Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 2181
Profil: Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2011-08-28, 17:53
Gerarda napisał/a:
Moja mama, niepijąca alkoholu, podczas ciąży piła czerwone wino. I żyjemy i ja, i moi bracia. Żadnych problemów zdrowotnych nie mamy. A piła lampkę tygodniowo, bo tak jej zalecał lekarz i każda znajoma.
Myślę, że przesada jest niewskazana, zresztą gdyby każda ilość alkoholu szkodziła, to w Polsce mielibyśmy samych dorosłych z FAS, i obecnie dzieci również.
moim zdaniem nie picie alkoholu w ciązy nie jest przesadą ale świadomym nie szkodzeniem dziecku które nie może sie bronić jestem zdecydowanie przeciwna piciu jakichkolwiek ilości alkoholu w ciązy
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 641 dni temu Posty: 2744 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-29, 07:19
Moja mama tez pila alkohol w ciazy. Nie wiem czy z zalecenia lekarza, otoczenia czy kogokolwiek. Ja tam tego nie akceptuje Raz w ciazy napilam sie karmi to pozniej mialam wyrzuty sumienia czy Malemu nic nie bedzie
Moim zdaniem te 9 miesiecy bez alkoholu mozna wytrzymac
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 636 dni temu Posty: 3508 Skąd: Ryki
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Grześ i Marysia , Gabrysia
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-29, 08:37
To zależy od ilości alkoholu ile się go wypije trzeba mieć umiar mi nawet moja pani gin mówiła że jak kobieta wypije raz na jakiś czas tam kieliszek wina to nic dziecku się nie stanie ... zam z życia takie przypadki że są takie kobiety , które w ciąży chlają ile wlezie palą i nic dziecku nie jest
Informacje: Dołączyła 277 dni temu Posty: 171 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Joanna
Im. dziecka: LENKA
Wysłany: 2011-08-29, 09:16
iwonaryki napisał/a:
To zależy od ilości alkoholu ile się go wypije trzeba mieć umiar mi nawet moja pani gin mówiła że jak kobieta wypije raz na jakiś czas tam kieliszek wina to nic dziecku się nie stanie ...
Totalna bzdura, wystarczy chociażby poczytać w necie, że nawet najmniejsza dawka alkoholu może mieć wpływ na rozwój dziecka w łonie matki . Nie ma znaczenia czy chodzi o kilka łyków piwa, okazjonalnego drinka czy lampkę wina. Jeżeli wiesz, że jesteś w ciązy alkoholowi mówisz nie i dla mnie nie ma odstępstw. Najważniejsze jest maleństwo a 9 miesięcy można wytrzymać
_________________ 22.10.2010 godz.10:20 53 cm 3000g
Mama aniołka 19.02.2009 (*)
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1282 dni temu Posty: 1795 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Wysłany: 2011-08-29, 09:57
Nie pilam alkoholu w ciazy w ogole i moim zdaniem kazda ilosc alkoholu moze zaszkodzic dziecku, a to, ze komus nie zaszkodzilo, to moga tylko dziekowac Bogu.
są takie kobiety , które w ciąży chlają ile wlezie palą i nic dziecku nie jest
_________________
Nic dziecku nie jest.
Ale kto wie czy np nie będzie miało problemów w przyszłości?
Np w szkole czy coś?
Może tego nie da się udowodnić zbadać potwierdzić ale kto to wie?
Te 9 miesięcy to na prawde nie dużo w porównaniu do życia dziecka
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 717 dni temu Posty: 2116 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-29, 16:01
ja przed ciążą piłam tylko 2 razy do roku a w ciąży w ogóle, bo po co ryzykować a teraz też w ogóle bo zajmuje sie juniorem i musze byc zwarta i gotowa 24h/dobe....to moje zdanie
Wysłany: 2012-01-17, 22:44 ALKOHOL W CIĄŻY!!! SŁODYCZE w ciąży???
witam, jestem studentką i chciałabym się z Wami czymś podzielić. Wiem, że alkohol w czasie ciąży niezależnie od ilości i sposobu spożycia (spożywając, nacierając się itd.) jest niszczący. NIE MA ODPOWIEDNIEGO MOMENTU, ANI ILOŚCI i prowadzić może do FAS-płodowego zespołu alkoholowego lub różnych zaburzeń, których skutki są nieodwracalne. Jednak dał mi do myślenia fakt, że duże znaczenia dla maluszka ma spożywanie w czasie ciąży SŁODYCZY. I nie chodzi tylko o te z alkoholem bezpośrednio, ale ogólnie słodycze wszelkie, gdyż są one konserwowane na bazie alkoholu!!! A o tym nie do końca jesteśmy poinformowani.. Dzieci z FAS to dzieci, które się nie uśmiechają.. Zawalczcie o uśmiech swoich pociech.
Alkoholu nie piję i nie mam zamiaru.
Co do słodyczy to nie ciągnie mnie, no czasem na jakieś ciacho się skuszę
Pani dr mówiła że niczego mam sobie nie odmawiać ale nie przesadzać ze słodyczami, bo nie mają w sobie niczego wartościowego
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum