Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 814 dni temu Posty: 213 Skąd: Olkusz
Profil: Imię: Marzena
Im. dziecka: Anastazja, Maksym
Wysłany: 2011-04-29, 06:30
Biedronka160 napisał/a:
Jak spróbuje jakie to niedobre to od razu mu się odechce
mi tam smakowało, słodziutkie
ja pozatym, że mam już niezłą chcice ( ) to obawiam się, że będzie mi ciężko z powrotem osiągnąć pełną satysfakcję. okropnie mi ta druga ciąża ciało oszpeciła i nie czuję się ze sobą dobrze, a dla mnie połową sukcesu było odczucie, że mąż się ślini na mój widok.. teraz czuję wręcz odwrotnie, że go nie pociągam.. wiem wiem, to mój mąż i kocha mnie taką jaką jestem bla bla, ale jednak czuję się ze sobą okropnie..
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1283 dni temu Posty: 1799 Skąd: Poznań
Profil: Im. dziecka: Mateuszek
Wysłany: 2011-04-29, 20:58
hehe, niemolziwe jestescie Ale ja sama probowalam jak podgrzewalam swoje mleko i tez mi smakowalo A co do przytulanek gdy sie jeszcze karmi, to ja nigdy nie zakladalam stanika, ale maz tez delikatniej traktowal piersi , no i tez druga kwestia, ze ja nie mialam jakos specjalnie duzo pokarmu.
Ja bym nie chciala zeby mnie podczas laktacji w ten sposob piescil a i on sie do tego nie rwal i cale szczescie. E, moj by na pewno plul
Raz zrobilam sobie zart, bo akurat przyszlam ze szklanka mleka i mowie, ze nawet calkiem calkiem to moje mleko. Jaka mine zrobil byl zdegustowany i spytal czy ja to na prawde pije
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 641 dni temu Posty: 2744 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2011-05-11, 14:03
madzia napisał/a:
Raz zrobilam sobie zart, bo akurat przyszlam ze szklanka mleka i mowie, ze nawet calkiem calkiem to moje mleko. Jaka mine zrobil byl zdegustowany i spytal czy ja to na prawde pije
hehe dobre
Ja tam nie wiem, moj Ł. na pewno chetnie sprobowalby jak smakuje, ale podczas wspolzycia ja bym nie chciala takich pieszczot wiedzac ze mleko mi cieknie Wiec u nas tez chyba bedzie w staniku jak juz powrocimy do zycia intymnego
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 745 dni temu Posty: 1451
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Agatka
Nastrój:
Wysłany: 2011-08-29, 19:41
Uff, wreszcie koniec celibatu trochę się bałam jak to będzie, ale zupełnie niepotrzebnie małż tylko marudzi, że nie może cycochów pomiętosić a, no i bez stanika się nie obejdzie, bo średnio nam się uśmiecha taplać się w mleku, które w dodatku się klei
Ile on u Was trwał?
Dość długo nie?
No to teraz się wyszalejecie
_________________
Tulimy się z twoim ojcem w objęciach lecz coraz nam dalej do siebie.
Dystansujesz nas, rośniesz, bezczelnie kopiesz, Stajesz między nami maleńki, rywalu by nas jeszcze mocniej zbliżyć nad kołyską...
Sabinko,a co Cię boli?
Przy pierwszym seksiku po pierwszym porodzie czułam się jakbym po raz drugi traciła dziewictwo . Mam nadzieję,ze teraz będzie lepiej .
Mnie boli to szycie, tzn, ból nie jest dotkliwy, przypomina kłócie, ale skutecznie zabiera całą radość
Postaram się umówić teraz do gin, niech mnie jeszcze raz obejrzy, bo jakoś dziwnie się z tym czuje... Wiem, że trzeba czasu, ale jak tak dalej pójdzie, to zapomnę jak to jest
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1419 dni temu Posty: 1780
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-08-29, 23:35
Sabina, do lekarza na konsultacje. Szwy mialas rozpuszczalne,czy ci sciagali? Mnie tez tam cos bolalo i klucie czulam i sie okazalo,ze generalnie szyli mnie rozpuszczalnymi,ale z jakiegos powodu jeden szew sie nie rozpuscil
kjujiczek napisał/a:
średnio nam się uśmiecha taplać się w mleku, które w dodatku się klei
to sie usmialam po takim dlugim celibacie to wam nic nie powinno przeszkadzac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum