Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 709 dni temu Posty: 1047 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-02, 13:00
Witam się.
U nas słoneczko na chwilę wyszło i taka odmiana, że aż patrzeć się w niebo nie da bo za jasno bo tych 4 dniach z deszczem i chmurami.
Gabryś jak narazie tylko je, śpi i płacze, więc mam chwilowo wolny czas.
Całe przedpołudnie odgruzowywałam mieszkanie i robiłam porządek w szafkach z ubrankami Gabrysia. Go$ ucałuj Damianka.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-02, 14:05
co do snów, to jakoś też mam do nich dystans...
angik fajnie że już lepiej Anetka ale jak zadowolony mały???
Charlie, Goś dzielne z was młode mamy
ale się rozpisałyście
u nas, średniawo - z małym idę w przszłym tygodniu do chirurga. Pod napletkiem gromadzi mu się mastka a nie ropa, to dobra wiadomość, ale jest jej sporo i nie ma jak ujść, a trzeba zadbać aby nie doszło do stanu zapalnego, więc zobaczymy co powie chirurg...
U mnie trochę za często brzuszek się stawia i szyjka się skróciła mam odpoczywać jak najwięcej tylko jak przy tym moim czorcie
no i kapuchę czerwoną przypaliłam a miałam na nią taką ochotę... ach i pranie mi zmokł bo wystawiłam na dwór a tu siup i leje
motylek, trzymam mocno kciuki i za Natanielka, na pewno będzie wszysto w porząsiu i za to, żebyś się nie denerwowała, bo maleństwo też to czuje, łatwo się mówi, ale postaraj się odpoczywać.
Charlie.C, nie szalej tak, ucałuj Gabrysia
Go$, jaaaaaki cudny avatarek
Temat włosowy widzę... moje to dopiero są trudne do życia, muszę je mocno rozjaśniać, bo to najlepszy sposób na to, żeby się szybo nie przetłuszczały. Ostatnio byłam robić pasema i chciałam podciąć końcówki, a fryzjerka mi wycieniowała ale za to pozbyłam się tych zniszczonych. A że mam baaardzo gęste włosy to nie mogła sobie poradzić z ich wyrównaniem, chyba z godzinę mnie strzygła, aż jej szefowa pomogła, bo nie dawała rady
I moje kłaki też nie są podatne na uładanie, kręcenie itd, łażę w kucyku, najwygodniej
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 947 dni temu Posty: 1276 Skąd: Z Przedszkolandii
Profil: Imię: Karolina
Wysłany: 2010-09-02, 16:54
Monini taaak masz racje kucyk najwygodniej ale ja w kucyku ino w domu siedze Tak to zazwyczaj w rozpuszczonych Też mam gęste i w dodatku dłuuuuuugie a co za tym idzie ciężkie Kasztanowe i dlatego siwulki widać hehe
Już mi zły humor przeszedł. M poszedł na noc do pracy - od 18 (12stki ma teraz) i tak się nudzę.
Psine wyczesałam, powyszywałam trochę kulki i leniuchuje
Buźka
_________________
Kwiecień 2011, Listopad 2011
Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie...
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1179 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-02, 17:54
Charlie.C, spokojnie z tym odgruzowywaniem mieszkania, nie przmeczaj sie
motylek, staraj sie odpoczywac kiedy tylko mozesz, jak tylko maly rozrabiaka Ci na to pozwoli.
Niedawno wrocilismy i zjedlismy obiad. Kupilam sobie majtki jednorazowe, podklady, no i oczywiscie dla malucha tez troszke nakupowalam, mi. in. gaziki nasaczone spirytusem do pepuszka, sol fizjologiczna do oczek, myjke, bo mialam tylko jedna, taki albumik, gdzie sie wkleja zdjecia i pisze rozne rzeczy z zycia maluszka i jeszcze pare innych drobiazgow plus prezent dla mamy, bo w poniedzialek ma urodziny.
O matko, ale jestem objedzona, nie mam sily sie ruszyc .
Monini taaak masz racje kucyk najwygodniej ale ja w kucyku ino w domu siedze Tak to zazwyczaj w rozpuszczonych
ja lubię siebie w rozpuszczonych ale mąż nie więc związuję dla niego.
koralina napisał/a:
Też mam gęste i w dodatku dłuuuuuugie a co za tym idzie ciężkie
moje krótkie, więc nie jest źle, nigdy nie udało mi się zapuścić, za to miałam już całą możliwą paletę barw
koralina napisał/a:
Kasztanowe i dlatego siwulki widać hehe
młodziutka jesteś i masz już siwe, moja koleżanka z klasy też miała, ciągle musiała farbować, zdeczka przechlapane...
koralina napisał/a:
Już mi zły humor przeszedł
najważniejsze
koralina napisał/a:
powyszywałam trochę kulki
jakie kulki???
Kita napisał/a:
Kupilam sobie majtki jednorazowe, podklady, no i oczywiscie dla malucha tez troszke nakupowalam, mi. in. gaziki nasaczone spirytusem do pepuszka, sol fizjologiczna do oczek, myjke, bo mialam tylko jedna, taki albumik, gdzie sie wkleja zdjecia i pisze rozne rzeczy z zycia maluszka i jeszcze pare innych drobiazgow plus prezent dla mamy, bo w poniedzialek ma urodziny
ale zakupów narobiłaś, ale wszysto niezbędne. A co kupiłaś mamie jeśli można spytać? Ja mam zawsze problem...
Kita napisał/a:
O matko, ale jestem objedzona, nie mam sily sie ruszyc
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 947 dni temu Posty: 1276 Skąd: Z Przedszkolandii
Profil: Imię: Karolina
Wysłany: 2010-09-02, 18:43
Monini napisał/a:
młodziutka jesteś i masz już siwe,
No mam kilka ale tylko ja je widzę chociaż mężuś ostatnio zauważył
Monini napisał/a:
jakie kulki???
Hmm takie japońskie, nie wiem w zasadzie jak wytłumaczyć. Robi się je ze styropianowych kul i kordonka :)Daje sie je w prezencie osobie ważnej dla Ciebie - przyjacielowi, komuś z rodzinki W zasadzie ja bardziej robie to jako ozdoby na choinkę Siedze w tym od miesiąca i póki co mam tylko 4
_________________
Kwiecień 2011, Listopad 2011
Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie...
Monini napisał/a:
młodziutka jesteś i masz już siwe,
No mam kilka ale tylko ja je widzę chociaż mężuś ostatnio zauważył
eeeee kilka to się nie liczy.. koleżanka miała z 30 procent
koralina napisał/a:
Hmm takie japońskie, nie wiem w zasadzie jak wytłumaczyć. Robi się je ze styropianowych kul i kordonka :)Daje sie je w prezencie osobie ważnej dla Ciebie - przyjacielowi, komuś z rodzinki W zasadzie ja bardziej robie to jako ozdoby na choinkę Siedze w tym od miesiąca i póki co mam tylko 4
fajne muszą być może poszukam gdzieś w necie i też zrobię na choinkę
W ogóle to z zimnych pór roku kocham święta, bo wiem, że je spędzę z mężem i będzie cudnie. No i mandarynki mniammmm hehe
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 750 dni temu Posty: 433 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-03, 08:15
witam się dziś
wczoraj wyjście baardzo udane...byliśmy w sphinksie...Damianek baardzo grzeczny oczywiście musiał zjeść razem z mamą (ale jak chyba każda mama mam już opanowane jedzenie jedną ręką a drugą karmienie ), wpatrywał się cały czas we frytki i rozdawał wszystkim w koło uśmiechy
_________________ "Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum