Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2009-08-26, 21:31
nasz rocznicowy dzień dobiega końca. M. wrócił cały i zdrowy z tego Berlina i to mnie najbardziej cieszy
ja wysprzątałam chatkę, Krzyś był pół dnia na służbie u babci, więc nadrobiłam i z oknami, i kurze, i podłogi, i szafki. została kuchnia i łazienka.
a po południu była koleżanka na plotach, fajowo nam się gadało, w piątek chyba powtórka z rozrywki, tylko, że na spacerze
dziękuję za życzenia
jutro w pracy to tylko ze 2 godzinki, więc nie będzie pewnie tak źle. na tyle to go zostawiałam już wcześniej jak jechałam na jakieś zakupy.
angik1683, cieszę się, że pojawiły się jakieś plusy Waszej rozłąki i tej całej sytuacji. dacie radę, a czas przy takim małym dziecku szybko leci, więc nawet się nie zorientujesz, jak już będziecie razem.
co do karmienia piersią - rozumiem Twoje zdenerwowanie i jak już kiedyś pisałam - podziwiam, że i tak tyle wytrwałaś przy takim odciąganiu pokarmu.
madzia, TY sobie daj spokój z tą dodatkową pracą. chyba nie chcesz się całkiem załatwić?
w ogóle, to powinnaś teraz się oszczędzać, więcej odpoczywać, zrezygnować z tego sprzątania.
motylek napisał/a:
nic się nie martw Krzysio zaopiekuje się dziadkiem, a dziadek Krzysiem!!!
zastanawiam się właśnie kto kim się bardziej zaopiekuje
motylek napisał/a:
nie wiem jak to zrobił ale już dwa razy spodnie ściagnął z
pupki
a to zdolniacha a co tam będzie w spodniach siedział, jak tak ciepło i lepiej mu bez
Menia21, fajnie, że jesteś z nami
ja pewnie lotem z takim maluchem też bym się denerwowała.
Menia moja znajoma leciala z Londynu do PL z 3,5 miesięcznym synkiem. Była spanikowana całym tym przedsięwzięciem, a Młody zasnął przed odprawa i obudzil się na lotnisku w PL Bedzie dobrze.
Tigra no raczej wyjścia nie bedziemy mieli i bedzie kolorowo na stolach
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 1001 dni temu Posty: 11 Skąd: Edinburgh
Profil: Imię: Marzena
Im. dziecka: Victor,Aiden
Nastrój:
Wysłany: 2009-08-26, 21:53
motylku wybraliśmy zagraniczne imiona bo zamierzamy zostać zagranicą na stałe, i mi podobało się imię Victor a mąż chciał coś zagranicznego dlatego zdecydowaliśmy ze będzie Victor,Aiden.
dziewczynki staram się myśleć pozytywnie co do lotu i że synek zniesie go dobrze
madziu skoro to twoja pierwsza ciąża to przed tobą dużo pięknych chwil
madziu skoro to twoja pierwsza ciąża to przed tobą dużo pięknych chwil
oj tak, zeby tylko z dzidzia bylo wszystko dobrze. Czekam na usg, ale to dopiero za 2 tyg. mam zadzwonic i zamowic.
Przemyslalam sobie, i....zrezygnuje chyba wczesniej z tej pracy. Bede jezdzic i sie zabijac o dodatkowe pieniadze, zeby ludziom sprawic radosc dziecko najwazniejsze. Tyle czasu czekalam na ta ciaze...
Musze zadzwonic za kilka dni do tej babki i niestety ale ja przeprosic. 4 dni na sprzatniecie domu, to ja juz nie chce wiedziec, co ona tam ma na mysli
Tym bardziej, ze nawet gdyby cos sie dzialo, to nawet badania gin. mi chyba nie zrobia. Bo tu tylko polozna, a ginekolog tylko do przed. Wiec jestem zdana na siebie, i musze wsluchiwac sie we wszystkie sygnaly, i jakos je sama interpretowac.
no to ponarzekalam troche.
Madzia, ode mnie tez najlepszego z okazji 3 rocznicy. Dopiero co fotki ze slubu wstawialas, z pierwszej chyba rocznicy tez cos, a juz 3 lata
Madzia kasa kasą, ale dziecko jest NAJWAZNIEJSZE, nasluchalam sie na temat opieki połozniczo-ginekologicznej na wyspach i w zyciu nie chcialabym tam przechodzić 9 miesiecy. Dbaj o siebie i bąbelka.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 1001 dni temu Posty: 11 Skąd: Edinburgh
Profil: Imię: Marzena
Im. dziecka: Victor,Aiden
Nastrój:
Wysłany: 2009-08-27, 08:47
dziewczynki
Ja już na nogach przy kawce z mężem.
Później mam zamiar posprzątać mieszkanie a mąż pójdzie na zakupy z małym.
Przynajmniej jak wrócimy to na czyste mieszkanko
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1594 dni temu Posty: 2895 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-08-27, 09:49
Witam . Wczoraj Dominik spadł ze schodów rozwalił sobie czoło . Ma teraz dziurę w szpitalu siedzieliśmy prawie do 22giej . Zrobili mu prześwietlenia żeby sprawdzić czy nic nie pękło ale jest dobrze . Potem trzeba było szyć ale się nie dało . Był lekarz , 2 pielęgniarki ja i mąż i nie umieliśmy utrzymać małego . Lekarz stwierdził że naklei taki jakiś plaster ściągający a jutro mamy się pokazać znowu w szpitalu . Jak plaster da radę utrzymać to nie będzie szycia . Dziewczyny nie da się upilnować dziecka - stały 3 dorosłe osoby a mały i tak rąbnął . A ja połowy z tego nie pamiętam . Pamiętam od momentu jak trzymałam go na rękach i biegłam do domu . Nie mogłam spać bo jak zamykałam oczy to widziałam buzię Dominika całą zakrwawioną . Wiecie co chyba będę to dziecko prowadziła za rękę do 18 roku życia .
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 1001 dni temu Posty: 11 Skąd: Edinburgh
Profil: Imię: Marzena
Im. dziecka: Victor,Aiden
Nastrój:
Wysłany: 2009-08-27, 10:16
Boże drogi Anetko , co za nieszczęście !!!
Ale najważniejsze że z synkiem jest już dobrze i że z główką wszystko w porządku
Życzę dużo zdrówka dla Dominiczka
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 1007 dni temu Posty: 241 Skąd: elblag
Profil: Imię: Monika
Im. dziecka: Julia
Nastrój:
Wysłany: 2009-08-27, 12:01
Aneta, no niestety dzieciaczki sa takie sprytne ze nawet jak bysmy mialy oczy z przodu i z tylu to i tak trudno jest je upilnowac moja julia jest taka zwinna ze ciezko jest mi ja czasem upilnowac zycze zeby maly szybko wrucil do zdrowia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum