REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: Nie do opisania...
Autor Wiadomość
WweronikaA 
w dwupaku





Informacje:
Dołączyła 840 dni temu
Posty: 1939

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2012-01-24, 20:27   

Karolinka nie potrafię nawet sobie wyobrazić co czujesz.
A jak czytam tego Twojego posta to łzy lecą same.
Bądź silną kobietą, musisz!
Dla siebie dla męża :!:
On Cię potrzebuje bo choć nie okazuje może tego jak jest mu źle to na prawdę jest również w trudnej sytuacji :!:

Trzymaj się kochana !
_________________

Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
 
 
 
kashira 





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 641 dni temu
Posty: 2742
Skąd: Górny Śląsk

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
zmeczona


Wysłany: 2012-01-24, 20:51   

Karolinko nie bede sciemniac ze rozumiem bo nie rozumiem ale widze jakie to trudne. Tule Cie z calych sil <pocieszacz> Jednak nie mozesz nienawidzic siebie, bo to nie zalezy od Ciebie, to natura i mozesz sprobowac powalczyc ale wcale nie dziwe sie ze teraz brak Ci na to sil :-( To okropne i niesprawidliwe :cry: Wierze jednak ze znajdzesz w sobie tyle sily i przejdziecie przez to razem z M. bo jestes naprawde wspanala kobieta i zaslugujesz na szczescie ;*
_________________

 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 2886

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2012-01-24, 22:25   

Przeczytalam twoj post zaraz po wyslaniu i od tamtej pory mysle i nie wiem co madrego napisac. Nie jestes kims mniej wartosciowym, masz za soba tylko inne, przykre przezycia. Na pewno nikt nie sprawi ci przykrosci byle czym, ty jestes juz o krok dalej. mysle, ze rozumiesz co chce przekazac...
Nie tak latwo porzuca sie marzenia o dziecku i ja wierze, ze nadejda pozytywne mysli a wraz z nimi dzialania <przytul>
_________________
 
 
 
Karoll 





Informacje:
Dołączyła 603 dni temu
Posty: 4427

Profil:
Wysłany: 2012-01-25, 07:36   

Karolinko, jesteś silną, dzielną kobietą. Chwile smutku, przygnębienia w tej sytuacji są normalnymi uczuciami, na które możesz sobie pozwolić, byle nie za długo.To co się stało nie jest Twoja winą. Przyczyny mogą być różne. Masz dobrego męża, który jest dla Ciebie wsparciem.
Pamiętaj Kochana Przegrana bitwa nie oznacza przegranej wojny.
Karolinko mocno tulę <pocieszacz> .
_________________

 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 683 dni temu
Posty: 3531

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2012-01-25, 08:45   

Dziewczyny napisały już wiele mądrych rzeczy. Nie pozwól umrzeć nadziei.
_________________
 
 
 
Aniusia 
wredniak





Informacje:
Wiek: 35
Dołączyła 717 dni temu
Posty: 2116
Skąd: chatka z piernika

Profil:
Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2012-01-25, 15:36   

koralina nie będe Cię pocieszać bo myślę,że to i tak za wiel by nie zdziałało <pocieszacz> podobno taki ból tylko czas moźe uleczyć i nadzieja,że kiedyś musi w końcu być dobrze <pocieszacz>
wiem np że gdybym znalazła się na Twoim miejscu to oprócz morza wylanych łez przystąpiła bym do działania.....zmieniła lekarza albo znalazł porządną klinikę w której poszukali by przyczyny niedonoszonych ciąż i pokierowali tak leczeniem,żebyście mogli w ramionach trzymac swoją dziecinę <buzki>
młodzi jestescie, medycyna teraz działa cuda jesli chodzi o takie sprawy...znam 2 kobiety które urodziły zdrowe dzieci po 5 nieudanych wczesniejszych próbach <zawstydzony>
trzymam kciuki za Ciebie i weż się w garsc <pocieszacz>
_________________
 
 
 
iwonaryki 
Spełniona





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 636 dni temu
Posty: 3508
Skąd: Ryki

Profil:
Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Gabrysia
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2012-01-25, 18:09   

Karolinko Kochana bądź silna nie tylko dla siebie ale i również dla Twojego męża .. Macie siebie .. jesteście szczęśliwi tworzycie razem mocne małżeństwo .. Kochana nie poddawaj się i zaufaj nadziei a na pewno będzie dobrze ... Moja taka dość bliska znajoma 10 razy poroniła :cry: urodziła jedno martwe dziecko :cry: a teraz ma męża i dwójkę dzieci ja ją na prawdę podziwiam za to przez co przeszła i co przeżyła była dla mnie wzorem . Więc uważam że jak moja znajoma się nie poddała to i Ty się nie poddawaj
_________________


 
 
 
koralina 
Dogonić marzenia...





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 1051 dni temu
Posty: 1339
Skąd: Z Przedszkolandii

Profil:
Imię: Karolina
Wysłany: 2012-01-26, 01:11   

Dziekuje dziewczyny za wsparcie.

Aniusia zmienilam lekarza oczywiscie. Z badan do zrobienia zostala mi cytomegalia i przeciwciala antykardiolipidowe. Lekarz powiedzial, ze teraz bardziej to byla ciaza biochemiczna. Kolejnym etapem dzialania jest pokazanie sie u niego z 3 wykresami bo po nich dojdziemy do hormonow i zrobimy badania w tym kierunku. On i polozna obstawiaja, ze pierwsze poronienie to wina progesteronu mimo, ze bralam luteine. Lekarz o niebo lepszy od poprzedniego.

Mam nadzieje, ze ten now rok bedzie lepszy od poprzedniego. I wszystko sie wyjasni i ulozy. Bo jak nie to faktycznie zostanie mi do adopcji jakis japonski murzyn zydowskiego pochodzenia :) to tak w formie zartu oczywiscie
_________________


Kwiecień 2011, Listopad 2011
Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie...
 
 
 
Aniusia 
wredniak





Informacje:
Wiek: 35
Dołączyła 717 dni temu
Posty: 2116
Skąd: chatka z piernika

Profil:
Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2012-01-26, 21:43   

koralina grunt to dobry lekarz :mrgreen: zobaczysz wszystko sie ułoży i zapomnisz ile to nerwów kosztowało Was <pocieszacz>
a zydoskiego murzyna czy jak mu tam to sama sobie urodzisz :lol:
_________________
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang