Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 490 dni temu Posty: 182 Skąd: z Miasta
Profil: Imię: AGA
Im. dziecka: Florian Jan i.....Wrzesniowy SYNEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-28, 12:05
Kamyczek napisał/a:
Sabina napisał/a:
Kamyczek, Malami gratuluję udanych chrzcin Mam nadzieję, że pokażecie swoje królewny w tym szczególnym dniu
Chrzciny były u mojej siostry. Ale pewnie jak tylko dostanę zdjęcia to się pochwalę. słoneczko07, Co się stało?! Współczuje figlarka, Nie smuć się u Was będzie dobrze i doczekasz się zdrowego synka.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 641 dni temu Posty: 2744 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-28, 12:48
Sloneczko, przykro mi z powodu straty pracy... Po prostu brak slow, tylko w naszym kraju pracodawcy moga robic takie cyrki Nie dosc, ze pracujemy za bezcen to jeszcze powinnismy rezygnowac z naszych praw
Witam
Ja dzis od rana buszuje po necie, czytam, sprawdzam Zaczynam miec powaznego stresa
Zupka ugotowana, nie zamierzam dzis nic wiecej robic - nie chce mi sie Jak maz wroci z pracy jedziemy po wyniki i w razie czego od razu do gina, ale mam nadzieje, ze jednak nie bedzie takiej potrzeby
Piekny dzis dzien, mogloby byc tak przez weekend, a zapowiadaja burze
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2011-04-28, 14:13
cześć
dziś dzień w biegu.
zaraz po pracy pobiegłam do pediatry, obejrzała oczka, dała skierowanie do alergologa. pytałam się też o okulistę, ale stwierdziła, że to pewnie alergia i nie ma potrzeby, a ja póki się nie wyjaśni będę niespokojna. żadnych leków nie kazała podawać, bo u alergologa mogą mu robić testy z krwi, a jak będą robić, to ma być "czysty" myślałam, że choć jakieś delikatne kropelki do oczu mogę mu podać do alergologa najwcześniej to 9 maja, bo ja mam wtedy wizytę i najwyżej oddam swoje miejsce małemu, sama później pójdę, ale to i tak jeszcze 1,5 tygodnia. nie wiem - pytać w aptece o coś bez recepty i mu dawać? czy rzeczywiścię tą solą fizjologiczną narazie przemywać?
poradźcie bo nie wiem co robić niby sama jestem alergik, ale jak przychodzi do małego, to bezradna się czuję
Laurel, słoneczko - Wasze dzieci mają zdiagnozowaną tą alergię? jak to się odbywało?
słoneczko - i co teraz z tą pracą? macie jakiś pomysł?
motylku - to przyjaciółka i niezręczna sytuacja, ale skoro często się widujecie z dzieciakami, to trzeba o tym porozmawiać, bo bez sensu żeby twoi chłopcy z każdego spotkania wychodzili z siniakami
a ja dziś od mojego małego mężczyzny dostałam bukiecik stokrotek nazbierał z dziadkiem na spacerze oj cudowne uczucie, najpiękniejszy bukiecik jaki dostałam
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-28, 14:35
Madzia do okulisty możesz przeciez bez skierowania iść - ja bym poszła w razie czego udawała głupią że myślałam że to cos z oczkami i może okulista coś da, co do aptecznych specyfików to popytaj moze sa jakies takie, szkoda aby mały się męczył no i w razie czego jakby nic nie pomagało to ja bym prywatnie chyba poszła do alergologa, bo 1,5 tygodnia to długo dla malucha
kashira ty nic nie sprawdzaj lepiej bo tylko nerwy sobie rozstroisz!!!
słoneczko przykra sprawa z tą pracą, mam nadzieję że szybko cos znajdzie - a ty nie myslisz o pracy???
co do porozmawiania z mamą małego huligana - to raczej nic do niej nie dotrze, próbowałam ale dziecko jest bezstresowo wychowywane przez duże B , nie widzi problemu - a do tego mały nie ma kontaktu z innymi dziecmi, bo nie chodzi na place zabaw - bo brudno , ma pełno zabawek w ogrodzie ale ni umie się nimi dzielić
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 841 dni temu Posty: 2547 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-28, 15:23
Madzia81, sprobuj wbic się bez kolejki, że nagły wypadek> do apteki tez bym poszła i spytała czy coś mają dla dzieci.
Słoneczko, nie zazdroszcze sytuacji, oby szybko znalazł jakąś pracę w miarę płatną, toć przy dzieciach pieniążki potrzebne
motylek, współczuję takiej znajomej z takim podejściem, lepiej się nie odzywać w takim wypadku, bo z tego tylko awantura może wyjść
Laurel małż Ci wlał za kanapki ?
Kurcze i ja po tym oststnim odcinku usta usta nie mogłam przestać o nim mysleć i zadawać sobie pytanie, co by było jakby to mnie zabrakło....?
U nas dzien za dniem, małż w domu dziś drugi dzien wiec ciężko jakiś czas zorganizować. Rano bylismy na 2godzinnym spacerku, teraz jesteśmy po obiadku, mała śpi, a potem pewnie będzie jeszcze jeden
Koszta naprawy auta zamkną się na szczęście w 500zł, ale wolałabym za to coś Nanusi kupić ale dobrze, że tylko tak
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 923 dni temu Posty: 2168
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-28, 16:53
Karoll napisał/a:
Teraz gotuję wiosenny obiad. Kalafior z dużą ilością koperku .
mniampycha
motylek napisał/a:
słoneczko przykra sprawa z tą pracą, mam nadzieję że szybko cos znajdzie - a ty nie myslisz o pracy???
ja ciągle myślę, ale czekałam az mała skończy półtora roku
na dniach kurs mam zacząć z urzędu pracy, trochę kasy wpadnie
no zobaczymy, nie ma co się załamywać, szkoda nerwów na nich, chamy i tyle
i do nas los się uśmiechnie
Madzia81 napisał/a:
do alergologa najwcześniej to 9 maja, bo ja mam wtedy wizytę i najwyżej oddam swoje miejsce małemu
oj u nas masakra z dostaniem się do specjalisty, mega kolejki, rozglądam się za prywatnym
ja to jakieś ostatnio leniwe dni mam, ciągle jem jakies słodycze, przysypiam,
motylek, no to sposob w jaki go mama wychowje mowi sam za siebie. Nic dziwnego, ze samolub sie zrobil. A ty bron swojego i niech zlych zachowan nie podlapuje, bo krzywd juz mysle nie zrobi.
Ja sie tez tego obawiam, jak mja zacznie cos tam rozumiec i podchwytywac cos od innych dzieci
Madzia81, az dreszcze mnie przeszly prezencik z rak dziecka słoneczko07, mam nadzieje, ze maz prace znajdzie, trzymam za was kciuki.
Tak piszecie o tym "usta usta" a ja przegailam, moze w niedziele zobacze powtorke. Ale pamietam, dawno temu czytalam, ze ktos bedzie usmiercony.
Moj jest juz trzeci dzien w domu. Zwariuje. A jeszcze kilka dni sie zapowiada juz wole go jak jedzie sobie do tej swojej pracy i wraca wieczorem
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-28, 19:30
No fakt natu rozrabiaka na całego ale agrsji w nim nie ma ani ani , kochany mój, wręcz przeciwnie zawsze się pyta czy może jakaś zabawkę pożyczyć, nie wyrwie dziecku, z reguły oddaje bez problemów taki bardzo ugodowy no chyba że mu na czyms bardzo zalezy ale wtedy tez bez bicia, raczej ucieka
usta usta tez nie ogladałam i chyba dobrze po co komu takie czarne mysli jak tak ładnie na świcie, wiosna wiosna i chce się zyc - zreszta ja jakaś taka zakochana oststnio się czuję
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 427 dni temu Posty: 153
Profil:
Wysłany: 2011-04-28, 20:53
Moja znajoma w sobotę bierze ślub. A od wczoraj jej narzeczony ma nogę w gipsie... Masakra. Mam nadzieję, ze mnie coś takiego nie spotka.
A ja w sobotę mam coś w rodzaju wieczoru panieńskiego. Już nie mogę się doczekać
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2011-04-28, 21:48
ahhh nie wiem co wyjdzie z tym lekarzem. przez majówkę i tak już nic nie załatwię, co najwyżej jutro jakieś kropelki w aptece. jedziemy na działkę zaraz po moich lekcjach i wrócimy w poniedziałek lub wtorek. chyba, że pogoda nas wygoni wcześniej.
madzia napisał/a:
Madzia81, az dreszcze mnie przeszly prezencik z rak dziecka
no stoją na honorowym miejscu na komodzie
madzia napisał/a:
Tak piszecie o tym "usta usta" a ja przegailam, moze w niedziele zobacze powtorke.
nie oglądaj madzia. nie ma po co.
Cytat:
zreszta ja jakaś taka zakochana oststnio się czuję
_________________
ooo, jak fajnie to czytać
męża mniej w domu to i miłość kwitnie
idę pakować nas na ten wyjazd. jedziemy na kilka dni, a pewnie będą 3 torby
mam nadzieję, że pogoda choć trochę dopisze i pozwoli nam wszystkim skorzystać z wolniejszych dni
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 814 dni temu Posty: 213 Skąd: Olkusz
Profil: Imię: Marzena
Im. dziecka: Anastazja, Maksym
Wysłany: 2011-04-29, 06:48
Witam po przerwie, jak zwykle brak czasu żeby Was dokładnie przeczytać.. prawdę mówiąc brak czasu na cokolwiek.. dobrze, że mam własne duże podwórze, cały dzień Nastka bawi się w piachu i zrywa kwiatki a maleństwo śpi grzecznie na dworze (właśnie, jak to jest z tymi maluchami? dlaczego w domu marudzą a jak tylko wystawi się wózek na dwór albo pójdzie na spacer to śpią tak głęboko, że aż zapominają o jedzeniu? z Nastką było tak w pierwszych miesiącach, że jak wychodziliśmy do parku i na spacer to po 5 godzin nie jadła, mały to głodomur więc wytrzymuje krócej ale jest grzeczny jak aniołek a w domu to tylko na ręce się domaga ). tak czy siak czasu dla siebie nie mam w ogóle, nawet na porządną kąpiel a przecież jest nas w domu 4 osoby do opieki nad dziećmi, ja jestem przerażona co będzie jak będę sama no i co będzie jak zabraknie tego podwórka.. Nastka jak tylko oczy otworzy i coś zje to tylko "choć" i "choć" i ciągnie za rękę na dwór, albo bierze bluzę i buciki w rękę i sama leci w stronę drzwi wyjściowych.. a jak tylko są otwarte to wychodzi sama i nawet nie ogląda się za siebie tam w bloku tak nie będzie i martwi mnie to, że będzie ciągły płacz bo sama z 2-ką raczej będę rzadko wychodzić.. dobra uciekam bo jestem na nogach od 5-tej...
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1282 dni temu Posty: 1798 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Wysłany: 2011-04-29, 08:41
dzien dobry
Yoshiko, mam nadzieje,z e jakos sobie pozniej wszystko poukladasz i zorganizujesz, czlowiek jak jest sam i ma mnostwo roboty to od razu jest lepiej zorganizowany
Ja wlasnie koncze pic kawke, maly spi, ale pewnie zaraz sie obudzi to sie troche pobawimy, potem kaszka i wyfruwamy na spacer Maz ma caly nastepny tydzien wolny, to troche pomoze, moze uda mi sie choc raz dluzej pospac , czyli tak do 8 . Zobaczymy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum