Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1535 dni temu Posty: 4129
Profil:
Wysłany: 2010-08-02, 12:22
jesteśmy nie wiem na jak długo, ale 3 dni na pewno. weekend fajny, taki jaki miał być Krzyś poszalał na całego mamusia odpoczęła, mężuś się zrelaksował przed rozpoczęciem pracy. a dzisiaj od rana sama z Małym. M. zaraz przyjedzie i opowie co tam dzisiaj się dowiedział.
tutaj widzę urlopowo, mało kto jest.
calineczka - o co chodzi z tym szpitalem?
muszę do kuchni iść obiad szykować, ale mi się chce....
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 2119
Profil: Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
Wysłany: 2010-08-03, 11:13
Madzia81 napisał/a:
calineczka - o co chodzi z tym szpitalem?
chodzi o szpital gdzie będę rodzic bo mój lekarz nie przyjmuje w żadnym z poznańskich gdzie byłoby najbliżej tylko w grodzisku wlkp i jest troche dalej........ to raz a po drugie to psychicznie sie nastawiam na kolejne cięcie (tym razem z przodu ) kolejne znieczulenie itp i wiem , że gorsze rzeczy przechodziłam i wiem tez , że czeka mnie spotkanie z synkiem to i tak pewna niepewnośc jest.
gorsze jest chyba teraz to czekanie ...... ale muru głową nie przebiję jak to sie mówi trzeba przejśc wszystkie etapy
na szczęście temperatura spadła bo na głowe bym dostała
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1535 dni temu Posty: 4129
Profil:
Wysłany: 2010-08-03, 12:34
calineczka, to już wszystko jasne. będzie dobrze
ja to do cesarki podeszłam nie jak do operacji, tylko jako do przyjścia dziecka na świat, ale to może dlatego, że była tak nagła i nie miałam czasu o niej myśleć ani się do niej przygotować.
dzień dobry
przyszło łóżko dla Krzynia. jest fajne, bajeranckie.....ale duże. pokoik bez niego był taki fajny, mogliśmy tam z Małym bawić się na całego, a teraz taka kicha długa się zrobiła...narazie nie jestem zbyt zadowolona...ale może jak uprzątniemy wszystkie graty i dopełnię drobiazgi (firanka, lampka, ozdoby na ścianach itp) to mi się zacznie bardziej podobać.
tak jak nasz malutki, bez duzego lozka, na ktorym mialam spac
i tak przespalam tam kilka nocy...bo dluzej w tym pokoju nie wytrzymalam a lozko dalej sie tam gniezdzi ale teraz sie przyda, bo rodzinka zawita
A ja mam juz chlopa w domu, ufff wybyl do DE po ten samochod, i w koncu i tak mowi, ze to nie jego wymarzone ale ja jestem b. zadowolona
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 2119
Profil: Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
Wysłany: 2010-08-03, 13:31
madzia napisał/a:
a ile trwa taka cesarka? z pol godz. 40 min?
samo wyjęcie dziecka kilka minut chyba ale potem jeszcze oczyszczenie i zaszycie więc mysle , że te 40-50minut na pewno
juz mnie bank molestuje telefonami bo spłacilam kredyt dopiero i jestem wiarygodnym klientem i proponuja mi karte kredytową( czego ja osobiście jestem wrogiem)
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1490 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-08-03, 13:35
madzia,
moja 1 cesarka trwała 30 minut . Rozcięcie i wyciągnięcie Dominika trwało ok 5 minut a może nawet krócej a zszycie ok 30 minut. A druga cesarka z całym przygotowaniem ok godziny .
Dzień dobry . U nas dalej duszno wytrzymać się nie da . A ja 2 dni psa szukałam bo mi zwiał . Ale w niedziele rano przylazł . Powiedziałam że utłukę jak przyjdzie ale byłam za bardzo szczęśliwa że wrócił i tylko go wyściskałam
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1315 dni temu Posty: 1831
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2010-08-03, 16:48
dzin doberek
cos pogaduszki zwolnily ostatnio widze,wszystkie z pogody korzystaja co
u nas dzis niby cieplo,a zimno jak nie wieje to duchota,a jak zawieje to gesia od razu
moje dziecie wlasnie rozsypalo paczke rodzynek i teraz je zbiera po jednej kochany moj
Kita fajnie sie robi te zakupy dla malenstwa,prawda?
calineczko pozytywnie sie nastawiaj do wszystkiego i napewno wszystko bedzie dobrze
Madzia81 to jak juz dopiescisz pokoik to sie pochwal
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1179 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-08-03, 18:36
angik1683 napisał/a:
Kita fajnie sie robi te zakupy dla malenstwa,prawda?
no pewnie, nie mozna sie powstrzymac, a weekend wybieram sie na nastepne zakupy .
Witam
Dzisiaj od rana padalo, teraz od jakis 3 godzin juz nie. Praktycznie caly dzien przeleniuchowalam czytajac ksiazke. Jakos nie mialam ochoty na nic . Moze jutro bedzie lepiej .
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 2119
Profil: Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
Wysłany: 2010-08-04, 08:05
Dzień dobry
Wczorajszy wieczór był w stylu mam dośc ale mam nadzieję , że dzisiaj juz lepiej będzie bo inaczej kogoś pogryzę(chyba hormony znowu działają)
na razie kawka potem Ineska przyjedzie bo obecnie nie chodzi do przedszkola (od wrzesnia zmienia na inne i do starego chodzila do końca lipca)
Asiu Uleńka na pewno wygląda słodko w tych kolczykach
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1490 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-08-04, 09:03
calineczka, dzisiaj na pewno będzie lepszy dzień . Pobawisz się trochę z Ineską i będzie dobrze
asia21_87, wstawiaj nam fotki Ulci z kolczykami
U nas popadało i chłodniej się zrobiło . A malutki jest już na jednej drzemce dziennie . Przynajmniej śpi do 7 rano a nie do 5 Kładę go o 13stej i śpi do 16stej . A na noc idzie spać o 21szej i w końcu mogę dłużej pospać .
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1161 dni temu Posty: 2104
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-08-04, 09:46
Dzień dobry!
Udało mi się znaleźć chwilkę...
Sytuacja rodzinna w zawieszeniu, ale gorzej niż w niedzielę już być nie może więc emocje opadają i uspokajamy się. S. stara się poprawić sytuacje ja zresztą też tylko teściowa ma wszystko w tyłku i robi swoje.
Wyjaśnię Wam chodź trochę teściowa jak zwykle się wtrąca ale ostatnio zamieszała między nami i powstał narastający konflikt.
Mój teść nie żyjący już był cudownym człowiekiem przynajmniej dla mnie, ale był alkoholikiem... no i u mojego męża zauważyłam podobne objawy i trzeba mu było wylać wiadro z zimną wodą na głowę. Obiecał, że nie napije się ani odrobiny alkoholu przez najbliższe 2 tygodnie (tylko tyle bo potem idziemy na wesele ) później ustalimy dalsze reguły na razie zrezygnował z kawalerskiego, w niedziele mamy się spotkać ze znajomymi zobaczymy jak to będzie.
Ciężko mi jakoś na sercu, ale kocham tego idiotę najbardziej na świecie.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-08-04, 10:48
tak was podczytuje ale jaoś chęci na pisanie brak dziś nie najlepszy nastrój- w przychodni mnie zdenerwowali - 2 tydzień próbóję się do ginka dosać i co... nie ma numerków wciąż słyszę więc w dziś nie wytrzymałam i powiedziałm że powariwali i co według niej mam zrobić skoro 2 tygodnie próbóję się dostać, a jestem w ciąży ona mi gada że rano były dwa wolne miejsca - no i co z tego po poierwsze dziś mój ginekolog nie przyjmuje, po drugie dodzwoń się rano do rejestracji no to w końcu stwierdziła że mam dzwonic do położnej . No i co i wyszło na moje dobrze że się pod tym względem wycwaniłam i mam drugiego lekarza...
Poza tym obciełam na krótko włosy, maluch dokazuje że hej i jak dobrze pójdzie to w tym tygodniu dowiemy się kto to , Natek rośnie i ma obsesje na punkcie nowego samochodu wiciąż chce w nim siedzieć .
Kamyczku trzymaj się i weź się za męża puki czas no i niech on sam się weźmie- najważniejsze żeby zrozumiał że jest problem i chciał się zmienić...
Reszcie nie odpisuje bo tyle tego że się pomylę jeszcze ale mocno was ściskam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum