Na pewnym forum, jedna z userek napisała, że jej gin poleciła jej picie czerwonego wina (oczywiście w odpowiednich ilościach tj raz na jakis czas lampkę), bo ma dobre właściwości. Kurde powiem Wam,że do mnie to nie przemawia. Kropli alkoholu do ust bym nie wzięła będąc w ciąży.Przeciez dziecko otrzymuje taka sama dawkę alkoholu jak matka, tyle że jest mega maleńkie. Od rzu znalazło się kilka amatorek wina, które uznały ze czasem sobie na lampeczkę pozwolą. Co wy na to?
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1490 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2008-11-26, 15:48
Dla mnie alkohol to alkohol . I wydaje mi się że jak przyszła mama pije to razem z nią pije jej dziecko . Przynajmniej mi się tak wydaje . Ja tam nie mam takich problemów czy zachcianek bo wcale nie piję .
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1535 dni temu Posty: 4129
Profil:
Wysłany: 2008-11-27, 15:25
nie piję nic alkoholowego. opinie na ten temat są różne - ale ja tam swoje wiem. i choć często mam ochotę i tęsknię czasem za wieczornym winkiem czy drineczkiem - zastępuję je póki co sokiem
Informacje: Wiek: 36 Dołączyła 1289 dni temu Posty: 284 Skąd: łódz
Profil: Imię: Iza
Im. dziecka: Mateusz
Nastrój:
Wysłany: 2008-11-27, 17:49
Kiedy bylam w ciązy na spotkaniu u znajomych,napiłam się piwa pozniej do konca ciazy mialam wyrzuty sumienia ze cos z dzieckiem moze sie stac jestem przeciwna w czasie ciazy picia alkoholu wszelkiego rodzaju
Ja np. obawiam sie (jesli chodziloby o wpadke) ze w pierwszych tygodniach moglabym nie wiedzac, ze jestem w ciazy, napic sie cos tam. Ale podobno we wczesnej ciazy nie jest to jeszcze zadna tragedia, bo zarodek zyje jeszcze "swoim" zyciem (niezlaczony z matka, na tej zasadzie)
Ale jesli chodzi o picie alkoholu w czasie ciazy np. sylwester to mysle, ze 2 lyki szampana nie zaszkodza. Jesli chodzi o lampke wina, to dla mnie byloby to juz duzo a lyczkiem czy dwoma to nie ma sensu sobie glowy zawracac, bo ani sie nie polepszy ani sie nie ulzy komus kto ewentualnie mowi "no wypij sobie"!
Ja mam silna wole, a juz zwlaszcza jesli chodzi o picie alkoholu w podobnych sytuacjach. Pamietam, ze 3 miesiace przed operacja juz nie chcialam brac alko. do ust, choc wiem, ze to juz przesada
Ale np. zona mojego brata wznosila toasty na weselu chyba byla wtedy w 4,5 mies. nie pamietam. ale symboliczne.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1535 dni temu Posty: 4129
Profil:
Wysłany: 2008-11-28, 14:24
madzia napisał/a:
moglabym nie wiedzac, ze jestem w ciazy, napic sie cos tam.
ja tak miałam, mimo, że my świadomie staraliśmy się o dzidzię. była majówka, mieliśmy u siebie gości i pamiętam, że winko czy drinka piłam sobie wieczorkami.
ale jest tak jak piszesz madziu:
madzia napisał/a:
podobno we wczesnej ciazy nie jest to jeszcze zadna tragedia, bo zarodek zyje jeszcze "swoim" zyciem (niezlaczony z matka, na tej zasadzie)
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1315 dni temu Posty: 1831
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-11-30, 17:19
Ja tez sie obawialam tego,ze zanim tesick wyszedl pozytywnie ja sobie drinkowalam,choc juz sie staralismy i bylo moziwe,ze "juz jestem"
Duzo o tym czytalam i teraz juz wiem,ze w tak wczesnej ciazy nie mialo to wplywu na rozwoj mojego dzidziusia.A od dnia kiedy wyszedl mi pozytywnie pierwszy tescik nie tykam alkoholu i chociaz slyszalam,ze ta lampka wina nie jest szkodliwa to mimo wszystko nie zamierzam alkoholu ruszac - nie bede malenstwu zlych przykladow dawac
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 290 Skąd: Opole/Katowice
Profil: Imię: Izabela
Im. dziecka: Hania
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-01, 10:24
Ja podobnie. Zanim już wiedziałam, że jestem w ciąży, byłam jeszcze prawie 2 tygodnie na wczasach za granicą, wiadomo, ....
Byłam u lekarza ( na samym początku chciałam żeby był moim lekarzem prowadzącym - ponieważ wg opinii pacjentek i wg jego cennika , jest on jednym z lepszych lekarzy w Opolu ), i ten ów lekarz, zalecał picie lamki wina, nawet co kilka dni, mówił coś że to dobrze wpływa na krążenie iinne pierdy normalnie szok!! Byłam u niego oczywiście raz.
Szok. Poza tym mam książkę o wychowaniu dziecka, nie pamiętam tytułu, bo już dawno leży gdzieś na dnie szafy, gdzie też są takie opinie w książce
Nawet niewielkie dawki alkoholu mogą niekorzystnie wpłynąć na rozwój dziecka. Nie ma znaczenia czy jest to alkohol zawarty w winie, piwie, czy też innych napojach, nawet tych oznaczonych jako bezalkoholowe. Napoje bezalkoholowe nie są w pełni pozbawione alkoholu, lecz zawierają go w znikomych ilościach. W związku z tym w czasie ciąży należy całkowicie unikać spożywania alkoholu. /zrodlo: forumginekologiczne.pl/
Cytat:
Picie w ciąży uszkadza płód. Powoduje oddzielenie się mózgu od ciała. Nieprawdą jest, że alkohol w małych ilościach nie szkodzi. Każdy bowiem wypity kieliszek alkoholu przedostaje się do łożyska i może powodować nieodwracalne zmiany w organizmie i mózgu dziecka. /zrodlo poradopedia.pl/
Cytat:
Lekarze rozwiewają wątpliwości: nie ma bezpiecznej dla płodu dawki alkoholu, jaką może wypić ciężarna. Picie alkoholu w czasie ciąży może spowodować poronienie, uszkodzenie mózgu dziecka, wady nerek i serca, wzroku i słuch oraz wywołać Zespół Nadpobudliwości Psychoruchowej ADHD oraz wystąpienie Płodowego Zespołu Alkoholowego lub Płodowego Efektu Alkoholowego, z angielskiego zwanych FAS (Fetal Alcohol Syndrome) i FAE (Fetal Alkohol Effect)/zrodlo kobieta.gov.pl/
Cytat:
Większość kobiet zdaje sobie sprawę z tego, że picie alkoholu w czasie ciąży może szkodzić dziecku, ale nie wszystkie wiedzą, że nawet najmniejsza ilość wypitego alkoholu może spowodować nieodwracalne uszkodzenia płodu!
Cytat:
Alkohol pity przez matkę bardzo łatwo przenika przez łożysko i jest wchłaniany przez dziecko. Po 40 do 60min. od spożycia alkoholu, jego stężenie w krwiobiegu płodu jest równe stężeniu u matki!
Najczęstszym skutkiem picia alkoholu przez ciężarną jest stałe i nieodwracalne uszkodzenie rozwijającego się mózgu. Uszkodzenia te powodują obumieranie komórek mózgowych, migrację komórek do niewłaściwych obszarów, tworzenie się niewłaściwych połączeń między neuronami. /zrodlo fabrykadiet.pl/
Dlaczego wiec lekarze mowia co innego a internet co innego
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1288 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-22, 22:47
Ja odkad wiedzialam o ciazy nie wypilam nawet grama alkoholu . Przeciez mozna bez tego wytrzymac , a dziecku na pewno nie pomoze , wrecz przeciwnie.
Takze dla mnie nie ma zadnego -lampka wina na krew. albo sie rezygnuje z picia dla dziecka albo nie. teraz karmie i dalej zero %, nie powiem ze troche mnie ciagnie , zwlaszcza ze zaraz sylwk itd ... ale dla dzidzi wszystko
Informacje: Dołączyła 1159 dni temu Posty: 123 Skąd: śląskie
Profil: Imię: KINGA
Im. dziecka: AMELIA
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-27, 13:20
Na uczelni miałam zajęcia z lekarzem, który powiedział, że nie ma bezpiecznej dla dziecka <w łonie matki> dawki alkoholu. Nawet takie jednorazowe imprezowanie moze spowodować u dziecka wystąpienie FAS. Dlatego też w czasie ciąży nie piłam alkoholu. Oczywiście namawiających na kropelkę wina "na dobrą krew' nie brakowało, jednak odmawiałam stanowczo. Może i by nie zaszkodziło, ale wolałam mieć czyste sumienie w stosunku do własnego dziecka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum