Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1161 dni temu Posty: 2104
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-06, 12:10
Madzia81,
calineczka, Będzie coraz lepiej zobaczysz, u nas też nie było różowo.
Doradźcie chcemy jechać na kilka dni do Zakopanego ze znajomymi i nie wiemy czy zabrać Majkę ja chcę, ale wiele osób mówi że to zły pomysł i mają mocne argumenty. A jak wy sądzicie?
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
motylek, dzięi, całkiem przyjemnie się gotuje ja zawsze. Do tego sprzątam autko na sprzedaż... i jem
Co do śliwek to ja pochłaniam każde ilości, kocham wręcz
Kamyczek napisał/a:
Doradźcie chcemy jechać na kilka dni do Zakopanego ze znajomymi i nie wiemy czy zabrać Majkę ja chcę, ale wiele osób mówi że to zły pomysł i mają mocne argumenty. A jak wy sądzicie?
hmmm jabym miała gdzie córcię zostawić i byłabym pewna, że nie będzie płakać to chyba bym nie zabierała... ale Wasza decyzja oczywiście.
Na początek bardzo dziękuję za wszystkie życzenia i gratulację Poród (opisany w odpowiednim dziale) wspominam bardzo dobrze, niestety pobyt z małą na położniczym to był jakiś koszmar... Personel, nacisk na karmienie piersią, ale brak jakiejkolwiek pomocy w tym kierunku i niechęć do dokarmiania, a potem poinformowanie mnie, że z mojej winy, ponieważ malutka za mało jadła ma żółtaczkę... Nabawiłam się doła i baby bluse'a strasznego, ale po powrocie do domku już się uspokoiłam. Byłyśmy w szpitalu 6 dni, ze względu na żółtaczkę właśnie, dziś zaliczyłyśmy kontrolę u pediatry i wszystko z malutką dobrze, ładnie przybiera na wadze. Karmię ją butlą, trochę jeszcze walczyłam po powrocie do domu z samą sobą, ale... No nieważne- grunt że dziecko najedzone, wyspane i mama też w dobrym humorze, szkoda czasu na dylematy (choć poczucie winy trochę siedzi...).
calineczka, początki są strasssszne, ale z każdym dniem będzie coraz lepiej zobaczysz Trzymam mocno kciuki za Ciebie i Michasia
Kita, przykro mi z powodu dziadka
Madzia81, nie wiem nawet co powiedzieć... Przykro mi
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1179 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-06, 13:16
motylek napisał/a:
Kita, cokolwiek się zdarzy dziadek będzie z wami
wiem i staram sie tak myslec, ale latwo nie jest , dziekuje .
Marzycielka24 napisał/a:
Kita, przykro mi z powodu dziadka
dzieki
Przed chwila wrocilam ze sklepu, oczywiscie musialo zaczac padac jak ja wychodzilam z domu , ostatnio zawsze tak mam . Teraz wcinam drugie sniadanie, bo na pierwsze niewiele zjadlam, bo prawie nic w lodowce nie mialam . Zaraz zabiore sie za robienie obiadu.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1289 dni temu Posty: 2010
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-06, 13:35
witam po weekendzie
Calineczka I Marzycielko witajcie świeżo upieczone mamuśki
zaglądałam do Was przez weekend ale jakoś brak weny na pisanie było
moja Ula coś katarek załapała, a jutro na szczepienie miałyśmy i chyba do poradni chorych dzieci będę musiała się udać dziś nocka w ogolę nie przespana, całą noc się męczyła, a o inhalacji nie ma mowy wyrywa się jak diabeł od św wody
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 2119
Profil: Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-06, 15:01
Marzycielka to chyba te długie pobyty w szpitalu po części na nasze samopoczucie działały
Mam takie chwile aby przerzucić sie na butelkę ale póki co walczymy piersią
motylek w dzień róznie np dzisiaj jada średnio co dwie godz a teraz ma przerwę już od 2 i obecnie zasnął sam leżąc sobie
w nocy najgorzej jest ze zaśnięciem wczoraj walczylismy do 2 i do tej drugiej karmienie nawet mniej niż co godz a potem od2 do 5,40 spokoj
może to normalne dla takiego malutkiego dziecka ale zmęczenie robi swoje
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 709 dni temu Posty: 1047 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-06, 15:09
Calieczko Ja myślałam o tym, żeby się na butelkę przerzucić, bo Mały bardzo często jest głodny i przypuszczam, że może mam niewartościowy pokarm, że tak to określę. Czasami jest tak, że muszę go co 45 minut karmić. Dlatego chyba się zdecyduje na butelkę. U nas z zasypianiem nie ma aż takich kłopotów, ale trochę musimy się namęczyć, żeby nie było za wesoło. Dominik stara się pomagać i pomaga, ale i tak jestem wykończona. Gabryś zasypia i ja, on się budzi, to ja też. Taką mam metodę.
Marzycielko widzę, że ty też świeżo upieczona mamusia.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
nikus [Usunięty]
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-09-06, 15:09
calineczka, a ja mocno wierze, ze dacie sobie rade Ale powiedz, czy jak sie popatrzysz na syna jak spi to czy zapomina sie o wszytkich zmartwieniach?
Ja wrocilam od dentysty wsciekla No zesz, ile mozna dac za JEDNEGO zeba? Zeby zaplacic 440zl
Definitywnie zmieniam dentysty, bo moj to tylko naciagacz i tyle
Mezus w pracy, a ja strasznie senna jestem . Poza tym dostalam @ i brzuszek pobolewa troche, wiec ide sie polozyc.
Zrobilam co mialam zrobic to mi sie chwila odetchnienia nalezy
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 2119
Profil: Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-06, 15:20
nikus napisał/a:
Ale powiedz, czy jak sie popatrzysz na syna jak spi to czy zapomina sie o wszytkich zmartwieniach?
to jest widok wart wszystkiego i jak się nieświadomie usmiecha przez sen
Każdy dzień na piersi uważam za sukces i tego się będe poki co trzymać
jutro połozna przychodzi z wagą i zobaczymy ile od czwartku przybral na moim mleku
albumik, gdzie sie wkleja zdjecia i pisze rozne rzeczy z zycia maluszka
Ja tez sie w taki zaopatrzylam...dzis co tam, uzupelnie te kilka miesiecy wstecz
malami napisał/a:
wyczytałam, ze zatkane uszyc to tez objaw ciaży...
mam zatkane uszy i w ogole czuje podwyzszona temp. ciala, tak jak kiedy zaciazylam ale okres mialam, wiec chyba tzn. na pewno przeziebienie.
Calineczka napisał/a:
w domu uczymy się na wzajem
nie jest lekko i nawet nie zamierzam ukrywac , że mnie nowa rola nie przeraża
ale staram się dbac o synka najlepiej jak potrafię
Tak to wyglada. Dasz rade, to normalne, ze sa gorsze dni. I beda jeszcze nieraz. Ale malenstwo wszystko wynagradza.
Charlie.C napisał/a:
Powoli ustalamy plan dnia,
wlasnie mialam o tym pisac Calineczce.
Mlode mamy dacie rade ja tez mialam ciezko, i pisalam o tym otwarcie.
Charlie a po co budzic dziecko na karmienie? ja nigdy tego nie zrobilam, i czasem sie dziwilam jak inne mamy tak robia. Ono spi, jak jest glodne to sie budzi.
No i czytalam, ze nie warto budzic (ale to juz w pozniejszych tygodniach zycia) bo wtedy dziecko spi, i nie jest uczone jedzenia w nocy. Wie, ze noc jest od spania. Moze nie budz, pozniej ulatwi ci to zycie
Madzia81 szkoda, ze Mezula nie masz przy sobie. Ja sie wlasnie zastanawiam kiedy niunie przeniesc do swojego pokoju. Widze, ze jeszcze smialo moze spac u nas. tzn. w swoim lozeczku ale w sypialni. Ona budzi sie kolo 4, 5 nad ranem wtedy biore ja do nas przytulam i zasypia dalej.
Calineczka napisał/a:
Zastanawiam się jednak bo mam wrażenie , ze on sie do konca nie najada , pokarm mam ale szybko przy piersi zasypia i wtedy często się budzi bo nie jest do końca najedzony
U nas tez tak bylo. Possala troche i spi. I co chwile pobudki. No ale co zrobic, takiemu maluszkowi trzeba na jego zawolanie
Kita, przykra sytuacja z dziadkiem
Motylku, to chyba jesien. Ja tez mam dola z tego powodu.
Marzycielka no witaj mamuska te naciski na karmienie swoim mlekiem, to chyba wszedzie teraz. Tylko z ta roznica, ze tu gdzie ja rodzilam, to bylo duzo ulotek, plus to samo na scianach...plus wyklad zaraz po przyjsciu z porodowki na sale, plus znow ulotki, plus 20 minutowy wyklad przed wyjsciem do domu, plus miejsce gdzie moglas pojsc z dzieckiem i wszystkiego cie uczyli. Ale nie przejmuj sie, wazne ze maluch najedzony.
Strasznie chaotyczny moj dzisiejszy post, ale tak nadrabialam zaleglosci
Mialam wiele do napisania i wszystko wylecialo z glowy. tak to jest jak sie pisze posta ponad godzine
Mala ma ostatnio dziwny okres, i jest marudna i nie mozna jej odstepowac na krok. A ja wariuje i czasami malo nie strace cierpliwosci, az mi z tym zle, bo to moje malutkie dziecko a czasami ciezko. I tak sobie mysle, ze chyba z powodu mojego charakteru ona taka grzeczniutka sie urodzila. Moze ten okres jej minie szybko. Kupilam krzeselko, ale i tak nie jestem do konca zadowolona to typowe dla tutejszych sklepow, wszystko jest inne niz u nas i wybor kiepski ale damy rade.
a w ogole to jestem szczesliwa, ze dzis zaczynaja sie wszystkie polskie seriale ktore ogladam po kolei, jak leci
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 737 dni temu Posty: 2454 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-06, 18:08
Hejka
Charlie.C, pochwale się pokoikiem, ale narazie jest jeszcze taki "zimny" nie ma poscieli, rolet, firaneczki jakiej fajnej, jak go "ocieple" to się pochwale
Kamyczek, nie potrafie pomóc z jednej stron fajnie wyjechać bez malucha, ale zostawić??? ja sama nie wiem jaka bedę pod tym względem... ale z teściową by została??
nikus, oj to faktycznie chyab czas na zmiane dentysty....
Cytat:
Kita napisał/a:
albumik, gdzie sie wkleja zdjecia i pisze rozne rzeczy z zycia maluszka
Ja tez sie w taki zaopatrzylam...dzis co tam, uzupelnie te kilka miesiecy wstecz
no i ja oglądałam taki magiczny albumik, musze zakupić
a moja suszarka wygląda cudnie, suszy się pierwsza tura ubranek jak wyschnie do jutra to bede prasowac składać, układać
poza tym to nuda, pogoda paskudna, przesiedziałam cały dzień w domku, tylko do sklepu wyszłam. mam przyszła na obiadek, na odmiane do mnie, bo zawsze ja do niej, posprzątałam troche, umyłam okno w pokoiku niuni, poodkurzałam, ale u nas w sypialni już nie dałam rady umyć, jutro nadrobie
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 709 dni temu Posty: 1047 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-06, 18:34
madzia więc chyba tak zrobię, jak się obudzi to nakarmię, a jak śpi, to niech śpi.
Tatuś właśnie go zabawia.
Wycieczki rodzinne mamy zaplanowane na sobotę i niedzielę, więc znowu nic nie możemy zrobić konkretnego.
Baaardzo nam brakuje seksu... tak na marginesie.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1490 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-06, 18:56
Kamyczek, ja jak bym pojechała bez dziecka to bym wyjazd miała do niczego . Bo bym cały czas myślała - czy nie płacze czy jest mu dobrze . Ale jak wiesz że mała będzie pod dobrą opieką i chcesz troszkę odpocząć to jest nad czym się zastanowić .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum