Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-08, 19:38
tigraa84 napisał/a:
Jadła któraś z Was karmelowy?
Nie, ale czasem kupuję do mikrofalówki serowy - niam niam
Cytat:
A dziś od rana Mała daje mi ostro popalic. Chyba weszła w ta najgorszą fazę buntu dwulatka, bo wszystko próbuje wymusic płaczem i piskiem. Czasem jestem już strasznie zmęczona. Najgorsze jest to, że jak ja mam byc konsekwentna skoro matka i siostra jak tylko Wika kwiknie to lecą ją tulic i podpychają pod nos wszystko co chce dostac
Współczuję
U nas też się zaczyna, ale przynajmniej babcię ma tylko na weekend i w komplecie z dziadkiem, który babcię nieco prostuje...
Zdarza się Wice kłamać?
Bo Zoska już raz się darła na cały park "babcia mnie biiijeee!" jak nie chciała wracać ze spaceru
Przy nas nie próbowała jeszcze tego, i dobrze - bo nie bardzo wiem jak się zabrać za rozmowę wyjaśniającą takiemu maluchowi co to jest kłamstwo i dlaczego jest złe...
Macie pomysły?
Kamyczek napisał/a:
powariowałyście 300 postów w tak krótkim czasie?
Kamyyczeeek!
To żeby Cię utrzymać w lenistwie przy kompie, z dala od remontów itp
Dzieki za info od Piccoliny, pozdrów ją proszę
Yoshiko napisał/a:
mówił coś, że znalazł ładniejszy wzór i chyba je podmieni, mam nadzieję, że mogę liczyć na jego gust
Myślę, że możesz... Wybrał sobie Ciebie, to musi miec gust dobry
U nas wybieranie wyglądało tak, ze na końcu wybrałyśmy z matką ten sam wózek, przy którym M. i mój ojciec stali i się zachwycali cały czas
Madzia - no, no, moze to już wreszcie?
Czyżby pchała się mała kobietka, ze chce na święto zdążyć?
Motylek - ubić takiego babsztyla...
malami - super, że wszystko jest dobrze
Smutaski - dużo uśmiechów życzę...
Ja dzis dla odmiany w dobrym humorku, choc zmęczona bardzo
Umówiłam się na ploty po pracy i trochę nam się rozgadało... wróciłam do domu jakąś godzinke temu dopiero
W drzwiach wita mnie mąż (wziął opiekę nad Zośką) z wyrzutem: "nie wkładaj takich rajstopek do ubranek, mają dziurę na palcu!"
Zerknęłam, faktycznie - te są dziurawe. I dlatego leżą na półce z rzeczami do cerowania/za małymi do schowania do piwnicy.
Zerkam na młodą - no tak, bluzeczka z nadprutą falbanką, przykrótkie spodnie!
Po ilu latach Wasi nauczyli się, gdzie leżą ubranka dzieci? I co poza podpisaniem półek można zrobić?
No i nie zostawiłam rozpiski, więc żywili się "na żądanie" - parówkami, jogurtem i ciastkami... A w lodówce obiad na 2 dni
Ech, faceci...
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-08, 20:03
tigraa84 napisał/a:
Jadła któraś z Was karmelowy?
Ja ja ja jadłam. Jest mega super pyszny.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 814 dni temu Posty: 213 Skąd: Olkusz
Profil: Imię: Marzena
Im. dziecka: Anastazja, Maksym
Wysłany: 2010-03-08, 20:55
madzia napisał/a:
Yoshiko, podziwiam, ze sie zdalas na gust meza
Mój Małżonek posiada czasami lepszy gust ode mnie więc zdanie się na niego nie sprawia mi problemu
madzia napisał/a:
No mnie trzymaja dzis od 6 rano skurcze. co chwile, postanowilam przez jedna godzine popisac, no i takie bole jak na @ lapia co 5, 3, 2, minuty
U mnie niedawno w nocy było to samo, potem któregoś dnia pod wieczór też - ale szybko rozeszło się po kościach i teraz cisza..
madzia napisał/a:
bo zeby to byly te wlasciwe skurcze, to chyba jeszcze nie, pewnie nie da sie pomylic.
Ponoć się nie da pomylić, tak słyszałam
Kamyczek napisał/a:
motylek, A może auto było w fatalnym stanie technicznym i jak babka usłyszała że chcecie do mechanika to ściemę puściła. Nie denerwuj się.
No właśnie, ja też tak pomyślałam na początku, nie ma się co denerwować - nic nie dzieje się bez przyczyny, może wzięlibyście jakiś szmelc a tak macie możliwość porozglądać się za czymś konkretnym. Głowa do góry
Tri napisał/a:
Myślę, że możesz... Wybrał sobie Ciebie, to musi miec gust dobry
Ojej dziękuję za miłe słowo aż mi się humorek poprawił
Ufff.. złożyliśmy z Mężem szafę, moja mama nawiozła mi tyle ubranek dla Dzidziusia, że musiałam kupić nową.. Jak wszystko przygotowywała mówiła, że naliczyła ok. 250 sztuk! Oszalała! Chociaż z jednej strony to dobrze, bo nie będę musiała dwa razy dziennie przeprowadzać prania generalnego Odstresowałam się tym składaniem szafy trochę, może dlatego, że wyżyłam się na gwoździach
Zjedliśmy kolację i teraz leniuchujemy przed telewizorkiem, oczywiście ja z laptopem przed nosem W końcu zaczęłam się czuć w miarę normalnie, nawet plecy tak bardzo mi nie dokuczają - teraz już tylko została niecierpliwość i czekanie..
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2010-03-08, 21:58
jestem po lampce wina, to nawet mogę coś tam skrobnąć na sucho pewnie by mi się nie chciało.
Yoshiko napisał/a:
250 sztuk!
ale to chyba nie na jeden rozmiar? dużo strasznie tego
motylek, znajdziecie lepszy. trzeba znaleźć jakiś pozytyw w całej sytuacji.
Tri, fajnie, że u Ciebie lepszy humor
nie dziwię się, że mąż tak sobie "poradził" z Zosią. mój ma podobnie. zawsze musi pytać ile mleka Małemu zrobić, w co go ubrać itd itp
madzia - jeszcze trochę i będziesz miała powody do radości
malami - jak dobrze czytać kolejne dobre nowiny z wizyty u gina
angiczku - czyli Twój Mały dalej tak byle jak śpi. nie ma w ciągu dnia ani jednej porządnej drzemki? czy może tą spacerową?
Aniu - i jeszcze tak mnie ciekawi, jak Dawid śpi w nocy? w swoim łóżeczku czy z Tobą?
Jola - daj znać jak tam mąż o Was zadbał
_________________
Ostatnio zmieniony przez Madzia81 2010-03-08, 22:12, w całości zmieniany 1 raz
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 814 dni temu Posty: 213 Skąd: Olkusz
Profil: Imię: Marzena
Im. dziecka: Anastazja, Maksym
Wysłany: 2010-03-08, 22:04
Madzia81 napisał/a:
ale to chyba nie na jeden rozmiar? dużo strasznie tego
Chwała bogu nie na jeden rozmiar bo wiadomo jak Dzieciaczki rosną. Na szczęście pomyślała i jest wszystko od pajacyków, przez body po spodenki i koszulki w rozmiarze od najmniejszego po takie już na sporego Dzieciaczka. Właśnie to wszystko segreguje i układam w szafie, muszę sobie porobić jakieś ładne naklejeczki żeby sobie nie pomylić co jest co bo jak jest ładnie poskładane to prawdę mówiąc nie ma różnicy Zabieram się dalej za robotę
noo to moze wkoncu sie zaczyna Trzymaj sie Malenka i poki dajesz rade to pisz jak tam:) JA mialam tak ze skurcze mi sie szybko nasilily i od razu wiedzialam ze to jest "juz". Pewnie Twoj Facet juz sie niecierliwi co??
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1594 dni temu Posty: 2895 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-03-09, 08:25
O nasza Madzia może już w szpitalu i dzidziusia już tuli
A ja dzisiaj na 18 do lekarza z malutkim bo coraz gorzej kaszle . Nie pójdę do naszej pani pediatry bo pewnie bym dostała antybiotyk . A tak zadzwoniłam wczoraj i przyjmie nas nasza pani neonatolog . Zobaczymy co ona powie . Bo dla niej antybiotyk to już ostateczność.
U nas znowu zimno . Słoneczko świeci tylko jest mroźno . Uciekam na śniadanko . Miłego dnia dziewczyny
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1638 dni temu Posty: 2181
Profil: Im. dziecka: Michałek
Wysłany: 2010-03-09, 09:08
Dzien dobry
Az mnie ciarki przeszły z radosci jak przeczytałam post madzi z polnocy
Wiec czekamy na sms-a
Yoschiko to jestes z ciuszkami przygotowana na maksa
Aneta z pediatrami tak jest , ze od razu antybiotyk , byl taki czas kiedy moja bratanica odstawiala jeden i za chwilę drugi i nie pomagały na dluzej a potem jak sie okazało był trzeci migdał
Odzyskała apetyt, i od listopada jak miała zabieg teraz była dopiero chora i to lekko bez antybiotyku a przeciez tyle na mrozach chodzila na sankach
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1419 dni temu Posty: 1780
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2010-03-09, 09:21
ooo,madziuli od polnocy nie ma ,chyba w koncu zobaczymy tego maluszka
madzia napisał/a:
skurcze co 5 minut od dwoch godzin yyy myslalam, ze zaczna sie od co 10 min??
u mnie zaczely sie co 8 za chwile byly juz co 7,a jak wskoczylam do wanny to juz byly co 3 i ruszylismy do szpitala
Aneta napisał/a:
A ja dzisiaj na 18 do lekarza z malutkim bo coraz gorzej kaszle
oj,to duzo zdrowka dla niego,ja tez za antybiotykami nie jestem ale jak ma sie niuniek meczyc to lepiej juz zastosowac kuracje antybiotykowa i wyleczyc go do konca.
Yoshiko, duzo tych ubranek,ale to dobrze,nie bedziesz musiala sie spieszyc z praniem,a jak sa w roznych rozmiarach to jeszcze lepiej,bo to kwestia dni jak jedne trzeba odkladac bo dzidzia wyrosnie,albo jaki z zaskoczenia urodzi sie maly olbrzym jak Dawidoski to polowe trzeba od razu odlozyc
Madzia81 napisał/a:
angiczku - czyli Twój Mały dalej tak byle jak śpi. nie ma w ciągu dnia ani jednej porządnej drzemki? czy może tą spacerową?
Aniu - i jeszcze tak mnie ciekawi, jak Dawid śpi w nocy? w swoim łóżeczku czy z Tobą?
nie jest juz tak zle bo ok.9ej ma drzemke zazwyczaj godzinna,czasem polgodzinna,pozniej na spacerze spi godzinke,czasem dwie,a pod wieczor zazwyczaj spi mi 30 minut,ale bywaja wyjatki tak jak wczoraj.Najgorsze jest to,ze on nawet jak juz jest wykonczony to nie potrafi sam zasnac i musi zasypiac przy butli,jak nie mleko to herbatka Probowalam go tego oduczyc,ale nie mam sumienia,bo on tak starsznie placze ze az sie zanosi i ani lulanie,ani glaskanie,ani spiewanie nic nie dziala A na noc zasypia w moim lozku przy butli,po chwili przenosze go do lozeczka i tam spi do ok.2ej,a pozniej juz spi ze mna bo nie mam sily sie schylac nad lozeczkim i trzymac mu butli ( w nocy tez musi miec herbatke zeby znow zasna cjesli sie przebudzi )Moze jak juz bedziemy z Lukaszem i on mi bedzie pomagal w nocy to nie bedziemy go przenosic do siebie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum