Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1637 dni temu Posty: 2223
Profil: Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2011-11-27, 20:53
Niestety ostatni czas nie było jako takiej nauki poza tym , zę trzymał w rączce ciasteczko lub paluszka
Dzisiaj jedlismy kaszkę na dwie miski
Jego miska a raczej zawartośc została na blacie stolika
więc zakupilismy specjalny sliniak z ceraty z rękawami i będziemy kontynuować nauke
największy problem w moją mamą bo to typ pedantki i nienawidzi balaganu
tlumacze , ze musi się jakoś nauczyć ale mowi, że żadne z nas tak sie nie uczylo i też umiemy jeść
wiec raczej na nią liczyć nie mogę
a szkoda
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 692 dni temu Posty: 1441
Profil: Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-18, 23:07
U nas Wiki próbuje sama jeść paluszkami ziemniaczki, kanapeczki, chrupeczki i ciasteczka, swoją łyżeczkę to na razie traktuje jako świetną rzecz do gryzienia.
Wygląda to tak, ze wszystko lata po całym krzesełku i po podłodze, ale ile ma radości ze zgniatania i rozdziobywania no ale od czegoś trzeba zacząć
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 840 dni temu Posty: 2580 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2012-02-19, 11:26
A moje dziewczę już sobie pięknie radzi z samodzielnym jedzeniem. Serek, monte, jabłuszko ze słoiczka pięknie zajada łyżeczką (coś co lubi), na końcówce tylko pomagam resztki wygrzebac, z obiadem gorzej, bo nie jest fanką takowych i po 3 łyżeczkach/widelczykach się nudzi . Pięknie je paróweczkę widelczykiem, jak się nie uda nabić na widelec, to rączką nabija i dopiero do buzi.
Picie z kubka/szklanki/ z gwinta butelki wychodzi bardzo dobrze i jest najlepszą zabawą. pół litrowa butelka wody pełna na 1/3 - wypite samodzielnie
U nas nauka jedzenia polegała na tym, że pewnego dnia jak zwykle idę z łyżeczką do Artura a ten mi ją wyrwał i zaczął jeść. Ot tak. Może nie za często trafiał nią do buzi ale i tak szok pozostał. Bo z piciem były za to problemy smoczek czy kubek niekapek- nieważne, jakoś zawsze udawało mu się polać całe ubranie i wszystko wokoło.
Arturek po prostu naśladował rodziców . Moja Basia nie je samodzielnie z racji wieku , ale zawsze siada z nami do stołu na krzesełku, dostaje do ręki ziemniaka i podjada.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum