Karolinka nie potrafię nawet sobie wyobrazić co czujesz.
A jak czytam tego Twojego posta to łzy lecą same.
Bądź silną kobietą, musisz!
Dla siebie dla męża
On Cię potrzebuje bo choć nie okazuje może tego jak jest mu źle to na prawdę jest również w trudnej sytuacji
Trzymaj się kochana !
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 641 dni temu Posty: 2742 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2012-01-24, 20:51
Karolinko nie bede sciemniac ze rozumiem bo nie rozumiem ale widze jakie to trudne. Tule Cie z calych sil Jednak nie mozesz nienawidzic siebie, bo to nie zalezy od Ciebie, to natura i mozesz sprobowac powalczyc ale wcale nie dziwe sie ze teraz brak Ci na to sil To okropne i niesprawidliwe Wierze jednak ze znajdzesz w sobie tyle sily i przejdziecie przez to razem z M. bo jestes naprawde wspanala kobieta i zaslugujesz na szczescie
Przeczytalam twoj post zaraz po wyslaniu i od tamtej pory mysle i nie wiem co madrego napisac. Nie jestes kims mniej wartosciowym, masz za soba tylko inne, przykre przezycia. Na pewno nikt nie sprawi ci przykrosci byle czym, ty jestes juz o krok dalej. mysle, ze rozumiesz co chce przekazac...
Nie tak latwo porzuca sie marzenia o dziecku i ja wierze, ze nadejda pozytywne mysli a wraz z nimi dzialania
Karolinko, jesteś silną, dzielną kobietą. Chwile smutku, przygnębienia w tej sytuacji są normalnymi uczuciami, na które możesz sobie pozwolić, byle nie za długo.To co się stało nie jest Twoja winą. Przyczyny mogą być różne. Masz dobrego męża, który jest dla Ciebie wsparciem.
Pamiętaj Kochana Przegrana bitwa nie oznacza przegranej wojny.
Karolinko mocno tulę .
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 717 dni temu Posty: 2116 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2012-01-25, 15:36
koralina nie będe Cię pocieszać bo myślę,że to i tak za wiel by nie zdziałało podobno taki ból tylko czas moźe uleczyć i nadzieja,że kiedyś musi w końcu być dobrze
wiem np że gdybym znalazła się na Twoim miejscu to oprócz morza wylanych łez przystąpiła bym do działania.....zmieniła lekarza albo znalazł porządną klinikę w której poszukali by przyczyny niedonoszonych ciąż i pokierowali tak leczeniem,żebyście mogli w ramionach trzymac swoją dziecinę
młodzi jestescie, medycyna teraz działa cuda jesli chodzi o takie sprawy...znam 2 kobiety które urodziły zdrowe dzieci po 5 nieudanych wczesniejszych próbach
trzymam kciuki za Ciebie i weż się w garsc
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 636 dni temu Posty: 3508 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Gabrysia
Nastrój:
Wysłany: 2012-01-25, 18:09
Karolinko Kochana bądź silna nie tylko dla siebie ale i również dla Twojego męża .. Macie siebie .. jesteście szczęśliwi tworzycie razem mocne małżeństwo .. Kochana nie poddawaj się i zaufaj nadziei a na pewno będzie dobrze ... Moja taka dość bliska znajoma 10 razy poroniła urodziła jedno martwe dziecko a teraz ma męża i dwójkę dzieci ja ją na prawdę podziwiam za to przez co przeszła i co przeżyła była dla mnie wzorem . Więc uważam że jak moja znajoma się nie poddała to i Ty się nie poddawaj
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 1051 dni temu Posty: 1339 Skąd: Z Przedszkolandii
Profil: Imię: Karolina
Wysłany: 2012-01-26, 01:11
Dziekuje dziewczyny za wsparcie.
Aniusia zmienilam lekarza oczywiscie. Z badan do zrobienia zostala mi cytomegalia i przeciwciala antykardiolipidowe. Lekarz powiedzial, ze teraz bardziej to byla ciaza biochemiczna. Kolejnym etapem dzialania jest pokazanie sie u niego z 3 wykresami bo po nich dojdziemy do hormonow i zrobimy badania w tym kierunku. On i polozna obstawiaja, ze pierwsze poronienie to wina progesteronu mimo, ze bralam luteine. Lekarz o niebo lepszy od poprzedniego.
Mam nadzieje, ze ten now rok bedzie lepszy od poprzedniego. I wszystko sie wyjasni i ulozy. Bo jak nie to faktycznie zostanie mi do adopcji jakis japonski murzyn zydowskiego pochodzenia to tak w formie zartu oczywiscie
_________________
Kwiecień 2011, Listopad 2011
Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie...
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 717 dni temu Posty: 2116 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2012-01-26, 21:43
koralina grunt to dobry lekarz zobaczysz wszystko sie ułoży i zapomnisz ile to nerwów kosztowało Was
a zydoskiego murzyna czy jak mu tam to sama sobie urodzisz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum