Wysłany: 2011-08-02, 13:39 niedoczynność tarczycy wykryta w ciąży!
Dziewczyny zakładam nowy temat bo muszę się Wam wygadać i poradzić. Jestem w 25 tc kilka dni temu byłam w szpitalu na badaniach kontrolnych i niestety wykryto u mnie cukrzycę ciążową - ale to pikuś- jestem na diecie mierzą poziom cukru i jest ok. Bardziej martwi mnie niedoczynność tarczycy bo właśnie naczytała się w necie że może spowodować niedorozwój mózgowy i wpłynąć na niski poziom inteligencji mojego dziecka. Jestem przerażona!!! Zapisali mi tabletki ale to już przecież koniec II trymestru a wcześniej nie wiedziałam o chorobie. w 8 tygodniu ciąży miałam robione badania natarczycę. Wyniki mieściły się niby w normach podanych przez lab, ale np: TSH wyszło 3,89 uIU/ml a norma to 0,276-4,2 czyli przy górnej granicy a podobno najlepiej gdyby nie przekraczało 1! żnatomiast FT4 miałam 1,05 ng/dl a norma to 1-1.6 czyli tuż przy dolnej granicy. Mój gin nie zwrócił na to uwagi, może gdyby to zrobił już wtedy zasosowano by leczenie. Jestem zrozpaczona po tym co przeczytałam w necie o skutkach dla dziecka.
Czy któraś z Was też ma niedoczynność? Jeśli tak to proszę o wypowiedz.
Aha wyniki ze szpitala w 24 tc
TSH 5,46 uIU/ml
FT4 1,03 ng/dl
niestety nie podali norm więc nawet nie wiem na ile są złe.
Dołuje mnie najbardziej fakt że wyniki w 8 tc były niebardzo a ja zmarnowałam tyle czasu a mogłam już się leczyć. Martwie się o swoją dzidzie. P oradzcie coś
Nie zastosowaliby leczenia, bo wyniki miałaś w normie.
A poza tym w ciąży hormony szaleją, mi z kolei wyskoczyła nadczynność właśnie w ciąży.
Też się naczytałam i nasłuchałam, jakie szkodliwe dla dziecka są nieprawidłowe hormony tarczycy, ale lekarka mnie uspokoiła.
To się zdarza, mi przeszło po 20 tygodniu chyba.
Wiesz jakie ja miałam TSH? 0,002 a norma to 0,276-4,2.
Trzy razy sprawdzali czy na pewno jest jak jest. Nie warto martwić się na zapas, bo teraz sama dodatkowo szkodzisz maluszkowi nerwami.
Aha - FT4 masz w normie więc bez obaw, a z tego co lekarka mówiła, TSH samo może wariować przez hormony ciążowe, i że jeśli reszta jest w normie to prawdobodobnie hormon ciążowy sfałszował wynik.
TSh widzę w każdym laboratorium ma takie same normy.
Wiesz co Gerarda może masz racje, że trochę panikuje ale dziwi mnie fakt że po pierwszym badaniu kiedy wynik oscylował na granicy normy, mój gin nie zlecił kontroli tarczycy np; co 3 tygodnie. Przecież nic go to nie kosztowało a wcześniej by wykrył niedoczynność i wczesniej brałabym leki. To mnie tylko dziwi, a to ponoć bardzo dobry specjalista.
marcycha66, ja od dawna leczę się na niedoczynność. W ciąży moja lekarka kazała zapomnieć mi o badaniu TSH bo ono jest podobno w tym okresie nie miarodajne i cały czas kontrolowała FT4. To bardzo dobry endokrynologi ufałam jej- nie zawiodłam się. Twoje FT4 było i jest w normie.
Nie martw się, wszystko jest ok, Twój lekarz niczego nie zaniedbał
Ja też w ciąży badałam sobie poziom FT4, a nie TSH (wcześniej przez kilka lat leczyłam tarczycę, więc kontrolowałam ją w ciąży).
marcycha66, nie martw się, dziewczyny mają rację
Gerarda, postaram się jeszcze dzisiaj odpowiedzieć szczegółowo w tym temacie (dokopię się tylko do wyników badań). Wykryto u mnie niedoczynność tarczycy przed zajściem w ciążę. Na początku ciąży pogłębiła się mimo branych leków,ale to w ciąży normalne. Również naczytałam się tych okropieństw o upośledzeniu dziecka, ale wśród tych złych wieści, są również te pozytywne. Staraj się na nich skupić.
Wydaje mi się, patrząc na wyniki,że niedoczynności dostałaś już w czasie trwania ciąży, inaczej mogłabyś mieć problem w zajściu w ciążę.Ale to oczywiście moje gdybanie.
Marzycielka24 napisała:"Twoje FT4 było i jest w normie."
A jednak przepisali mi w szpitalu leki na niedoczynność, które mam brać do końca ciązy conajmniej. Więc mino że FT4 mam w normie to jednaj TSH też się liczy.
Przepraszam Marycha, pisałam do Gerardy, a to Ty założyłaś wątek.
Mam przed sobą wyniki...Niestety nie mam tego pierwszego, gdzieś się zapodział.
marcycha66 napisał/a:
TSH 5,46 uIU/ml
FT4 1,03 ng/dl
TSH masz ewidentnie za wysokie. U mnie zaczęło się od ponad 4,50 teraz już mam 1,8 ulU/ml.
FT4, masz za niskie. Nie podam Ci tu swoich wyników, bo mam podane w innych jednostkach.
Moja gin od początku wprowadziła mi eutyrox,który stopniowo zwiększała w trakcie trwania ciąży. Teraz wyniki mam poprawne, ale leki biorę cały czas. Dopiero po porodzie zacznę je stopniowo odstawiać, by sprawdzić, czy ciąża poradziła sobie z niedoczynnością.
Z tego co wiem najpierw bada się TSH,a później FT4.
Ważne,że w ogóle odkryli. Nie martw się kochana . Lek na pewno podziała. Ja biorę dawki co drugi dzień 50/75. Co wizytę badaj poziom TSH i FT4, bierz tabletki i będzie z pewnością wszystko w porządku .
Informacje: Dołączyła 277 dni temu Posty: 171 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Joanna
Im. dziecka: LENKA
Wysłany: 2011-08-20, 12:28
Hej dziewczyny
Niedoczynność tarczycy wykryto u mnie w 32 tyg. ciąży a więc juz prawie na finiszu. Wcześniej jakiś rok przed ciąża robiłam badania i było wszystko ok. Moja ginek nie wpadła na to abym w ciąży skontrolowała tarczyce, dopiero mój kardiolog podpowiedział mi, że warto abym to zrobiła. Wyniki były na tyle złe (muszę je gdzieś odkopać), że zadzwonili do mnie z przychodni. Po wizycie u endokrynologa okazało się, że mam niedoczynność tarczycy i mam brać euthyrox 50 a co drugi dzieć 75 gdyż lekarz stwierdził, że mamy b. mało czasu a tzrba koniecznie działać. Nistety żaden lekarz nie zapewnił mnie, że z moją niunią wszystko bedzie ok To co się naczytałam w necie spowodowało rozpacz i łzy Leneczka urodziła się miesiąc przed terminem i pierwsze obowiązkowe badanie wyszły ok. Wizytę u endokrynologa mieliśmy jak mała skończyła 3 miesiące (wcześniej nie ma sensu) i te badania też były w porządku. Następną wizytę mamy zaplanowana jak mała skończy roczek (czyli za dwa miesiące). Jestem o nią spokojna bo skoro poprzednie badania były w normie...... Co do mnie to okazało się, że faktycznie mam niedoczynność tarczycy i na stałe biorę euthyrox 50. Trzymam za was kciuki. Pozdrawiam
_________________ 22.10.2010 godz.10:20 53 cm 3000g
Mama aniołka 19.02.2009 (*)
Joasiu i jesteś "przykładem" dla Marychy,że wszystko może dobrze się skończyć .
Ja również naczytałam się niestworzonych rzeczy o ciąży i niedoczynności. Po tak dramatycznej lekturze stwierdziłam,ze więcej stron nie odwiedzę. Powinnam myśleć pozytywnie . Córka urodziła się zdrowa i to jest w tej chwili najważniejsze. Co przyniesie dalej los, zobaczymy za jakiś czas.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 369 dni temu Posty: 289 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Ania
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-20, 17:48
Ja też robiłam przedwczoraj badania hormonalne - TSH, FT3, FT4. FT4 wyszło mi niskie co świdczy o niedoczynnosci. Po konsultacji z lekarzem, powiedziano mi, że mam sie nie przejmować, bo FT3 i TSH jest w normie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum