Nie da sie zaprzeczyc, ze porod u was nadchodzi
To na pewno czop po malutku sobie odchodzi, tylko te krwawienia nie musza oznaczac, ze porod sie juz rozpoczal. Moze to byc dopiero za kilka lub kilkanascie dni.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 589 dni temu Posty: 1304
Profil: Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2010-07-01, 20:53
Prosze uprzedzcie mnie na zapas. Mam nadzieje ze nic sie nie przytrafi mi takiego, ale jak czytam to widze ze kazdy cos ma stresujacego. Do kogo pędzic jakby bylo plamienie?
W nocy czy czekac do rana? Do lekarza prowadzacego czy odrazu do szpitala?Lekarz prowadzacy to w okreslone dni tylko. Przyjmuja kobiety z wczsenymi ciazami? Moze trzeba miec skierowanie od rodzinnego? Jak dzialac jak sie przytrafi? Plamienie czy krwawienie widze niezawsze oznacza stratę. Nawet w pierwszych tygodniach da się ocalić w razie czego? Opowiedzcie.Bo ja jestem z tych co straja sie nie panikowac i do lekarza to tylko jak wielkaaaa potrzeba. Ale skąd bede wiedziec ze to trzeba isc natychmiast. Moze ejszcze pogotowie wzywac?Na szczescie szpital mam po drugiej stronie ulicy
LeeLoo Gość
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-07-01, 21:05
Plamienie szczerze to gdzie masz bliżej. Jak szpital masz za ścianą to do szpitala. Ja z pierwszym plamieniem trafiłam do przychodni około 5tyg. Lekarka dała leki i kazała na drugi dzień do lekarza prowadzącego podejść.
Ten dopiero na drugi dzień mnie dokładnie przebadał. Jednak powiedział, że w razie krwawień na obecnym etapie ciąży lepiej od razu do szpitala się zgłosić.
Nie potrzebujesz nigdzie żadnego skierowania. Przy ostatnim plamieniu poszłam do szpitala na izbę przyjęć. Żądają tylko aktualne ubezpieczenie i dowód osobisty.
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1179 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-08-08, 13:04
Beata, przede wszystkim obserwuj ten sluz, a jak bys zaczela typowo plamic, to jedz do szpitala na izbe przyjec. Trzymam kciuki, aby to sie juz nie powtorzylo.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 537 dni temu Posty: 2272 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-06, 17:01
Ja co prawda nie plamię (dzięki Bogu), ale wczoraj byłam u lekarza i na USG lekarz zauwazylam niewielkiego krwiaka. Powiedzial, ze nie ma na to sposobu, trzeba po prostu to wylezec i byc dobrej mysli. Ja jednak jestem trochę tym zmartwiona, gin powiedzial, ze przez krwiaka moge miec plamienia lub nawet krwawienia Czy powinnam tym sie martwic? Obawiam sie o nasze malenstwo, czym groza takie krwiaki?
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1179 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-10-07, 10:10
Moja kuzynka ma krwiaka, musiala lezec, teraz jest w 6 miesiacu i wszystko jest ok. Moja kolezanka tez miala, ale ginka jej tego nie wykryla , krwiak pekl i dostala krwaweinia, pojechala na pogotowie, to byl 3 miesiac, wiec dla niej oznaczalo to tylko jedno. Ale tam okazalo sie, ze z dzidzia wszystko w najlepszym porzadku, tylko, ze wlasnie krwiak jej pekl. Byla bardzo zdziwiona, bo nie wiedziala, ze ma. Teraz jest juz w 9 miesiacu i niedlugo rodzi .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum