie,którzy kompletnie nie wiedzą na czym ta praca polega.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 1407 dni temu Posty: 621
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-01-25, 14:44
Karoll, praca z chorymi dużo wymaga poświęceń ... ja chodziłam do szkoły dla dzieci słabosłyszących które miały na prawde duże problemy tzn.większośc bo były też takie które miały mniejsza wade słuchu i nauczyciele każdemu z osobna pomagali ,poświęcali się tłumaczyli , dawali szanse... widac że też momentami byli zmęczeni ale nie odbijało się to na nas... jaa im trochę też pomagałam mimo tego że byłam uczennica to też tłumaczyłam nawet takie najprostsze słowa.
ja mam wyuczony zawód fryzjera i zastanawiam się czy nie zacząc pracy w tym kierunku ...
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 495 dni temu Posty: 2381
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-01-25, 14:48
Bo sa nauczyciele i "nauczyciele".
Jedni daja z siebie wszystko, uczą, wychowują, przynoszą pracę do domu, przygotowywują sie sumiennie do lekcji, wymyślają dzieciom zadania, inscenizacje, teatrzyki, itp...
Ale są tez tacy którzy przychodzą do pracy, przesiedzą na lekcji, dzieci pozostawione same sobie, "odbębnią swoje i cześć. sama miałam kilku takich nauczycieli. Niestety.
Ja o pracy nauczyciela wiem sporo tak jak wcześniej pisałam bo jestem z rodziny nauczycielskiej
Fajnie, że robicie coś co lubicie. Ja czasami żałuję że nie poszłam w slady rodziny. Wybrałam cos bardziej dochodowego. Ale kasa to nie wszystko.
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
pracowałam w domu małego dziecka ale system 12 h nie był dla mnie dobry przy małym dziecku i dodatkowych studiach więc przeniosłam się na podobny dochodowo pułap i zajęłam się handlem dziecięcymi ubrankami
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1264 dni temu Posty: 2163
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-25, 20:15
Ja jestem pielęgniarką.
Pracowałam na OAiIT, ale po macierzyńskim nie przedłużyli mi umowy, głównie z powodu zmiany dyrektora ale gdzieś to już chyba tłumaczyła. Obecnie nie pracuję ale...
owego dyrektora zwolnili i w czwartek dowiem się czy nowy przyjmuje.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 426 dni temu Posty: 153
Profil:
Wysłany: 2011-06-30, 10:42
A ja to zwykły sprzedawca w markecie w małym miasteczku.
Zawód wyuczony - nauczyciel języka polskiego, ale niestety zero szans za znalezienie pracy.
Dlatego pracuję tu gdzie pracuje już ponad rok, wcześniej trzy lata na stacji paliw. Nie daje mi to jakiejś wielkiej satysfakcji, ale zdaję sobie sprawę, że w moich stronach perspektywy są marniutkie, więc cieszę się, że w ogóle pracuję.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 635 dni temu Posty: 3497 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Adaś
Nastrój:
Wysłany: 2011-06-30, 11:07
Ja mam zawód kucharz - kelner a chciałabym być cukiernikiem ale niestety nie było już tego danego profilu ani zawodu do nauki to poszłam na ten który był pod ręką
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 436 dni temu Posty: 2190
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-06-30, 15:35
zawód sekretarka/asystentka
Po kursie dostałam pracę w szkole w sekretariacie i wiem, że bardzo to lubię, zawsze podobała mi się praca biurowa
teraz myślę o kursie pedagogicznym i nauczaniu angielskiego w przedszkolu lub szkoła kulinarna i zostanę szefem kuchni ale to dopiero plany na po ciąży
Mój zawód wyuczony to technik handlowiec.
Pracowałam na poczcie - prowadziłam sama agencje pocztową.
Niestety już nie pracuje.
Aktualnie jestem bezrobotna.
Ale praca na poczcie bardzo mi się podobała choć duża odpowiedzialność
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 840 dni temu Posty: 2580 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-06-30, 19:23
zawód wyuczony - hotelarz gastronom i spedytor krajowy, międzynarodowy.
Przez 2lata miała swoją spedycję, niestety przez kryzys nie przetrwałam.
Potem pracowałam na stacji paliw.
Aktualnie bezrobotna
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 840 dni temu Posty: 2580 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-06-30, 19:30
zawód wyuczony - hotelarz gastronom i spedytor krajowy, międzynarodowy.
Hotelarstwo to troszke pomyłka,nigdy nie pracowałam w zawodzie. Spedytor był fajny, czułam się w tym dobrze, ale teraz już bym nie chciała, jako,że to praca związana ze stresem i komórka przyrośniętą do ucha.
Przez 2lata miała swoją spedycję, niestety przez kryzys nie przetrwałam, ale dużo się nauczyła, dopracowałam język kierunkowy w mowie i piśmie.
Potem pracowałam na stacji paliw. Zaczęłam tam prace, bo jeszcze ciągnęłam spedycję, tak więc praca na zmiany mi bardzo odpowiadała, a potem tak zostało, dostałam jedne uprawnienia, potem drugie, gdyby nie ciąża troszkę bym się wspięła, ale to o dziecku marzyłam a nie o karierze w paliwach
Aktualnie bezrobotna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum