REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: Nasze stosunki z teściami
Autor Wiadomość
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 2988

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-12-28, 12:02   

saja, znajac bardzo dobrze Twoja historie, to prawdziwy sukces ;-) oby tak zostalo, bo tak wiadomo, latwiej :)
Jak widac, ze ktos sie zaczyna starac, to chyba latwiej jest i nam sie przekonac. A czasami to po prostu brak slow.
_________________
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 4543

Profil:
Wysłany: 2010-12-28, 13:38   

madzia napisał/a:
Jak widac, ze ktos sie zaczyna starac, to chyba latwiej jest i nam sie przekonac

i te słowa madziu doskonale obrazują i naszą sytuację z teściami :)
po tych całych przejściach, teściowa przestała się wtrącać, komentować negatywnie nasze decyzje, plany, porównywać je do swoich i dzięki temu powolutku odpuszczałam całą złość, a z czasem ich całkiem polubiłam.
_________________


 
 
 
saja 
Czekamy na Ciebie :)





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1496 dni temu
Posty: 796
Skąd: z krainy marzeń

Profil:
Imię: S.
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-12-28, 14:30   

madzia napisał/a:
saja, znajac bardzo dobrze Twoja historie, to prawdziwy sukces ;-) oby tak zostalo, bo tak wiadomo, latwiej :)


No fakt Ty to się ode mnie nasłuchałaś :P
Przy okazji dziękuje za wyrozumiałość i ogromne wsparcie :) :) :)

Cytat:
Jak widac, ze ktos sie zaczyna starac, to chyba latwiej jest i nam sie przekonac. A czasami to po prostu brak slow.


To prawda.
Widzę, ze ona inaczej do mnie "podchodzi", więc i moje podejście się zmieniło.
Oczywiście zdarzają się sytuację ze brakuje mi słów, ze mnie wkurza itp. Ale w tej chwili są to "epizody" i mam nadzieję że zostanie tak jak najdłużej. No ale oczywiście nie oszukuje się, że zawsze będzie idealnie.
_________________

"
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1264 dni temu
Posty: 2163

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-12-30, 21:23   

A ja nie potrafię wybaczyć, zapomnieć... mimo że po awanturze jest tak słodko że aż się rzygać chce.
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 4543

Profil:
Wysłany: 2010-12-30, 21:54   

Kamyczek, ale na to potrzeba czasu. nie da się po kilku dniach przejść do porządku dziennego. u nas potrzeba było kilku miesięcy. wierzę, że w końcu i Wy się dogadacie ;*
_________________


 
 
 
Ardhara 




Informacje:
Dołączyła 512 dni temu
Posty: 477

Profil:
Wysłany: 2010-12-30, 22:15   

stosunki z teściami - hym...

ogólnie jakoś idzie ale wolę z daleka ;)

na początku było ostro bo teść starał mnie sobie podporządkować w pełni a ja nie z tych ;) były kłótnie, było wychodzenie z domu ( jak ich odwiedziliśmy ) i był rok zerowych kontaktów

teraz na razie jest ok ale ja i tak nie zawierzę im na 100% nigdy i zawsze jestem gotowa na atak :/
_________________
Rośniemy sobie....
 
 
 
Gosiak 11 





Informacje:
Wiek: 27
Dołączyła 718 dni temu
Posty: 1489
Skąd: Stalowa Wola

Profil:
Imię: Gosia
Im. dziecka: Natalka
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2011-02-26, 12:23   

Teściów mam niczego sobie, nie narzekam, o tyle dobrze że nie mieszkamy razem. Teściowa jednak budzi we mnie respekt, zwyczajnie się jej boję, nie wiem dlaczego, często mi się śni, że coś do mnie ma. Wydaje mi się, że jednak nie taką synową sobie wymarzyła...
_________________



trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka..
 
 
 
Karoll 





Informacje:
Dołączyła 603 dni temu
Posty: 4428

Profil:
Wysłany: 2011-03-24, 14:55   

Laurel napisał/a:
adopcja, w praktyce kosztowała go zerwanie kontaktu z rodziną, bo jego mama od początku nie lubiła mnie, moich pomysłów, potem Dominiki, a Patryka to już zna tylko ze zdjęć. I tu romans przechodzi w dramat..

Jestem w szoku. Zamiast być dumni z syna i wspierać go i Ciebie , to się od niego, Was odwrócili? Tak zachowują się ludzie bez serca.
_________________

 
 
 
Luka 
Czekam na Ciebie..





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 495 dni temu
Posty: 2381

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2011-03-24, 14:57   

A teraz? Kiedy jest Kubuś? Nie korci ich żeby poznać "prawdziwego wnuka"? Prawdziwego w ich mniemaniu oczywiście. Kiedys pożałują.
_________________

Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 683 dni temu
Posty: 3655

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2011-03-24, 15:07   

Może i korci. Były dwa maile z pytaniem o Kubusia - tylko o niego, ale mąż konsekwentnie odpowiadał, że mamy trójkę dzieci. I jak zwykle - milczenie. Pewnie kiedyś będą załować, jak dotrze do nich, że czas ucieka, a oni wnuków praktycznie nie znają.
_________________
 
 
 
snowy 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 436 dni temu
Posty: 2190

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-03-24, 15:21   

moja teściowa też mnie znienawidziła...

wszystko co teściowe mają jest zapisane na mojego męża, ale oboje mieli odpowiednie na korzystanie ze wszystkiego, sprzedaż itp. i teściowa chciała wszystko z powrotem zabrać, po naszym ślubie, teść się wkurzył już przedtem mieli problemy i teraz się rozwodzą...
(to podaję, żeby nakreślić sytuację ;) )


teściowa teraz telefonów od nas nie odbiera to żeby powiadomić ją o dziecku napisaliśmy jej maila a ona i tak nic nie odpowiedziała, więc domyślam się, że wnuka też nie chce znać :(
także rozumiem Cię Laurel i współczuję Twoim dzieciom... że dziadków nie znają
_________________
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 683 dni temu
Posty: 3655

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2011-03-24, 15:26   

Ach, te rodzinne historie...
_________________
 
 
 
Sabina 





Informacje:
Dołączyła 609 dni temu
Posty: 3536

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-03-24, 16:33   

Laurel, przykro mi...
Najbardziej szkoda mi Twojego męża, bo to dzieci mają kochających dziadków, a on... cóż... bardzo dobrze o nim świadczy, że potrafił wybrać, nie oglądając się na mamę :-D

snowy, może to dobrze, że nie masz pod tym samym dachem toksycznej teściowej, to by na pewno nie pomoglo małżeństwu :-D
_________________
 
 
 
snowy 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 436 dni temu
Posty: 2190

Profil:
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2011-03-24, 16:35   

jak byliśmy wszyscy razem to była katastrofa, ona się mnie wszystkiego czepiała, mój mąż tylko się wkurzał na nią, nawet święta nam wszystkim zepsuła :/
_________________
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 683 dni temu
Posty: 3655

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2011-03-25, 10:05   

Sabina, mój mąż powiedział na wstępie, że albo się jego mama pogodzi z nasyzmi wyborami, albo musi się liczyć z tym, że kontakt będzie sporadyczny, bo zdrowe małżeństwo to takie, w którym żona jest na pierwszym miejscu. Tym radykalizmem zadziwił wszystkich wokół, nawet mnie. I trzyma się tego, a że ciężko czasami, np. teraz, kiedy planujemy chrzciny Kubusia... No cóż, może oni kiedyś się opamiętają.
_________________
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Przyklejony: Nasze dzieci
Wszytkie dzieci 56
Brak nowych postów Stosunki między szwagierkami,bratowymi???
Hydepark 24
Brak nowych postów Nasze Sny
Hydepark 49
Brak nowych postów Nasze maleństwo
Moja ciąża 903
Brak nowych postów Nasze tesciki :)
Staramy się o bobasa 402

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime