REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: Nasze zwierzaki
Autor Wiadomość
karina24 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1312 dni temu
Posty: 65
Skąd: bydgoszcz

Profil:
Im. dziecka: jagoda i oluś
Wysłany: 2008-11-04, 14:32   

Aneta, oj psotnik z niej niesamowity :mrgreen: jak poloze mate edukacyjna na podłodze to niebawi sie na niej jagunia tylko kot :mrgreen:
_________________

 
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 4543

Profil:
Wysłany: 2008-11-05, 15:25   

karina24, fajnie mieć dużo zwierzaków w domku, jak się ma oczywiście do tego warunki :) i jeszcze lepiej jak się dzidzia od początku będzie wychowywała ze zwierzęciem. posiadanie zwierzaka dużo uczy. nasza Malutka będzie od swoich pierwszych dni wychowywała się przy 4-letniej labradorce :) aż jestem ciekawa jak będą się dogadywać :)
_________________


 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 2988

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2008-11-06, 10:06   

karina24, tak na przyszlosc :)
Nie pisz posta jeden pod drugim, tylko uzywaj opjci "zmien" jest dostepna 15 minut od wyslania posta.
_________________
 
 
 
karina24 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1312 dni temu
Posty: 65
Skąd: bydgoszcz

Profil:
Im. dziecka: jagoda i oluś
Wysłany: 2008-11-07, 11:17   

madzia, ok,bede pamietac :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Madzia81, piesek moze byc troche zazdrosny,na poczatku,bedzies musiała pozwolic obwachac bobaska,zeby wiedział ze to nowy domownik ;-)
_________________

 
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 4543

Profil:
Wysłany: 2008-11-07, 13:41   

karina24 napisał/a:
a poczatku,bedzies musiała pozwolic obwachac bobaska,zeby wiedział ze to nowy domownik ;-)

wszystko już wiem, dokształciłam się w tym temacie ;-)
piesia będzie dostawała tyle samo miłości i zainteresowania ile do tej pory, będzie chodziła ze mną i Małą na spacery, będzie spała przy łóżeczku, będzie dobrze :)
_________________


 
 
 
karina24 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1312 dni temu
Posty: 65
Skąd: bydgoszcz

Profil:
Im. dziecka: jagoda i oluś
Wysłany: 2008-11-08, 11:22   

Madzia81, napewno bedzie dobrze :mrgreen: niemoże byc inaczej :mrgreen:
_________________

 
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1394 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2008-12-08, 13:34   

Parę słów od doświadczonej osoby (cytat z innego forum)


Zakąłdając ze pies jest zupelnie normalny psychicznie (nie zastraszony, nie dominujacy i agresywny), ze przyszła mama i tata mają dobrze poukladane w glowie nie ma problemów w przyzwyczajeniu psa do noworodka. Nie ma podstaw aby obawiać sie amstafa. Ta rasa ma miec w genach BRAK agresji do człowieka i tak jest zazwyczaj w przypadku zdrowych psychicznie psów. Jeśli pies jest w dodatku karny i potrafi sie nad nim panowac, pies umie wykonanc komendy jak siad, lezec, nie rusz (w sensie "nie dotykaj" ), odejdź to juz wogóle sytuacja jest komfortowa.
Podstawą przy wprawadzaniu noworodka do domu jest jak juz ktos napisal, wyprowadzenie psa na spacer na czas przyjazdy malucha, danie do porządnego nawąchania pieluszki czy kaftanika z jednoczesnym glaskaniem i dawaniem smakolyków.
W domu powinno podproswadzic sie psa do lezacego na lózku noworodka i trzymajac go na smyczy lub za obroze (ale bez ciagniecia i dlawienia!!!) pozwolic psu powąchać maleństwo, nagradzajac za spokojne zachowanie, a natarczywe karcąc donośnym FEE!!.
Absolutną podstawą jest nie zostawianie noworodka (wogóle żadnego dziecka) samego z psem.

Lizanie po twarzy. Jesli pies jest regularnie odrobaczany i nie zjada na podwórzu nieczystosci typu kupa (co sie zdaza jesli zwierzeciu brakuje minerałów) to lizanie nie jest czyms niehigieniczym (biorac pod uwage antyseptycznosc psiej śliny). Co obrzydliwsi moga nie pozwalac sie lizac w usta i myc.
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 4543

Profil:
Wysłany: 2008-12-08, 17:31   

:) napisał/a:
wyprowadzenie psa na spacer na czas przyjazdy malucha

a tego właśnie nie rozumiem. to znaczy celowości i sensu takiego postępowania. w końcu pies był w domu pierwszy i czuje się gospodarzem. wyjdzie na spacer, wróci, a tutaj takie zmiany :roll: my akurat co do tego na pewno się nie zastosujemy i Lunka przywita Natalkę w domu :)
_________________


 
 
 
Aneta 





Informacje:
Wiek: 33
Dołączyła 1593 dni temu
Posty: 2964
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2008-12-08, 17:46   

Mój też siedział w domu jak przyjechaliśmy ze szpitala . Ale wcześniej zapoznał się z zapachem bo mąż mu przywiózł pieluchę tetrową ze szpitala.
_________________

 
 
 
iza197575 





Informacje:
Wiek: 36
Dołączyła 1392 dni temu
Posty: 284
Skąd: łódz

Profil:
Imię: Iza
Im. dziecka: Mateusz
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2008-12-08, 18:56   

My mamy w domu jamnika ;-) kiedy wrocilam z synkiem ze szpitala pokazalismy jamniorowi dziecko powachal i wszystko bylo dobrze :-) przez te 4 lata nie zrobil mu krzywdy a kiedy w nocy synek plakal pierwszy byl pies przy nim ;-) a teraz są najlepszymi kumplami :lol:ja jestem za tym zeby pieska nie izolowac od dziecka,nie wplno bo pies czuje zagrozenie i moze wtedy zrobic krzywde.
 
 
 
 
Izabela 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 1637 dni temu
Posty: 290
Skąd: Opole/Katowice

Profil:
Imię: Izabela
Im. dziecka: Hania
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2008-12-09, 11:58   

Nie wiem, jakoś nie ufam tym rasom typu amstaff i inne. jeżeli tylko było słychać kiedykolwiek w mediach, że ktoś został zagryziony/pogryziony to zawsze przez rottweilery, amstafy czy inne pittbulteriery. Jakoś serery nikogo jeszcze nie zagryzły.

Oczywista jest kwestia wychowania takiego psa, ale mają one w sobie coś złego.

Szłam kiedyś w Haneczką w nosidełku. I przechodziła koło mnie starsza pani , koło 60 może z amstafem na smyczy, bez kagańca. Jak on mnie zobaczył, a Hania piszczała coś i się wierciła, od razu jakby przystanął, smycz była napięta na maxa, że ta Pani nie mogła go pociągnąć, i tak patrzył tym wzrokiem... :shock: normalnie myślalam, że zaraz dostanę zawału, że jak on się jej zerwie ze smyczy... <olaboga> Pies pewnie czuł, że się go boję, ale nie umiałam opanowac strachu.

Ja nie mam tu psa, jak jadę do mamy to jest tam mała sarenka ratlerek, staruszka i nie ma zębów prawie :-/ więc nie ugryzie. Ale na początku była strasznie zazdrosna.
_________________
 
 
 
 
iza197575 





Informacje:
Wiek: 36
Dołączyła 1392 dni temu
Posty: 284
Skąd: łódz

Profil:
Imię: Iza
Im. dziecka: Mateusz
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2008-12-09, 12:18   

Izabela napisał/a:
Nie wiem, jakoś nie ufam tym rasom typu amstaff i inne. jeżeli tylko było słychać kiedykolwiek w mediach, że ktoś został zagryziony/pogryziony to zawsze przez rottweilery, amstafy czy inne pittbulteriery.
ja takim psom tym bardziej nie wierze :-| dziwie sie bardzo ludziom ze takie psy trzymają w domu,czy predzej czy pozniej moze im cos do lba strzelic i wtedy tragedia :-( ja to mysle ze ta agresywnosc tych psow to juz jest uwarunkowana genetycznie i zaden czlowiek takich psow nie doprowadzi do ladu.
 
 
 
 
Izabela 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 1637 dni temu
Posty: 290
Skąd: Opole/Katowice

Profil:
Imię: Izabela
Im. dziecka: Hania
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2008-12-09, 12:24   

Jest to szcztucznie wychodowana rasa, i nie ma co ukrywać, że stworzona do walk. :-/
_________________
 
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1638 dni temu
Posty: 4543

Profil:
Wysłany: 2008-12-09, 15:33   

iza197575 napisał/a:
to juz jest uwarunkowana genetycznie i zaden czlowiek takich psow nie doprowadzi do ladu.

nieprawda. charakter psa przede wszystkim zależy od człowieka, który go wychowuje. oczywiście są psy, które mają większe predyspozycje do tego, żeby były groźne (np. amstafy) i są takie, które mają predyspozycje do bycia łagodnymi (np. labradory), ale to nie jest zasada. znam amstafy, które nie przejawiają ani grosza agresji, a brat mojej Lunki (labrador) z tego samego miotu, nie został dopuszczony do udziału w wystawie ze względu na agresję. a nasza Lunia muchy by nie skrzywdziła. a ten sam miot, ta sama matka, ojciec. więc od czego zależy, że moja jest łagodna, a tamten agresywny? od właściciela ofkors i od sposobu w jaki pies był wychowywany.
osobiście też nie przepadam za amstafami, pitbulami itp. ale uważam, że jeśli taki pies dostanie się w ręce doświadczonego człowieka, tresera, to można go wychować na większego miśka niż labradora czy seterka.
_________________


 
 
 
asia21_87 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1392 dni temu
Posty: 2064

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-06-03, 19:13   

a to nasza Tigra :-)

t_konie_doma_001_195.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 23,48 KB

t_tigra1_003_309.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 23,14 KB

t_tigra_002_185.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 24,61 KB

t_tigra_539.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 27,8 KB

tigrunia 2.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 21,1 KB

tigrunia 1.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 21,19 KB

_________________

 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Przyklejony: Nasze dzieci
Wszytkie dzieci 56
Brak nowych postów Nasze Sny
Hydepark 49
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi nasze 9 miesięcy
Archiwum 97
Brak nowych postów Nasze zdolności
Hobby 125
Brak nowych postów nasze kosmetyki
Moda, uroda i kosmetyki 42

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group