Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1594 dni temu Posty: 2895 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-06, 15:06
Moja opinia jest taka że rodzić w szpitalu . Nigdy nie wiadomo co się wydarzy podczas porodu . Prawda jest taka że jak bym rodziła w domu to dzieci by się nie dało uratować .
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 641 dni temu Posty: 2744 Skąd: Górny Śląsk
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Franuś
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-06, 15:16
Ja tam nie lubie szpitali, jednak tam chyba czlowiek czuje sie pewniej, pod reka sa lekarze, jak pisze Aneta, nigdy nie wiemy co wydarzy sie w trakcie
Slyszalam gdzies ostatnio, ze porody domowe maja byc calkowicie refundowane, fajnie, ale nie wiem czy przyciagnie to rzesze chetnych
Ja bym się nie zdecydowała na poród w domu. Gdyby coś się stało, pojawiły się jakikolwiek komplikacje i przez to, że rodzę w domu nie można by na czas pomóc dziecku - nie darowałabym sobie. Nigdy
Dlatego to nie dla mnie
Zdaję sobie sprawę, że i w szpitalu, i w prywatnej klinice też może sie wiele zdarzyć, ale wtedy nie będę sobie pluć w twarz, że nie zrobiłam wszystkiego, żeby temu zapobiec
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-06, 20:48
Jak byłam nastolatką i czytałam o porodach, to pomyślałam to jest TO.
Dziś wiem, że w życiu świadomie bym się na to nie zgodziła.
Szpital to szpital, może być ok, a nagle w jednej chwili spadnie dziecku tętno i jest konieczne cc. W dzisiejszych czasach takiego postępu, uważam to za niedorzeczne.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 745 dni temu Posty: 1451
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Agatka
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-06, 20:50
Za duże ryzyko moim zdaniem. Gdyby coś było nie tak z kruszynką czy ze mną, to w szpitalu jest pomoc na miejscu. W domu jest z pewnością milej, bardziej komfortowo, zwłaszcza dla mam, które tak jak ja mają silną alergię na szpitale. No ale bezpieczeństwo dziecka i moje jest najważniejsze, da się przeżyć te parę dni w szpitalu.
Sabina napisał/a:
Zdaję sobie sprawę, że i w szpitalu, i w prywatnej klinice też może sie wiele zdarzyć, ale wtedy nie będę sobie pluć w twarz, że nie zrobiłam wszystkiego, żeby temu zapobiec
Też jestem za porodem w szpitalu. Nigdy nie wiadomo co wydarzy się podczas porodu. Może okazać się ,że dziecko lub mama potrzebuje natychmiastowej pomocy.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 419 dni temu Posty: 263 Skąd: wieś
Profil: Im. dziecka: Dorota
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-07, 12:04
No i co tu więcej dodać...mam dokładnie takie samo zdanie....
szpital jaki by nie był to zawsze szpital....wyspecjalizowany sprzęt, lekarze z różnych specjalności w razie czego pomogą i zrobią wszystko aby uratować dziecko i matkę
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 435 dni temu Posty: 544
Profil:
Wysłany: 2011-04-07, 13:54
No to może skoro zaczęłam temat, to wyrażę też swoje zdanie:) Kiedyś w ogóle o tym nie myslałam, ostatnio trafiłam na świtny filmik z porodu domowego i zaczęłam się zastanawiać nad "za" i "przeciw".
"Za" to przede wszystkim:
1. Przyjazna atmosfera-znajome, bezpieczne miejsce, tylko Ci ludzie, przy których dobrze się czujesz zamiast obcego, kojarzącego sie z chorobą i neijednokrotnie cierpieniem i śmiercią miejsca oraz ludzi, których nie znasz i którzy wcale nie muszą być mili i przyjemni
2. Intymność-we własnym domu zachowasz tyle dyskrecji ile chcesz a w szpitalu możesz być badana przez wielu lekarzy pod rząd, przez studentów czasem nawet bez Twojej zgody, że nie wspomnę o takich kwiatuszkach jak "zapominanie" przy badaniu czy porodzie o zamknięciu drzwi na korytarz pełen ludzi itp.
3. Pełna swoboda-możesz sobie poleżeć na łóżku, wziąć prysznic, kapiel, wyjść do ogrodu, pospacerować, przebrać się, generelnie swoboda kontra niestety często przykucie do łóżka pod ktg i konieczność proszenie się o możliwość pójścia choćby do lazienki
4. Brak lekarza - dla mnie to akurat plus, mam o wiele większe zaufanie do położnych niż do lekarzy, ale to już wynika z wielu różnych doświadczeń i nikt nie musi się ze mną zgadzać:)...
I teraz "przeciw":
1. utrudniony dostęp do specjalistycznych procedur i sprzętu (z promedytacją piszę "utrudniony" a nie "brak", bo przy okazji porodu domowego trzeba poinformować szpital o tym, że taki poród ma miejsce, żeby w razie W byli przygotowani i trzeba miec zapewnioną możliwość szybkiego doń dotarcia) -rzeczywiscie jakby coś się dziao z dzieckiem lub matką to udzielenie im pomocy za pomocą specjalistycznego sprzętu lub procedur byłoby utrudnione
2. "fanaberia" - chodzi o to, że bałabym się, że może to zostać dziwnie odebrane przez otoczenie, jako jakieś widzimisie itd. wolałabym sie nie narażać na komentarze lidzi na temat tego, jakie to ja mam fanaberie i jakiego wydziwiania mi się zachciało
Chociaż muszę przyznać, że po moich doświadzceniach szpitalnych, z obu stron - jako pacjenta i jako personelu, mogę stwierdzić, że zrobiłabym wieeeeeele, żeby nie musieć tam wracać jako pacjent:/
_________________ "...I'm lucky I'm in love with my best friend..."
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 496 dni temu Posty: 2387
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2011-04-07, 14:03
Ja bardzo bałabym się rodzić w domu.
Mało tego ja zrobię wszystko, żeby nie rodzić w swoim szpitalu. Gdzie wszyscy bez wyjątku lekarze to ignoranci i niedouczeni partacze.
Już nawet chodzę do gina, który kieruje do innego szpitala.
_________________ Jeszcze Cię nie znam, a już Cię kocham....
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 777 dni temu Posty: 1708 Skąd: Śrem
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Patryk i Madzia
Nastrój:
Wysłany: 2011-04-07, 17:24
Z tego co mi wiadomo to do porodów domowych kwalifikuje się tylko niewielki odsetek kobiet. Jeśli kobieta zdecyduje się na poród domowy to przechodzi sporo dodatkowych badań, czy na chwilę obecną nie ma żadnych przeciwwskazań, żadnych choćby najmniejszych wątpliwości co do stanu pacjentki i dziecka. Ale wiadomo, że zdarzają się w trakcie samego porodu różne niespodziewane sytuacje i choć sama zastanawiałam się nad porodem domowym, bo szpital działa na mnie okropnie, to nie chcę ryzykować zdrowia i życia swojego a przede wszystkim swojego dziecka.
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2011-04-07, 19:37
nigdy o tym nie myślałam i nigdy bym się nie zdecydowała. ciąża może przebiegać w 100% prawidłowo, dziecko zdrowe, mama zdrowa, a w czasie porodu i tak mogą zdarzyć się komplikacje, które wymagają natychmiastowego rozwiązania poprzez cc. w szpitalu wszystko jest na miejscu i to kwestia kilku minut i dziecku już jest na świecie. czas ratuje życie.
Aneta napisał/a:
jak bym rodziła w domu to dzieci by się nie dało uratować .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum