Moim zdaniem zamrażalnik to wynalazek wszech czasów. Mrożę chyba wszystko co się da Jak jest jakaś tańsza kiełbasa to porcjuję i mrożę, potem jest do obiadu czy jajecznicy Wędliny staram się nie kupować za dużo. Ok 10 dk, wolę potem dokupić. Jak zostaną ziemniaki, to je odsmażam, albo rano do jajecznicy wrzucam. Jak zostanie chleb, to robię w piekarniku grzanki z różnymi dodatkami, albo pieczywo czosnkowe. Grzanki w ogóle są najlepsze z trochę czerstwego chleba
A co do pytania z początku. Ja bym jabłka z kompotu położyła na kruche ciasto, albo w ciasto francuskie zawinęła.
jajecznica z ziemniakami????
A z pozostałości po świętach można zrobić super bigos.
Jajecznica z ziemniakami jest pyszna! Ziemniaczki się trochę podsmaża na maśle a potem zalewa jajkiem. Można też dodać cebulkę/ szczypiorek i kiełbaskę/wędlinę. Pycha!
Mi po świętach zostały ryby, ciasta i kluski z makiem, więc bigos z tego byłby zabójczy
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2012-02-21, 13:05
dzisiaj wywaliłam dwa śmietniki przeterminowanych produktów zaczęło się przypadkowo, wyjęłam szczaw słoikowy, chciałam zupy nagotować. i z ciekawości zerknęłam na datę ważności - minęła 1,5 roku temu i tak zaczęłam szafkę przeglądać i poszło - przyprawy, kostki rosołowe, makarony, konserwy, herbaty itp. wydawałoby się, że produkty, które mogą stać i stać. patrzcie na bieżąco co macie w kuchni, no chyba, że tylko ja tak chomikuję
Madzia81, my mieszkamy zaledwie 8 miesiecy a i mi sie zdarza taki porządek zrobić.
Owszem nie są to aż tak przeterminowane produkty ale dużo rzeczy typu śmietana jogurt serek mi się zdarza ...
Ale zaczynam nad tym panować
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Wędlina i warzywa albo ser nadają się na pizze. Często mamy ją pod koniec tygodnia:)
U nas się zdarza, że pieczywo się marnuje. Ale nie ma z tej sytuacji wyjścia. Nie jestem fanem zamrażania pieczywa. Główny problem to taki, że jednego dnia bochenek chleba czy worek bułek pójdzie na raz a innego leży to dwa dni bo wszyscy nagle przestawili się na płatki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum