Informacje: Wiek: 36 Dołączyła 1289 dni temu Posty: 284 Skąd: łódz
Profil: Imię: Iza
Im. dziecka: Mateusz
Nastrój:
Wysłany: 2009-01-21, 08:58
Jak ja to przeczytalam to mi lzy polecialy jak tak mozna postapic i odeslac ciezarną dziewczyne z plamieniem do domu?Masakra,co to za lekarze no a jednak sie zdarzaja.
Nie wiem co robic. To zadne plamienie, ale zaniepokoil mnie lekko rozowy, blado rozowy slad na papierze toalt. nawet bym tego nie zauwazyla, gdybym nie zerknela, i w ogole bym o tym nie wiedziala, ale zawsze zerkam na ten papier jak sikam. no i wlasnie zobaczylam jakby w wydzielinie, lekko zabarwiony na rozowo sluz. nie mozna tego krwia nazwac, ani typowym plamieniem, bo od rana juz nic sie nie dzialo. no wczoraj troche zmeczenie odczulam pod wieczor bylam juz wyczerpana. moze ja za duzo chodze poczytalam troche, i dziewczyny na to dostawaly tabletki, ale ja takich nie mam. z polskich jedynie mam no spe. Polozna mowila, ze jakby cos sie dzialo, krwawienie...to mam zadzwonic. Ale z drugiej strony, jak sie osluchalam opinii, to tutaj mowia "to normalne" . Jednak jesli kazala dzwoinc w razie co, to chyba tak do konca obojetni nie sa? I moze chociaz badanie gin. by wykonali. Bo tu cala ciaze nic takiego nie wykonuja jesli nic zlgo sie nie dzieje.
Chyba poobserwuje sie dzis do poludnia, i chyba sie wybiore do mojej poloznej po poludniu. Poki co ide polezec. Niby nic ale w ogole nie wiem co z z tym zrobic.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1535 dni temu Posty: 4129
Profil:
Wysłany: 2009-08-12, 09:49
Madzia nie lekceważ tego i nie zastanawiaj się tylko idź do położnej. Mój gin od samego początku ciąży mówił, że to czego się należy bać to krwawienie i plamienie. Całkiem możliwe, że taki delikatnie zaróżowiony śluz, to nic takiego, ale lepiej dmuchać na zimne. Może potrzebne będą właśnie jakieś tabletki.
Informacje: Dołączyła 983 dni temu Posty: 754 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2009-08-12, 10:47
madzia, jak najszybciej udaj się do położnej. Lepiej żeby zbadała Cię i sprawdziła czy z maleństwem wszystko w porządku. Madzia81 ma absolutna rację- lepiej dmuchac na zimne.
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1490 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-08-12, 12:46
Madzia zgadzam się z dziewczynami też bym poszła do lekarza . Ale najważniejsze to spokój teraz zdenerwowanie nie jest Ci potrzebne . Na pewno wszystko jest w porządku ale dla swojego spokoju idź do lekarza .
Bylam. Powiedziala, ze to nic takiego. Jesli bede na prawde krwawic, albo tak jak @ to wtedy szpital. A takie rozowe malutkie plamienie, to dla nich normalne. Czyli tak jak myslalam. Zadnych badan i nic podobnego, tylko rozmowa, fajnie bo akurat trafilam na moja polozna.
Tak wiec, tyle dobrego dla wlasnej psychiki, ze nie zlekcewazylam i nie zostawilam tak tego.
czesc dziewczyny. Ja mieszka w Irlandii i tu tak samo jak w Anglii nie uznają ciąży do 12 tyg. Obecnie jestem w 4 tyg. Byłam i polskiego ginekologa. Przepisał mi jakies leki ponieważ miałam lekkie plamienia. Dzisiaj byłam u swojego irlandzkiego lekarza ogolnego (poniewaz ciąże trzeba zgłosić) i powiedziałam mu o plamieniu i o leku. Natychmiast zabrała mi recepte i powiedziała ze ten lek jest przeciwskazany w ciązy. Nic mi nie przepisała, dzwoniłam do polskiego lekarza i powiedział ze powinnam brać ten lek. Można zwariować. Nie wiem co robić? Plamie tak bardzo mało, dzisiaj chyba już wcale.
kasia_irl, bo to taka nasza emigrantek zasada nigdy nie mow swojemu lekarzowi, o jakich kolwiek wizytach, usg, poradach a juz nie daj Bog lekach, od polskich lekarzy.
Oni maja swoje teorie, i nie uwazaja "naszych" a z tym lekiem to pewnie tak, ze skoro cos ci dal, to znaczy ze z dzieckiem cos nie tak. czyli jak dla nich, to nawet do aborcji sie zalicza. takie przynajmniej u mnie panuje przekonanie, tzn. tak slyszalam, ze jesli leki na podtrzymanie, to znaczy ze z ciaza cos nie tak, i usunac.
DO 12 tyg. zdane jestesmy na nautre. A szkoda.
Trzymam kciuki za ciebie, oby krwawienie ustalo. Ale mysle, ze chyba mozesz ten lek lykac, lekarz chyba wie co robi, tylko pewnie tej recepty juz nie masz
No niestety tej recepty już nie mam, następną wizyte u polkiego lekarza mam na poczatku września. Dzisiaj już nie plamiłam więc moze bedzie dobrze. Poczekam do tego wrzesnia, zostały 3 tyg, jesli w miedzy czasie bede plamić to pojade do lekarza po drugą recepte. Szkoda tylko że mam aż 200 km do polskiej kliniki ale co zrobic
Dzisiaj rano zaczęłam plamić mocniej. Pojchałam do najbliższego szpitala, lekarz mnie zbadał, widziałam moje dziecko (a właściwie coś widziałam) na monitorze. powiedział że jak na 5 tydz.to wszystko jest ok i ze czasami sie zdaża plamienie i że póki nie jest czerwone nie ma sie o co martwic (plamienie mam brązowe). Następna wizyta za 2 tyg, troszke sie uspokoiłam.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 913 dni temu Posty: 6 Skąd: szczecińskie
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2009-08-15, 16:17
jestem (byłam) w 6 tc (licząc od ostatniej miesiączki) dzisiaj dostałam obfitego krwawienia Pojechałam na pogotowie, zrobiono mi USG. Usłyszałam, że w macicy nic nie widać (że może jest jeszcze za wcześnie). Pobrano mi krew i zrobiono badanie na hCG. Wynik lekarz zinterpretował jako bardzo niski (167.03) i stwierdził, że albo poroniłam albo jestem w bardzo wczesnej ciąży (z naciskiem na poronienie). Kazał przyjść za tydzień na kolejne USG i kolejny test na hCG. Kiedy spytałam o krwawienie to powiedział "zdarza się". Bardzo to przeżyłam i nadal przeżywam. Nawet się nie łudzę, że za tydzień mogłoby się okazać, że wszystko jest w porządku. Czy któraś z was może była w podobnej sytuacji? Czy wiecie kiedy mogę zacząć starania o kolejną ciążę (lekarza zapytam dopiero za tydzień)?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum