Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1179 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-06, 20:07
madzia, szacun , niezly post i do kazdego cos milego
malami napisał/a:
a moja suszarka wygląda cudnie, suszy się pierwsza tura ubranek jak wyschnie do jutra to bede prasowac składać, układać
ach, ile to radosci prawda
malami napisał/a:
narazie jest jeszcze taki "zimny" nie ma poscieli, rolet, firaneczki jakiej fajnej, jak go "ocieple" to się pochwale
mam to samo, poscieli tez jeszcze nie ma w lozeczku, bo jeszcze nie wypralam, roletka wisi, ale nie ma firanki, no jeszcze maly dywanik chcemy kupic, lampke nocna i mam nadzieje, ze wtedy pokoik bedzie cacy .
Popoludnie przeleniuchowalam pod kolderka, teraz kolacja a pozniej ksiazka.
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 1157 dni temu Posty: 912 Skąd: Wejherowo
Profil: Imię: Iwona
Im. dziecka: Karo
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-06, 20:43
Witam wieczorowo!
Mężuś już w domu. Trochę go boli ta ręka, ale to zrozumiałe. Dobrze, że chociaż nie ma już gipsu. Poszedł spać. Musi odespać.
Kafelki pod kominek już położone. Najgorsze jest to, że nie mam gdzie się podziać ze swoimi kwiatami Za to jak fajnie będzie posiedzieć przy kominku w zimowe wieczorki
Dzisiaj znowu śniły mi się małe dzieci. Tym razem jakaś kobieta zostawiła dziecko w szpitalu i my je zabraliśmy. Mam nadzieję, że to dobra wróżba
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 07:42
kamyczku szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie zostawić takiego malucha na pare dni, nawet mamie. Wydaje mi się za mały- zbyt dużo uwagi potrzebuje, a prawda jest taka że ty znasz go najlepiej a dochodząca babcia nie wie czmu będzie płakać, nie spać itp. My dopiero w tym roku zostawiliśmy Natka babaci pod opieka na parę dni, a i tak było ciężko...W zeszłym roku mały był z nami nad morzem i było super. Za rok jak będą jakieś wakacje to w 4 pojedziemy, za dwa lata planujemy sami jechać na upragniony zagraniczny wyjazd ale to jeszcze sporo czasu...to moje zdanie
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1161 dni temu Posty: 2104
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 08:51
Dzięki, szczerze mówiąc chciałam się utwierdzić we własnej opinii nie chce jej zostawiać zwłaszcza, że złożyłam dziś podanie o pracę i czekam na telefon... pewnie zacznę od października.
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Mężuś już w domu. Trochę go boli ta ręka, ale to zrozumiałe. Dobrze, że chociaż nie ma już gipsu. Poszedł spać. Musi odespać
no to dobrze, że już jest w domciu, niech się szybciutko i bezboleśnie goi
malutka-iwona napisał/a:
Najgorsze jest to, że nie mam gdzie się podziać ze swoimi kwiatami
na kwiaty zawsze się miejsce znajdzie
malutka-iwona napisał/a:
Za to jak fajnie będzie posiedzieć przy kominku w zimowe wieczorki
zdecydowanie, uwielbiam
malutka-iwona napisał/a:
Dzisiaj znowu śniły mi się małe dzieci. Tym razem jakaś kobieta zostawiła dziecko w szpitalu i my je zabraliśmy. Mam nadzieję, że to dobra wróżba
pewnie, że dobra. Tak to już jest, jak się o czymś dużo myśli to w snach też się pojawia, podobno sny są odzwierciedleniem tego co robimy w dzień, często tak miewam, na szczęście nie wszystkie
Kamyczek napisał/a:
złożyłam dziś podanie o pracę i czekam na telefon
trzymam kciuki
Ale mam dzisiaj niechcieja ale trzeba się zabierać za porządki, w weekend mamy gości . Chciałabym sobie zrobić dzień dziecka, ale nie ma szans. Nawet ćwiczyć mi się nie chciało, ale to pewnie kryzys 16-go dnia ćwiczeń
Miłego
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1179 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 09:32
Witam sie
Koncze wlasnie jesc sniadanie, pozniej kapiel, male zakupy i wychodze na spotkanie z kolezanka, ktora tez jest w ciazy, ma termin 18 dni po mnie. To sie nagadamy. Ciesze sie bardzo, bo oststanio to widzialysmy sie w styczniu, a pamietam czasy jak widywalysmy sie kilka razy w tygodniu.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 2119
Profil: Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 10:04
Witam
Dziś moge powiedziec , że nawet pospałam
Michaś zasnął po 21 i wtedy ja polozylam sie też
potem 23.30 jedzonko
potem 3 jedzonko i przewijanko
o 5 dopil co nie co
i potem spal do 8.30
waga na dzień dzisiejszy 3350 więc od czwartku przytyl o 140gr
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 737 dni temu Posty: 2454 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 10:11
hello
pogoda zapłakana, a ja musze umyć okno w sypialni, bo już mam takie brudne, ze nic przez nie nie widac ocieplali blok (druga stronę cały czas ocieplają, zdąże urodzic, a oni jeszcze nie skończą ) i mam jakieś kawałki kleju i tynku na szybach
obiad mam z wczoraj, mieszkanko w miare ogarniete, więc dziś nuda, jak przestanie padać to wybiorę się do mamy, i na jakies ploty do koleżanki, a jak nie, to dzien jak co dzien, poleże
wychodze na spotkanie z kolezanka, ktora tez jest w ciazy, ma termin 18 dni po mnie. To sie nagadamy. Ciesze sie bardzo, bo oststanio to widzialysmy sie w styczniu, a pamietam czasy jak widywalysmy sie kilka razy w tygodniu.
ale fajnie, to miłego paplania, może teraz zaczniecie się częściej spotykać... brakuje mi takich babskich ploteczek, ale tu niestety nie mam z kim
calineczka napisał/a:
Dziś moge powiedziec , że nawet pospałam
Michaś zasnął po 21 i wtedy ja polozylam sie też
potem 23.30 jedzonko
potem 3 jedzonko i przewijanko
o 5 dopil co nie co
i potem spal do 8.30
super, oby tak dalej albo z jeszcze dłuższymi przerwami, brawa dla Michasia.
calineczka napisał/a:
waga na dzień dzisiejszy 3350 więc od czwartku przytyl o 140gr
cudownie, bardzo się cieszę, niech dalej rośnie, niedługo wszystkich przerośnie
malami napisał/a:
ja musze umyć okno w sypialni, bo już mam takie brudne, ze nic przez nie nie widac ocieplali blok (druga stronę cały czas ocieplają, zdąże urodzic, a oni jeszcze nie skończą ) i mam jakieś kawałki kleju i tynku na szybach
ehhh to jest najgorsze, trzymam kciuki, żeby łatwo zeszło
Cytat:
dziś nuda, jak przestanie padać to wybiorę się do mamy, i na jakies ploty do koleżanki, a jak nie, to dzien jak co dzien, poleże
ale masz fajnie, ja muszę robić a ta mi się nie chce
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 819 dni temu Posty: 2273
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 10:56
Kamyczek, stęskniłąś sie za pracą? a z kim maleństwo zostanie?
powiem szczerze, ze i ja bym chciała pójść tak po pół roku bo wiem juz co mnie czeka - siedzenie w czterech ścianach, pieluchy, obiadki, do tego jeszcze przedszkolak, ehhh, ale wiem na co sie nastawic i powinnam sobie poradzic.
Teraz to wyskakuje kiedy chcę, bo mała jeszcze w brzuchu potem wszystko będzie pod nią, takie to proste w ciąży, po porodzie zycie weryfikuje nasze plany do maksimum
No i babć nie mamy pod ręką jedynie siostre mogę poprosić o pomoc bo chodzi obok do liceum
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1289 dni temu Posty: 2010
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 11:19
my tez mieliśmy plany, chciałam isc do pracy a tu dzidzia sie pojawiła, ale co raz bardziej przekonuje mnie to, odchowamy sobie dwójeczkę i potem spokojnie będę mogła sobie pójść do pracy bez żadnych przeciwwskazań, bo nie chce siedzieć w domu
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1161 dni temu Posty: 2104
Profil: Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 11:25
słoneczko07 napisał/a:
Kamyczek, stęskniłąś sie za pracą? a z kim maleństwo zostanie?
asia21_87 napisał/a:
Kamyczek, tak szybko do pracy
Nie dołujcie mnie bardziej...
Ja nie bardzo mam wybór. Poza tym nie wiem czy jest dla mnie miejsce.
Majka zostanie pewnie z moją mamą, ale teściowa zaczęła protestować więc pewnie się okaże.
Mam potworne wyrzuty sumienia, ale macierzyńskie się kończy, trzeba podjąć pewne decyzje. Rachunki się niestety same nie zapłacą, ja mam ograniczony czas przerwy żeby nie stracić prawa wykonywania zawodu. No i krucho u nas z pracą.
No i nie należę do osób, które zostają w domu i zajmują się tylko nim i dziećmi.
Uwielbiam moje dziecko, każdą chwilę z nią spędzoną i płakać mi się chce że będę ją musiała zostawiać ale co mam zrobić?
_________________
Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 2119
Profil: Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 12:24
Kamyczek, ja Ciebie rozumiem
Ja mimo ,że jestem mamą dopiero niecałe dwa tyg już , ze raczej po macierzyńskim wracam do pracy i prawdopodobnie MIchaś zostanie z moją mamą
Kamyczek, Dziewczyny sądzę nie miały nic złego na myśli, a Ty się kochana nie dołuj. Życie nie jest niestety usłane rżami, ja już teraz wiem, że od marca też będę musiała wracać do pracy, a mała prawdopodobnie powędruje do żłobka w ogóle, bo nianiom raz, że nie ufam a dwa jeszcze droższe niż prywatna placówka u mnie. Nasze mamy młode, babcia jedna zbyt schorowana, druga wciąż aktywna zawodowo- no nie ma nawet kto zostać. Przecież też wracasz do tej pracy, żeby malutkiej jak najlepsze życie zapewnić a nie na odwrót Jeśli nie ma się wyjścia, to choć trudno jest i pewnie serce Ci się kraje- wyrzuty sumienia są tu ostatnią potrzebną rzeczą
Dzionek mija nam bardzo powolnie, zaraz wybieram się do sklepu. Wczoraj wieczorem i dziś rano czułam się kiepskawo, ale już lepiej. W pracy też miałam mały zgrzyt z rana ale na szczęście już wszystko wyjaśnione. O ile osobiście zawsze lubiłam deszczową pogodę to teraz mi się marzy słoneczko i jakiś spacerek z małą...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum