Wysłany: 2011-11-04, 13:08 Nasze Małe Wielkie Szczęście
No to może kolej na mój wątek.
Dzis zaczął sie 12 tydzień ciąży i już powolutko wkraczamy w 2 trymestr.
Mam nadzieje że samopoczucie będzie troszke lepsze , bo narazie często dopadaja mnie mdłości czego nie było z samym poczatkiem ciąży.Ale to nie przeszkadza.
Na nasz mały cud troszke przyszlo czekać. Najpierw dwa lata oczekiwania na możliwość starania się . Czułam zazdrość patrzac na kobiety z dziecmi. A ja nawet nie mogłam sie jeszcze zaczać starać. Staranka zaczelismy w kwietniu. W sierpniu mąż zrobił badania, wyniki były niefajne, lekarka powiedziała że szanse są nijakie, a juz z koncem sierpnia - na przekór pani doktor zaszłam w ciąże. Wiec była to dla nas prawdziwa niespodzianka.
Wczoraj mielismy usg penatralne. Wspaniała chwila gdy zobaczylismy nasze malenstwo. Całe i zdrowe. Mały spioszek z niego, troszke musiałam pochodzić co by maluch się obrucił do badania.
A moment kiedy usłyszałam bicie serca ? jedna z najpiekniejszych chwil w życiu.
słonce, ponad 50 % lęku o dziecko poszło w niepamiec. Wiadomo że bede żyla od usg do usg. Gdzieś tam jest troche strachu o dziecko, ale naprawde jestem i spokojniejsza a co za tym idzie mniej zadziorna.
W poniedziałek mam wizyte u swojego ginekologa. Ciekawa jestem jakie da mi badania. Test na rózyczke robiłam , grupe krwi mam, krew i mocz w szpitalu badali, tokso robiłam tyle ze w styczniu
( te wszystkie badania tj. rozyczka, tokso kazała mi lekarka pierwszego kontaktu )
hormony tarczycy tez mam juz zrobione. Jeszcze kolezanka robiła jakies przeciwciała , wiem że bada sie poziom glukozy ale nie wiem czy na tym etapie ciąży.
jednak się zdecydowałaś na wątek ile to usg może zdziałać
tak, dlugo sie bałam, ale po tym usg bardzo sie uspokoiłam.
Madzia81 napisał/a:
mój gin standardowo zleca glukozę na początku ciąży
czyli pewnie bede miała
Madzia81 napisał/a:
pierwszy raz widziałaś serduszko? wydawało mi się, że byłaś wcześniej na usg
byłam na usg w 6 tygodniu, wowczas tylko gin powiedzial ze serce bije ale nie słyszałam.
2 usg miałam w szpitalu ale tam potraktowali mnie jak przedmiot lekarz zwracał sie do studentów, nie do mnie. Nie widziałam tez dziecka. Ale wazne ze powiedział ze jest ok.
Madzia81 napisał/a:
życzę spokojnych miesięcy i jak najwięcej radości z rosnącej kruszynki
Moja kochana jak miło widzieć Twój wąteczek tutaj. Cieszę się i trzymam za Was kciukasy bardzo mocno. Z resztą wiesz, że ja za Was to tak szczególnie i mocno.
LadyBlack, trochę zwlekałaś, ale dobrze, że w końcu i Ty masz swój wątek
Bardzo się cieszę,że Usg pokazało, że Wasze dziecko jest zdrowiuteńkie A Ty będziesz mogła spokojnie cieszyć się swoim błogosławionym stanem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum