REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: nie marnuję jedzenia
Autor Wiadomość
:) 




Informacje:
Dołączyła 1395 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2011-01-16, 21:13   nie marnuję jedzenia

wyrzucacie niedojedzone resztki czy jakoś je wykorzystujecie.

moze macie pomysł na jabłka, które mi zostały z kompotu?
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 4459

Profil:
Wysłany: 2011-01-16, 22:05   

u nas to różnie.

owoce jak są już mocno dojrzałe, to albo robię z nich miazgę i dodaję młodemu do kaszki, z bananów np. robię sobie koktajl na mleku, czasem jak wiem, że już nie damy rady zjeść - to wyciskam na sok.

pieczywo mam zawsze pomrożone i wyjmuję tyle, ile mi trzeba, kanapkę, dwie. więc mi się nic nie marnuje.

jak jest M. to on zawsze do jajecznicy wrzuci wszystkie śmieci, resztki wędliny, ostatnią pieczarkę itd.

jak nagotuję za dużo zupy, to wlewam w butelkę i sobie mrożę.

a jak już c czymś wybitnie nie mam co zrobić, to jest dla Luny. a jak się nie nadaje nawet dla psa, to idzie do śmieci. ale rzadko wyrzucam. staram się rozsądnie robić zakupy.

z jabłek to zaraz zrobiłabym jakiś mus jabłkowy, trochę cukru i do jakiś placków czy naleśników na słodko.
_________________


 
 
 
Karoll 





Informacje:
Dołączyła 603 dni temu
Posty: 4427

Profil:
Wysłany: 2011-01-17, 07:19   

Staram się porcjować produkty i tak jak Madzia81 zamrażam.
Na szczęście mam dwóch chłopaków w domu,więc raczej wszystko znika ;-) .
:) napisał/a:
moze macie pomysł na jabłka, które mi zostały z kompotu?

Jeżeli lubisz owoce jako dodatek do mięsa, możesz dodać do pieczeni, czy do pieczonego kurczaka.
_________________

 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 873 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-01-17, 15:07   

Jak się da, staram się wykorzystać, wędliny, warzywa do zapiekanek; owoce - podobnie jak Madzia81 - zwykle kończą zmiksowane i jak akurat nie mam do czego podać to zapasteryzowane. Jabłka jeszcze do ryżu można dać.
Z suchych bułek ostatnio w mikserze bułkę tartą zrobiłam, M. mi zawsze jakoś tak powciska, że mi uschną ;/ Gorzej z suchym chlebem, zwłaszcza jak nie pokroję na kromki, żeby placki zrobić :/ Też staram się mrozić, ale mama nam czasem wciśnie i już mam zamrażarkę pełną chleba :/
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1395 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2011-01-18, 12:35   

przy Was to ja jestem jednym wielkim marnotrastwem :oops:
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 2886

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-01-18, 12:51   

I ja tez. Zawsze ugotuje o ziemniaka czy 2 za duzo a pozniej to wyrzucam. Chleb usycha, wedliny sie marnuja, warzywa tez... nie umiem tak wygospodarowac, zeby nic nie zostalo. Zawsdze boje sie, ze czegos zabraknie wiec zrobie czy kupie za duzo i tak wychodzi.
_________________
 
 
 
kochanie1305199 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 550 dni temu
Posty: 2587

Profil:
Wysłany: 2011-01-18, 15:59   

A u nas to jest tak:
-Mięso zawsze porcjuje i zamrażam (więc jak robię sos czy coś to wszystko znika)
-warzywa i owoce staram się w lodówce trzymać(nie kupuje za dużo)
-Wędlina to różnie ja mało jadam a Maniek to tylko kanapki do pracy bierze i ja tylko 15 listków kupuje nie więcej:)
-noooooo i chleb to ja strasznie marnuję bo aż wstyd bo ja sama nie zjadam poprostu <bezradny>
-produkty nabiałowe też mi schodzą szybko:)
-ziemiaki nauczyłam się gotować mniej i wtedy nie wyrzucam:)
 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1419 dni temu
Posty: 1780

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2011-01-18, 16:43   

madzia napisał/a:
I ja tez. Zawsze ugotuje o ziemniaka czy 2 za duzo a pozniej to wyrzucam. Chleb usycha, wedliny sie marnuja, warzywa tez... nie umiem tak wygospodarowac, zeby nic nie zostalo. Zawsdze boje sie, ze czegos zabraknie wiec zrobie czy kupie za duzo i tak wychodzi.
ja mam identycznie,mase kasy tracimy na zarcie,a pozniej polowa w koszu laduje <bezradny>
Najbardziej sie wkurzam jak zrobie obiadu wiecej,a L przychodzi i mowi ze szef im obiad postawil i nie glodny :evil:
_________________
 
 
 
malami 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 841 dni temu
Posty: 2543
Skąd: mazowieckie

Profil:
Imię: Jola
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2011-01-18, 21:26   

no i u nas się troche marnuje...
pieczywo zostaje, ale wywozimy na wieś i kury jedzą, albo wynosze kaczkom
resztki wędlin, czy mięsa z zupy ja zostają, lądują koło smietnika, pieski bezdomne zjadają
stare owoce i warzywa niestety lądują w koszu, choc staram się wyjadać
ziemniaki jak zostają z obiadu to zagniatak choćby kilka kopyte i mroże
angik1683 napisał/a:
Najbardziej sie wkurzam jak zrobie obiadu wiecej,a L przychodzi i mowi ze szef im obiad postawil i nie glodny
oj też tak mam, ja gotuje, a A. wraca i oznajmia ze się w pracy najadł wrrrr
_________________

 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1395 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2011-01-18, 21:29   

kaczek (takich pływających) podobno nie powinno się karmić chlebem, bo moze im zaszkodzić.
 
 
 
malami 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 841 dni temu
Posty: 2543
Skąd: mazowieckie

Profil:
Imię: Jola
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2011-01-18, 21:31   

ooo a tego nie wiedziałam
w takim razie dla kurek więcej będzie
_________________

 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 4459

Profil:
Wysłany: 2011-01-18, 21:54   

jak zdarzy mi się, że zostanie chleba - to ptaki dostają, u nas ich pełno.

wędlinę, mięso też mrożę.
zupę zawsze gotuję na dobrym kawałku mięsa, żeby Młody mógł zjeść.
_________________


 
 
 
Tri 
...





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 873 dni temu
Posty: 2681
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2011-01-19, 08:15   

U nas z obiadu niewiele zostaje, bo M. na kolację/śniadanie potem zjada, jak chcę mieć na dłużej to muszę od razu zamrozić :roll:
Ziemniak jak zostanie, to odsmażam sobie na kolację :oops: i z kefirkiem zjadam.
Wędliny - pokrojone w kostkę i podsmażone można wrzucić do jajecznicy albo z podsmażonym ziemniakiem, cebulką i ugotowaną i pokrojona w kostkę ćwiartką kapusty/papryką uduszoną zrobić "chłopską patelnię" na obiad.

Z warzywami jest ten problem, że zaczynam podejrzewać, że w sklepie je czymś smarują - żeby mi marchewka po 4 dniach zgniła?? Jak od dziadków przywiozę (dziadek kupuje worek 25 kg na targu), to i 3 tygodnie leżeć może :O
_________________
"Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
 
 
 
słoneczko07 
riki tiki bara bara





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 923 dni temu
Posty: 2168

Profil:
Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-01-19, 10:36   

Tri napisał/a:
Ziemniak jak zostanie, to odsmażam sobie na kolację :oops: i z kefirkiem zjadam.


moje ulubione danie podcza ciąży :mrgreen: jadłam to codziennie

wędlina gdy widze zenie zjemy to do zamrazarki
chleb lub bułki na bułkę tartą l;ub ptaszkom
ziemniaki najczęściej wyrzucam gdy zostaje powiedzmy łyżka lub dwie gdy więcej chowam do lodówki i na drugi dzień mam obiad :lol:
warzywa to kupuje gdy mam cos konkretnego ugotowac
 
 
 
 
WweronikaA 
w dwupaku





Informacje:
Dołączyła 840 dni temu
Posty: 1939

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2011-08-22, 13:12   

U nas się też troszkę marnuje jedzonka.
Tylko ja mam wytłumaczenie :-P
Bo mam gaz od 2 tygodni i nigdy nie gotowałam dla 2 osób tylko i wiecznie mi się wydaje że mało będzie.
Choć staram się wszystko z głową robić.
Na zakupach też staram się myśleć czy zjemy czy nie lepiej iść dwa razy na zakupy a żeby świeże kupić żeby się nie zepsuło :roll:
No a co się da to też mrożę.
Mam pieska więc też niektóre rzeczy on zje bo kotek to je tylko karmę swoją.
Ogólnie jest mi szkoda wyrzucać jedzenie więc zawsze staram się jakoś wykorzystać wszystko.
Chlebek daje teściowej dla kurek.
Bułki na bułkę tartą trę.
Tragedia jest u mnie z ziemniakami bo zawsze ugotuje za dużo ale nie na tyle żeby na drugi dzień było i idą dla kurek również ;-)
_________________

Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów krzesełka do jedzenia
Zakupy dla maleństwa 103
Brak nowych postów Nauka samodzielnego jedzenia
Karmienie dziecka 21

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang