Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1266 dni temu Posty: 2080
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2009-10-29, 18:03
Fantazja No właśnie mamy problem bo on jest potwornie zazdrosny, nawet jak się przytulimy to wciska się między nas. Jak któreś wraca do domu to nie pozwoli nikomu się zbliżyć dopóki nie zostanie wygłaskany i nagrodzony. Zresztą popełniono duży błąd przy jego wychowaniu. Jak był młodszy to bawił się z dziećmi, ale jak miała około roku to teściowa i szwagier się upierali żeby go zamykać jak przychodzą z dziećmi i do tej pory dzieci źle mu się kojarzą. Poza tym dzieci sąsiada rzucały do niego kamieniami kilka razy była wielka awantura o to.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 1408 dni temu Posty: 621
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2009-11-16, 21:50
śliczne te wasze psiaki są
Bernardyn fantastyczny a labladorek Madzi przeuroczy
owczarek to wygląda jak taki piesek - dziecko hehe że lubi pospać poprzytulać się itp.
Informacje: Dołączyła 1088 dni temu Posty: 742 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2009-11-24, 10:19
Jako, że mój aparat się rozładował udało mi się cyknąc tylko jedną fotkę- może zadowoli Was póki nie naładuje baterii i nie zaliczymy sesji zdjęciowej
A poza tym to mój piesek to lada dzień zostanie uduszony gołymi rękoma, więc nie wiem czy zdążę jeszcze cyknąc jakąś fotkę Od tygodnia wychodzimy z nią na spacer (wcześniej zabronił nam weterynarz), a ta mała zołza jeszcze ani razu się nie załatwiła na dworze Myślałam, że to jej zdenerwowanie nowym zwyczajem potrwa 3- 4 dni, ale wciąz nic się nie zmienia. Spacer traktuje niemal jak karę i nie chce odejśc od nogi nawet na dwa kroki Że już nie wspomnę o załatwianiu się, bo o tym nie ma mowy. Nawet kiedy wydaje mi się, że już zaczyna szukac miejsca to w pewnym momencie Leila znowu zaczyna mi się platac między nogami i nie chce wleźc na trawnik. Za to zgadnijcie co robi jak tylko wrócimy do domu Jakby specjalnie trzymała, żeby tylko nie załatwic się na podwórku. Najgorsze jest to, że to wcale nie są krótkie spacerki, a niestety nie mam możliwości, żeby każde nasze wyjście z nią trwało po kilka godzin.
100_3665.jpg nasza mała zołza- kiepskie zdjęcie, ale jak juz bateryjka będzie naładowana to sie poprawimy
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1266 dni temu Posty: 2080
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2009-11-24, 10:37
Bozie jaka ona słodziuchna
Czemu weterynarz nie pozwolił Wam wcześniej z nią wychodzić? Ona nauczyła się, że ma sikać w domu, a spacer traktuje jako rozrywkę. Wydaje mi się, że jak zaczniecie ją karcić jak posika się w domu oczywiście nie mam na myśli bicia tylko od razu jak to zrobi pokrzyczeć, albo stanowczym głosem powiedzieć że nie wolno to skojarzy o co Wam chodzi. No i oczywiście nagradzanie jak załatwi się na podwórku. Piszę to wszystko, a ty pewnie już dawno to wiesz. Tylko dziwie się że nie pozwolił wam, lekarz wychodzić wcześniej. Pewnie jakiś powód miał. Życzę cierpliwości z tym cukiereczkiem.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Informacje: Dołączyła 1088 dni temu Posty: 742 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2009-11-24, 10:51
Kamyczek napisał/a:
Pewnie jakiś powód miał.
Pozwolił nam wychodzic dopiero dwa tygodnie po drugim szczepieniu. Pewnie złamałabym ten zakaz gdyby nie to, że w pobliżu miejsca gdzie mieszkamy nie znajde nawet najmniejszego zakątka, gdzie nikt nie wyprowadza psów. A niestety z tego co sie dowiadywałam goldeny są tak delikatną rasą (wynika to z krzyżowek, jakie robił człowiek żeby stworzyc ją stworzyc), że gdyby jakaś choroba przyplątała sie do kundelka czy np. owczarka niemieckiego to nie było by tak źle, ale golden miałby nikłe szanse na przeżycie Wolałam nie ryzykowac
Kamyczek napisał/a:
No i oczywiście nagradzanie jak załatwi się na podwórku.
Tyle, że jeszcze ani razu się nie załatwiła
Kamyczek napisał/a:
karcić jak posika się w domu
No i właśnie tu jest problem, bo po przeczytaniu ksiązki i rozmowie z panią weterynarz okazuje się, że psa mogę lekko skarcic tylko w momencie, gdy złapię go na gorącym uczynku. W pozostałych wypadkach nie ma to najmniejszego sensu, bo ponoc psiak nie zrozumie nawet jeśli zrobił coś źle dosłownie 10 sekund wcześniej
Mam nadzieję, że Leila wreszcie zaskoczy o co chodzi. A że weekend mam wolny to zabiorę ja na długaśnyyyyy spacer i nie wrócimy do domu póki się nie załatwi
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1266 dni temu Posty: 2080
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2009-11-24, 11:06
tigraa84, No tak masz rację teraz sobie przypominam że moja siostra wyprowadzała swojego goldenka tylko w swoim ogrodzie, bo po szczepieniu rzeczywiście nie wolno. Psy mają krótką pamięć, jak ja oduczałam mojego węszenia po talerzach zostawionych np na blacie to też musiałam go przyłapać. Musisz zrobić na psiaka polowanie.
A spacer to świetna sprawa, mój psiak nie potrafi chodzić na smyczy, ale mamy ogromny ogród, trzy domy by się zmieściły i to mu wystarcza.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Ale ona sliczna, wyprzytulac, wytarmosic na pierwszym zdjeciu wyglada jak dorosly pies.
tigraa84, jedyne co, to cierpliwosc, obserwowanie i uswiadamianie suni, ale z tym karceniem po fakcie, to nie wiem czy jednak nie powinnac mimo wszystko sprobowac.
Zawsze zostaje "podpatrywanie" pieska tylko jak to sie moze skonczyc, jak ona bedzie robic a ty jej zabronisz? moze tylko wybrudzic wieksza powierzchnie. No i wtedy natychmiast trzeba by bylo isc na nia na spacer. Nie zazdroszcze. Ja ci tylko poradze, stanowczosc w glosie, wiem bo nasz psiak tez kilka razy chyba na poczatku zalatwial sie w domu, i byl odpowiedni potraktowany za to, to samo bylo z zakazem wchodzenia mu na sofy, lozka...
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1595 dni temu Posty: 2898 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-11-24, 15:17
Śliczny psiaczek
Co do siusiania to u mnie zawsze się sprawdzała gazeta . Jak psiak zrobił siusiu to przystawiałam mu nos do tego i dawałam lekko gazetą to tyłku . Potem prowadziłam go pod drzwi wejściowe i sadzałam . Po trzech dniach sam już stawał pod drzwiami wejściowymi jak chciał się załatwić I tak wszystkie moje trzy psiaki nauczyłam .
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2009-11-24, 22:16
jest śliczna no i świetna rasa
co do siusiania, to już tyle rad tu padło, że chyba nic nowego nie dodam. na pewno się nauczy, trzeba tylko konsekwencji i cierpliwości.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum