Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 1097 dni temu Posty: 71
Profil: Imię: Marta
Im. dziecka: Martynka Michał
Nastrój:
Wysłany: 2009-07-28, 23:55 NIE ! Nagości dzieci na plaży
Jak w temacie. Właśnie wróciłam znad morza i jestem mocno zaniepokojona beztroską rodziców, puszczających swoje dzieci na publicznej plaży na golaska Confused Rozumiem, że tak jest wygodnie i dzieci wyglądają tak niewinnie. Niestety w dobie aparatów i kamer w telefonach komórkowych i internetu, beztroscy rodzice ryzykują tym, że zdjęcia ich golutkich dzieci będą służyły jako podnieta różnym zboczeńcom...
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2009-07-29, 09:57
dokładnie o tym samym pomyślałam będąc nad naszym morzem. nawet z mamą rozmawiałyśmy na ten temat i właśnie mówiłam, że jestem absolutnie przeciwko puszczaniu dziecka nago na plaży. powody są 3:
1 - dokładnie ten, o którym napisałaś. nie chciałabym, żeby potem zdjęcia mojego dziecka znalazły się w necie i służyły do nie wiem czego
2 - piasek niepotrzebnie powchodzi w narządy intymne i potem łatwo o jakieś choróbsko
3 - przy starszym dziecku ( a też takie widziałam, 3, 4 latki, to po prostu głupio i brzydko wygląda)
oooo, jest jeszcze 4 powód:
4 - to są tak delikatne części ciała, że nie powinny być wystawiane na słońce.
Jest tyle fikuśnych strojów i majteczek plażowych.
Mój Krzyś na pewno takie dostanie i nie będzie biegał cały golusieńki.
Ja tez nie jestem zwolennikiem, 'golaskow' na plazy. Co innego, gdzies w swoim ogrodzie, pozwolic na chwilowe szalenstwo ale nie publicznie. A czy dla malego dziecka to takie istotne, ze mozna brykac bez pampersa czy majteczek? Nie sadze.
To tez jakas prywatnosc malucha.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 874 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-02, 06:33
madzia napisał/a:
A czy dla malego dziecka to takie istotne, ze mozna brykac bez pampersa czy majteczek?
Oj, to dla tych najmniejszych prawdziwa rozkosz czasem
Zosia ma 2 kostiumiki, jeden z kieszeniami na dmuchane wkładki, więc raczej w nich paraduje. Na szczęście mamy ten luksus, że siedzimy nad wodą zwykle w odludnych miejscach (zakątek kamienistej plaży, stare, zarośnięte molo nad jeziorem, wysepka na mało popularnej rzeczce), więc Zosia może poganiać na gołka do woli (w półcieniu ), aż kostiumy się przesuszą.
Na te wakacje pewnie jeszcze jakiś dokupię, a za rok już obowiązkowo.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Maluchom może jest wygodniej bez kostiumiku. Ale faktycznie, łatwiej o poparzenia i choroby na słońcu i brudnym piasku. A zboczeńców pełno niestety wszędzie. Myślę że argumentem dla malucha (zwłaszcza dla dziewczynek) przekonującym że warto jednak w kostiumiku, jest sam śliczny dziewczęcy kostium.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 778 dni temu Posty: 1710 Skąd: Śrem
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Patryk i Madzia
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-08, 07:58
Dziewczyny zgadzam się z wami, to nie jest jakieś wymagające, żeby założyć dziecku kąpielówki czy jakiś strój kąpielowy. Mój mały nigdy nie biegał na golaska - nawet u teściowej na podwórku. A nad morzem to już kąpielówki obowiązkowo.
Chociaż widzieliśmy niejednokrotnie ludzi którzy chodzili z takimi golusieńkimi szkrabami.
Ja osobiście bym się bała tak dziecko puścić, w związku z tym, że są to tak wrażliwe części ciała, że szybko mogą ulec poparzeniu słonecznemu, albo może przez to złapać jakieś choróbska czy zakażenia.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 874 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-08, 08:46
Zakażenia bym się bardziej bała na publicznym basenie, jest u nas kilka miejsc, które już słyną z chamydii W brudnym piasku nawet w ubraniu bym sie nie pozwoliła bawić, a co do poparzeń słonecznych - krem i półcień.
Ja wybrałam "drogę golaska", bo Zosi nie sposób utrzymać w miejscu (nie psując wszystkim zabawy) i rok temu uwielbiała bawić się na samym brzegu, więc co chwile jej co najmniej tyłem podmywało A przebierać ją co chwilę i pakować w suche ubranko, żeby nerek nie przeziębiła - nie nastarczyłabym
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Dołączyła 370 dni temu Posty: 611 Skąd: nibylandia.
Profil: Im. dziecka: Żuczek ;*
Nastrój:
Wysłany: 2011-07-31, 18:14
Właśnie dziś czytałam w gazecie, że w piasku jest masa zarazków i dziecko nie powinno siadać na nim gołą pupą bo są w nim jaja pasożytów, m.in. tęgoryjca dwunastnicy. Dlatego warto założyć takiemu bobasowi chociażby majteczki.
Nasza łobuziara ma strój kąpielowy i nie wyobrażam jej sobie nad wodą czy na basenie bez niego
_________________
Stanisław Lem napisał/a:
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
Ja może jestem nie teges, ale nie wyobrażam sobie puszczać małej w publicznym miejscu na golaska z jeszcze jednego powodu- nigdy nie wiadomo kto patrzy... Może jestem przewrażliwiona czy dziwna, ale to mnie chyba bardziej niż ryzyko zakażeń i choróbsk odstrasza...
W zeszłym roku byliśmy nad morzem. Pora była późno letnia, więc okazja do kąpieli nadarzyła się tylko jedna i to zupełnie niespodziewanie. W związku z czym, nie byliśmy przygotowani, nie mieliśmy ani ręcznika, ani ubrania na zmianę. Młody po tym jak zamoczył body i pieluchę został rozebrany i pluskał się nago. Byliśmy przy nim, pilnowaliśmy go. Bez przesady żeby roczniak czy 2 latek nie mógł chwilę pobiegać sobie jak go natura stworzyła. Świra, zboczeńca wszędzie można spotkać. Taki będzie patrzył nie tylko na golaska, ale i na dziecko w majteczkach. Na plaży na pewno takich jest co niemiara, i to nie koniecznie patrzących na dzieci. Ale na roznegliżowane kobiety - Was również. Trzeba mieć oczy dookoła głowy, ale nie można popadać w paranoję.
Informacje: Dołączyła 370 dni temu Posty: 611 Skąd: nibylandia.
Profil: Im. dziecka: Żuczek ;*
Nastrój:
Wysłany: 2011-07-31, 19:39
:) napisał/a:
Trzeba mieć oczy dookoła głowy, ale nie można popadać w paranoję.
Ja bym tego paranoją nie nazwała - takie czasy, że nigdy nie wiesz kto Tobie (chociaż ty pewnie strój miałaś) czy Twojemu nagiemu dziecku zrobi fotkę i wrzuci do sieci. Potrafiłabym dziecku odmówić kąpieli w morzu - chociaż ja pewnie wybierając się tam miałabym dla bobasa strój kąpielowy
_________________
Stanisław Lem napisał/a:
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
My z mężem się nie kąpaliśmy, bo jak wspomniałam byliśmy nie przygotowani na taką piękną aurę. To był nasz dzień powrotu z wakacji i poszliśmy na ostatni spacer.
Tak czasy są trudne, wszelkiego rodzaju media zwłaszcza internet stanowią ogromne zagrożenie, ale ubranie dziecka w majteczki na plaży nie ochroni go przed okiem/aparetem zboczeńca. Jedyną ochronę stanowiłaby rezygnacja z plażowania.
sporadyczne puszczenie na golasa uznam - zdarza się że dziecko bardzo chcę, warunki są idealne a nie mamy ubranka na zmianę gdy np. przed nami dłuższa droga ( a jechanie np. bez majtek tylko w spodniach to katorga - sama tak miałam kiedyś i wyszłam z obtarciami niezłymi )
jednak gdy idziemy planowo na plażę to zawsze uznaje kąpielówki lub kostium - tyle teraz ładnych wzorów w których dzieci zwyczajnie chcą się ubierać ( bajkowe postacie )
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 842 dni temu Posty: 2549 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-01, 08:00
dla mnie jest to po prostu nie ładne, jak dzieciaczek na golaska maszeruje. No chwilkę, ok, ale nie cały czas. Teraz bylismy nad morzem , mała moczyła sie w kostiumie kąpielowym, ale obok dziewczynka, ok. 3 letnia biegała nago. Nie ładnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum