Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 947 dni temu Posty: 1276 Skąd: Z Przedszkolandii
Profil: Imię: Karolina
Wysłany: 2010-09-07, 13:44
Dzień dobry
Jeden dzień mnie nie było a Wy już tyle nadrukowałyście
Mam taki sajgon w szkole, ze nie ogarniam
Tylko w łeb sobie strzelić. Książek nam nie przywieźli - jedna wielka improwizacja.
Ale moje przybrane dzieci są fantastyczne, całuśne i przytulaśne
Odezwe się jak poukładam wszysciuchno sobie
Buziaki dla Wszystkich
_________________
Kwiecień 2011, Listopad 2011
Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie...
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 709 dni temu Posty: 1047 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 14:15
Witam się i ja.
Obiadek ugotowany. Gabryś śpi.
A ja pokłóciłam się wczoraj z Dominikiem.
Jedzie na prawie 2 tygodniową delegację do Niemiec. Najgorsze, że już jutro. Wczoraj mi powiedział, no i się pokłóciliśmy. Obiecał mi, jak byłam w ciąży, że nie będzie brał zleceń w których wyjazd jest na powyżej 3 dni, przynajmniej na początku, jak potrzebuję jego pomocy.
On co prawda zaczął mi tłumaczyć, że będzie z tego sporo kasy, może nawet 3 tysiące na rękę, a my potrzebujemy kasy i w ogóle...
No i cały dzień łażę podenerwowana.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 641 dni temu Posty: 1362
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Agatka
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 15:38
koralina, jesteś nauczycielką? A czego uczysz?
Charlie.C, rozumiem Cię doskonale, mój luby wraca tylko na weekendy i szczerze mówiąc mam tego wszystkiego dosyć. A Ty jeszcze zostajesz sama z dzieciątkiem... ale wiem, że dasz sobie radę i bez swojego mężczyzny, dwa tygodnie jakoś miną, a kasa Wam się przyda, będzie dobrze
Kamyczek, ja myślę, że każda matka cierpi, gdy musi zostawić swoje malutkie dziecko i iść do pracy, ale co zrobić? W naszym państwie nie da rady inaczej, macierzyńskie jest króciutkie, a płacić za wszystko trzeba... nie miej wyrzutów sumienia można pozazdrościć mamom, które mają "wolny zawód" i mogą sporą cześć pracy przynosić do domu.
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 737 dni temu Posty: 2454 Skąd: mazowieckie
Profil: Imię: Jola
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 16:21
kamyczku głowa do góry, takie niestety życie ja jeszcze nie urodziłam, a już myślę jak to bedzie, co to będzie
jesteś cudowna mamą i to, że pójdziesz do pracy wcale tego nie zmieni
Charlie.C, kolejny przykład, że nie jest lekko Dominik jest odpowiedzialny za rodzie, żeby było wam jak najlepiej, dwa tygodnie szybko mina, nie martw sie, a ktos dla Ciebie do pomocy na pewno się znajdzie
kupiłam dziś 2 prześcieradła na zmiane do łóżeczka i okrycie kąpielowe 100x100, bo mam jedno mniejsze, powinno wystarczyć narazie
resztę zamówię na allegro, bo ceny gigantycznie się różnią od naszych sklepowych
ładne słonko wyszło
_________________
nikus [Usunięty]
Informacje:
Profil:
Wysłany: 2010-09-07, 16:42
Charlie.C, przykro mi, ze poklociliscie sie
Znam, a raczej znalam ten bol, bo moj maz zanim sie pobralismy pracowal w Niemczech i widzielismy sie tylko co 3tyg na tydzien. Bylo masakrycznie!
Bedzie ciezko wam w dwojke,ale jestem w 100% pewna, ze dacie rade
koralina, fajnie sie slucha nauczycielki z zamilowania
malami, ajjjj zakupki- kocham
Witam sie
U nas dzis pogoda ladniutka,ale chlodno. Rano wstalam i pognalam do lekarza-dermatologa z moja twarza. Oczywiscie nie dalo rady na juz panstwowo czyli jak zawsze skonczylo sie prywatnie, tj 110zl nie moje
Tak przesiedzialam chwile i jak wrocilam, to sie tylko minelam w drzwiach z mezem, bo on do pracy wychodzil. Ale zrobil mi niespodzianke, bo ugotowal obiad
Po poludniu ogarnelam dom i pojechalam na pogaduchy do mamy. Wlasnie wrocilam, chwile net i trzeba kolacje robic.
Pozniej bede czekac na meza i tak kolejny dzionek minal.
Ale jutro jedziemy w koncu wybierac wycieczne na urlop Ciekawe co cala 4ka wymyslimy
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 709 dni temu Posty: 1047 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 17:30
Sytuacja u nas załagodzona.
On przeprosił i tak dalej, a ja pokornie się zgodziłam z jego argumentami i Dominik właśnie się pakuje. Jutro ma samolot około 6.
Więc przygotujcie się na zmasowany atak charlie i jej synka.
Najbardziej mnie przeraża to, że jak on wróci to Gabryś będzie zupełnie innym dzieckiem. Wiecej czasu będzie poświecał na rozglądanie się i z wyglądu się też troszkę zmieni.
Ale jakoś wytrwamy, musimy.
_________________ Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 947 dni temu Posty: 1276 Skąd: Z Przedszkolandii
Profil: Imię: Karolina
Wysłany: 2010-09-07, 18:17
kjujiczek napisał/a:
koralina, jesteś nauczycielką? A czego uczysz?
Mogę śmiało powiedzięc, że wszystkiego uczę:) Klasy 1-3 i przedszkolaki od 3 do 6 roku życia
nikus napisał/a:
koralina, fajnie sie slucha nauczycielki z zamilowania
Ja naprawde lubie te dzieciaczki moje
Choć momentami przykro i płakać się chcialo jak byłam w klasach integracyjnych - widzi się jak dzieci cierpią z powodu różnych schorzeń i wie sie, że nic nie można z tym zrobić. Przygnębiające.
Za to uśmiech wynagradza wszystko
Charlie.C napisał/a:
Ale jakoś wytrwamy, musimy.
Oczywiście, że tak
Przepraszam za literówki ale pisze z komputera męża Bleeeh
Głupia klawiaturaa
Buziolee
_________________
Kwiecień 2011, Listopad 2011
Dwa aniołki w niebie piszą list do siebie...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 641 dni temu Posty: 1362
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Agatka
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 19:17
koralina, ja żałuję, że nie poszłam na pedagogikę. Skończyłam filologię angielską, ale tłumaczeniową i muszę teraz oddzielnie zrobić przygotowanie pedagogiczne na studiach podyplomowych. Przeraża mnie perspektywa uczenia w gimnazjum, zdecydowanie wolę na korkach dzieciaczki od 7 do 12 lat super, że lubisz swoją pracę, mam nadzieje, że i ja polubię, jeśli mnie kiedykolwiek do jakiejkolwiek szkoły przyjmą.
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1179 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 19:50
Kamyczku, doskonale Cie rozumiem, mimo, ze jeszcze mama nie jestem, zawsze chcialam zostac z dzieckiem co najmniej do roku, ale teraz juz wiem, ze to niemozliwe, moze uda sie wziac ze 3 miesiace wychowawczego, ale to max. Wiele rodzin znajduje sie w takiej sytuacji, ze mama musi pojsc do pracy zaraz po macierzynskim. Zdaje sobie sprawe ze serce peka jak trzeba zostawic takie malenstwo w domu, ale takie zycie niestety.
malami napisał/a:
kupiłam dziś 2 prześcieradła na zmiane do łóżeczka i okrycie kąpielowe 100x100, bo mam jedno mniejsze, powinno wystarczyć narazie
ja dzisiaj kupilam juz krem na mroz , a dla siebie cos do pielegnacji krocza .
Charlie.C, dasz rade, musisz, a te 3 tygodnie szybko mina, zobaczysz
Ja po spotkaniu z kolezanka, ale sie nagadalysmy, a jaki ma maly brzuszek, w pierwszej ciazy miala wiekszy . Byla ze swoim synkiem prawie trzyletnim, slodziak z niego, a wszedzie go pelno, trzeba przy nim miec oczy dookola glowy, ma blond wloski krecone, wyglada jak aniolek, ale z zachowania maly diabelek z niego .
Nasze terminy porodu roznia sie o 18 dni, wiec moze spotkamy sie na porodowce .
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 750 dni temu Posty: 433 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-07, 20:23
Kita napisał/a:
Ja po spotkaniu z kolezanka, ale sie nagadalysmy
to super, że się spotkanie po przerwie udało
koralina napisał/a:
Przepraszam za literówki ale pisze z komputera męża Bleeeh
ja mam to samo , strasznie nie lubię pisać na naszym stacjonarnym kompie
Charlie.C napisał/a:
Więc przygotujcie się na zmasowany atak charlie i jej synka.
pewnie, was tu nigdy dość...zapraszamy o każdej porze dnia i nocy i dobrze, że się dogadaliście a czas jakoś zleci (czym są 2 tyg do 9 m-cy )
asia21_87 napisał/a:
katar z Uli na mnie przeszedł
zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka dla was
koralina napisał/a:
Ale moje przybrane dzieci są fantastyczne, całuśne i przytulaśne
aż się ciepło na serduszku robi, nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś nauczycielka tak ciepło o swoich dzieciaczkach mówiła
malutka-iwona napisał/a:
Dzisiaj znowu śniły mi się małe dzieci.
to NA PEWNO dobry znak
malutka-iwona napisał/a:
Za to jak fajnie będzie posiedzieć przy kominku w zimowe wieczorki
to jest marzenie (prawie) mojego życia...kominek na zimowe wieczory teraz się miliardem świeczek zadowalam
calineczka napisał/a:
Dziś moge powiedziec , że nawet pospałam
no to gratulacje...wiem że sen to podstawa poza tym strasznie dzielna jesteś i zobaczysz że z dnia na dzień coraz lepiej będzie....my wszystkie tu miałyśmy trudne początki
asia21_87 napisał/a:
a tu dzidzia sie pojawiła,
czy ja Ci gratulowałam?? ojj...więc GRATULACJE!!
Kamyczek napisał/a:
Mam potworne wyrzuty sumienia, ale macierzyńskie się kończy
każda z nas ma...większe lub mniejsze...ale dobrze, że chociaż masz mamę bo już o to z kim jest Majka będziesz spokojniejsza!! będzie dobrze
nooo, to w miarę was ogarnęłam
u nas dobrze, Damianek co prawda wczoraj miał kiepski dzień (całe do południa płakał a potem popołudnie i noc przespał- ale może właśnie tego potrzebował), ale dzisiaj juz super humorek byliśmy w odwiedzinach u mojego taty (dziadek w Małym zakochany )i sobie faceci pogadali a jutro na działeczkę idę winogronko zerwać pycha
do tego biorę tabletki Qlaira i pierwszy miesiąc był straszny (ciągłe krwawienie i humory gorsze niż w ciąży) ale teraz w połowie drugiego jest dobrze ....tylko ciąąągle mam ochotę na R. i ale nie narzekamy na razie
ja uciekam miłej nocy wam kochane
_________________ "Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1535 dni temu Posty: 4129
Profil:
Wysłany: 2010-09-07, 21:22
Fajnie Was poczytać
łapię się na tym, że coraz częściej zaglądam na forum, może to dobry znak.
pierwsze nocki osobno nie należą do tych z wielkim sukcesem. Krzysio chętnie idzie spać do swojego pokoju i nowego łóżka, spokojnie zasypia, ale dość często się wybudza. trochę mu przeszkadza katar, który się przypałętał, a trochę pewnie nowe miejsce. do pewnego momentu wystarczy, że mu podam dydka, potem już muszę dłużej z nim pobyć, więc się kładę obok, a potem i tak lądujemy u mnie w łóżku no, ale chyba na taką naukę trzeba czasu.
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 743 dni temu Posty: 141 Skąd: Poznań
Profil: Imię: Paulina
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-08, 07:28
czesc dziewczyny
ja juz siedze w pracy, zjadłam sniadanko i zabieram sie za pracę, a strasznie mi sie nie chce ale jestem jednej myśli, ze pracuje tylko do końca września i ide na L4
wczoraj M. siedział i wymyślał imiona dla naszej córeczki, na kartce zapisał sobie dwa - Amelka i Emilia ja sie przychylam ku Amelce, ale zobaczymy jak to bedzie
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1179 dni temu Posty: 1816 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
Wysłany: 2010-09-08, 09:29
Madzia81 napisał/a:
ale chyba na taką naukę trzeba czasu.
dokladnie, na wszystko potrzeba czasu.
Paula napisał/a:
ja sie przychylam ku Amelce
tez bym wybrala Amelke
Kamyczek napisał/a:
Wszystko zaczynać od początku koszmar.
jakby nie bylo, na pewno dasz rade
Dzisiaj przychodzi do mnie polozna, na 13, pogadamy, popatrzy co tam mamy i czego nam brakuje, jestem ciekawa jak takie spotkanie wyglada. Musze troszke mieszkanie ogarnac, zeby wstydu nie bylo .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum