Wysłany: 2008-12-09, 15:36 opijanie, oblewanie po narodzinach
Ostatnio czytajac jedno forum troszke zlapalam sie za glowe. A moze to nie zdaje sobie sprawy z tego jak powinien sie zachowac "swiezy" ojciec?
Czyli czy wasi faceci opijali lub czy beda opijac narodziny? Jaki macie do tego stosunek? Czy to cos zlego?
Jak dla mnie, nie jest to zadna tragedia, ze facet opija narodziny swojego dziecka Wiadomo z umiarem i nie 10 dni pod rzad zaraz...
I tu pytanie, jak facet pojdzie w pierwsza noc zaraz po narodzinach to czy jest pewnosc, ze nie bedzie potrzebny w razie czegos (odpukac)
WIadomo, ze po porodzie jest sie wykonczonym i w sumie to nie wiadomo jak sie zareaguje, czy nie bedzie to przeszkadzalo... bo mozna sobie tlumaczyc "ja tu sie meczylam tyle godzin, leze obolala a on sobie baluje teraz" baluje w przyblizeniu...
ALe mysle, ze nie bede miala nic przeciwko temu bo w czym mi ulzy to ze zagonie go domu albo zeby zostal ze mna?
Niektore dziewczyny absolutnie nie dopuszczaja tej mysli do siebe, i uwazaja ze to pretekst tylko zeby sie napic albo zeby jeszcze skorzystac z ostatniej wolnosci! wiec jakiej wolnosci pytam hehe, i co mu to da? ostatnia wolnosc i pozniej co? w takim razie nie powinien sie w ogole decydowac na dziecko Glupie myslenie jak dla mnie
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 1479 dni temu Posty: 125 Skąd: Londyn
Profil: Imię: Ania
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-09, 15:49
Ja tam nie mam nic przeciwko jak sobie zniknie na jedna noc bede mogla sie dzidziusiem nacieszyc a wiem ze faceci takie wydarzenia musza odreagowac
Zreszta moj chlop juz mi powiedzial ze napewno pojdzie pic na cala noc wiec mam swiadomosc ze pojdzie i skoro musi krzyz mu na droge nie przeszkadza mi to kompletnie
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2008-12-09, 15:50
Marcin mówi, że będzie opijał narodzenie małej jak już zejdzie z niego ten cały stres. a niech sobie pije będzie sam, ja nie będę musiała się denerwować, bo nie będę tego widziała a tak naprawdę, to jak już będziemy leżały na sali poporodowej, to co On mi tam będzie potrzebny? oczywiście, że na jakiś czas będzie przychodził, ale wieczorem czy w nocy? nawet jakby się coś działo, to w końcu będziemy w szpitalu i fachową opiekę będziemy miały
a teściu to nawet naszą weselną ma zostawioną na pępkowe
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 1479 dni temu Posty: 125 Skąd: Londyn
Profil: Imię: Ania
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-09, 16:04
No tak bo faceci to inaczej niz kobiety przezywaja jeszcze takie wydarzenie jak zostanie tata po raz pierwszy
Pozatym ufam swojemu i wiem ze glupot nie narobi i skoro musi niech idzie byle by nastepnego dnia wrocil
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1595 dni temu Posty: 2898 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-10, 15:33
Mój nie mógł się napić bo codziennie przez 5 dni jeździł do szpitala 20 km Dopiero jak przyszliśmy ze szpitala to zrobiliśmy grilla i przyszli znajomi .
Co do samego opijania narodzin dziecka to nie mam nic przeciwko . Tylko niech to będzie raz a dobrze a nie kilka dni pod rząd
Informacje: Dołączyła 1264 dni temu Posty: 123 Skąd: śląskie
Profil: Imię: KINGA
Im. dziecka: AMELIA
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-10, 18:00
Mój S. po wspólnym porodzie był tak zmęczony <tak jakby to on rodził >, że pojechał do domu zregenerować siły i na opijanie nie miał czasu ani chęci. On wogóle nie przepada za alkoholem, czasem jak mu piwo kupie, bo niby ma ochotę, to później 2 tygodnie w lodówce się chłodzi Poza tym jak znajomi dopytywali się o opijanie narodzin córuni to powiedział im, że oczywiście napój "wyskokowy" postawi, ale jemu wystarczy juz to,że jest pijany ze szczęścia, że ma taką córcię jak Amelcia i taką kobietę jak ja. Jestem z Niego dumna
Oczywiście ogólnie to nie mam nic przeciwko opijaniu takiego czy innego wydarzenia o ile nie jest ono tylko i wyłącznie pretekstem do spozycia alkoholu.
Z jednym tylko zastrzeżeniem...ludzie powinni mieć na tyle kultury, żeby chuchając procentami darowali sobie wizyty w szpitalu na salach poporodowych. Leżałam po porodzie 10 dni i pomijając już tabuny osób (u jednej dziewczyny z sali obok było kiedyś jednocześnie 7 osób!!!), to widziałam panów z lekka się zataczajacych. Przejście koło takiego delikwenta do przyjemności nie należy. Wiem...moze ktoś zapyta czemu personel nie zwrócił uwagi...no cóż mówiły kobietki ale ile mozna. Zresztą niektórych podstawowych zasad to aż wstyd ludziom przypominać.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2008-12-23, 22:13
alexa87 napisał/a:
moim zdaniem w szpitalu nie powinno sie opijac i tyle.
ale chyba żadna z nas nie myśli o opijaniu w szpitalu tylko jak zmęcozny tata dotrze do domku i będzie przez te 2, 3 dni sam zanim żonka i dzidziuś wyjdą ze szpitala.
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-28, 21:30
Mój mężus też nie opijał, najpierw to zmęczenie go dopadło, szok, ekscytacja i w ogóle, a potem nasz długi pobyt w szpitalu i myślami i duchem i ciałem był gdzie indziej... znaczy przy nas w szpitalu. A potem to też zaapsorbowany nami po powrocie był
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1640 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2009-05-20, 18:51
było dokładnie tak jak pisałam wcześniej: na drugi dzień po urodzeniu Krzysia - Marcin zaprosił najlepszego kumpla na wódkę i troszkę sobie popili. W domu, bez żadnych ekscesów, nie widziałam, nie denerwowałam się, więc okej Potem przyszedł z wódką też do mojego i swojego taty napić się symbolicznie za narodziny wnuka
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1420 dni temu Posty: 1787
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2009-05-20, 21:36
oj ja to juz sobie wyobrazam jak moj by chcial syna "opic",ale w zwiazku z tym ze najblizsi znajomi i rodzina sa daleko to pewnie to "oblewanie" bedzie musial przelozyc na czas wizyty w Polsce,albo sam w domu bedzie swietowal
czas pokaze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum