Informacje: Dołączyła 983 dni temu Posty: 754 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2009-06-01, 20:45
A mój luby nie miał siły opijac ani narodzin córeczki, ani sylwestra (mała urodziła się 30.12). Jak tylko nie był w pracy albo z nami w szpitalu to odsypiał
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 769 dni temu Posty: 2694 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-04-05, 17:38
M. wracając od nas do domu kupił sobie coś na obiad i piwo A potem spożył je siedząc przy kompie i chwaląc się za posrednictwem internetu, bo w Krakowie w sumie nikogo jemu bliskiego nie ma.
Potem na majowy weekend wypili po kieliszku wódki (naszej weselnej jeszcze), jak do nas rodzina pierwszy raz zjechała.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 647 dni temu Posty: 10
Profil: Imię: Agnieszka
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-18, 20:20
Ja myślę żę opijać się powinno bo przeciesz bez tego całego świetowania to tak jakby nic się nie wydarzyło... ale z procentami to też ostrożnie bo można przedobrzyć. Taki przypadek u nas na wsi był że żona urodziła a mąż poszedł opijać i przecholował z tego szczęścia... jaki efekt?? żona na piętrze w szpitalu na położniczym a mąż w tym samym w kostnicy zapity na śmierć
_________________ Życie jest zdradliwe... Ten kto uważa, że coś może być pewnie- jest głupcem.
mozna pic i pic.
zona w szpitalu, bo urodzila dziecko a maz jest w domu, jest zmeczony (jesli byl z zona) ale przeszczesliwy, wiec co za problem jak wypije z kumplami czy rodzina drinka czy butle wina zona i tak nie ma glowy w tym momencie myslec, czy maz opije narodziny dziecka czy pojdzie grzecznie spac po powrocie do domu. A zona i dziecko maja w szpitalu najlepsza opieke...w razie czegos.
U nas bylo tak, ze P. pojechal do domu kolo 16. ze swoim pracownikiem mieli wypic po drinku czy dwoch, siedzieli w domu a tu nagle puk puk do drzwi czterej znajomi. Ale dlugo nie siedzieli, bo raz dwa w szesciu oproznili butelke whiskey i o 22 jeszcze do mnie do szpitala zadzwoil, ze wszyscy juz poszli i idzie spac
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1179 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-05-21, 19:48
Nie mam nic przeciwko., zeby maz opil z kolegami narodziny synka. Wiem, ze jest rozsadny i nie przeholuje. To normalne, wielu swiezo upieczonych tatusiow tak robi
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 447 dni temu Posty: 2294 Skąd: Podlaskie:)
Profil: Imię: Jaśka:)
Im. dziecka: Tomaszek
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-01, 20:41
Odkurzam temat
Dziewczyny jak postrzegacie opijanie dzidzi Piszemy
Mój Maniek jest taki szcześliwy że będzie mógł wódkie postawić w pracy za synka kochanego że normalnie oczy mu się świecą. On sam za alkoholem to nie przepada bo lubi samochodem jeździć więc pewnie się nie uraczy za dużo
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 737 dni temu Posty: 2454 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-01, 21:38
mój małż tak opijał córe, że ze szpitala odbierał mnie z moim tata jako kierowcą i podbitym okiem nie wiem do dziś gdzie był i z kim i jak to było z tym okiem i jestem dzięki temu zdrowsza ale i on chyba za bardzo nie wie aż wstyd
mój mąż nie opijał, bo prawie cały czas był w szpitalu, lub pod telefonem zeby przyjść gdy będę go potrzebowała.
ale kupił 2 skrzynki piw i zawiózł kumplom z pracy, którzy akurat stacjonowali w okolicy mojego miasta.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 555 dni temu Posty: 593 Skąd: Zabrze
Profil: Imię: Agnieszka
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-02, 08:40
Mój nie wiem czy pójdzie pić znając go to tak przejmie się rolą że będzie siedział non stop przy telefonie, u nawet jest taka opcja że facet może spać w szpitalu ale nie wiadomo czy ten pokój będzie wolny bo jest oblężony;d hehe
a czy nie wypije jednego piwka to nie wiem;) wiem napewno, że bedzie biba jak wyjde ze szpitala;) i dojde do siebie oczywiście ja nie piję ale posiedze sobie wśród znajomych
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 709 dni temu Posty: 1047 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-02, 09:41
Dominik przez cały poród był ze mną, ale wiem, że kiedy ja byłam w szpitalu to on poszedł zaszaleć z kumplami. Na szczęście nie wypił tyle, żeby mieć kaca.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 533 dni temu Posty: 2444 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia oraz Adaś
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-02, 10:40
Ja mam wielkie szczęście gdyż mój ukochany nie lubi pić ani piwa ani wódki a kolegów to praktycznie nie ma jedynie paru tam ma w pracy .. co do opijania , oblewania nie mam nic przeciwko
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 615 dni temu Posty: 1334 Skąd: Stalowa Wola
Profil: Imię: Gosia
Im. dziecka: Natalka
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-11, 14:38
Ja również nie mam nic przeciwko opijaniu nowo narodzonego dziecka, ale nie wiem czy w naszym przypadku to będzie miało miejsce, bo tatuś to abstynent raczej, napoje z procentami mu nie smakuja, chyba że córka tak mu zawróci w głowie, że zrobi wyjątek od reguły i pójdzie w tany...
_________________
trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum