Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 434 dni temu Posty: 65
Profil: Imię: Marta
Im. dziecka: Martynka Michał
Nastrój:
Wysłany: 2009-08-10, 20:17
znieczulili!!!No chyba ze oszalałyscie ze na zywca!!!
znieczulili,ale jeszcze całkiem znieczulenie nie zaczelo dzialac a mi juz brzuch skalpelem przejechali i ja to czulam ,wiec lekarz wstrzyknał jeszcze raz w kregosłup
Ja też miałam cesarskie cięcie i powiem szczerze, że dobrze się czułam.Że bolało to normalka,ale szybko stanęłam na nogi i po 2 dobach wyszłam ze szpitala.Bardzo się bałam cc ale jak to mówią strach ma wielkie oczy. Pozdrawiam wszystkie mamusie i także te przyszłe,które się spodziewają dzidziusia.
wg mnie to jest nie możliwe, bo jak ci po brzuchu skalpelem przejechali a później jeszcze raz kazali ci sie zgiąc i do kręgosłupa znieczulenie przea wkłucie podawali ?
hmm. ale moge sie mylić
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 210 dni temu Posty: 1725 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-06, 22:02
Trudno uwierzyć, ale się zdarza. jak się poczyta więcej o znieczuleniu i zabiegu, to wychodzą takie "kwiatki". Tylko o tym już lepiej nie pisać w kolorowych pisemkach, bo po co ludzi straszyć...
Współczuję, mnie tylko przy podawaniu poszedł koszmarny "prąd" do palca, jak się nerw ucisnął, potem czułam tylko naciąganie.
Też miałam cesarkę, choć nastawiałam się na normalny poród. Byłam po terminie, miałam podłączoną kroplówkę, nic się nie działo. Na wizycie padło "no, to puśćcie szybciej, jak sie skonczy pani pojdzie do domu i wróci jak coś się zacznie dziać." No i po minucie kroplówki sie zaczęło - u mnie lekkie skurcze, u Zośki po każdym spadek tętna. Cesarkę miałam jak tylko anestezjolog wróciła na blok (poszła bidula po kanapkę po poprzednim cięciu...). Zebrałam się szybko, ale miałam dużą pomoc ze strony koleżanki, która miała cesarke dzień wcześniej. "No dziewczyny, zbieramy się!" I sie zbierałyśmy \
Ale drugi raz chcę próbować normalnie, o ile blizna jest ok.
Co do wskazań okulistycznych - wskazaniem nie jest sama wada, a stan siatkówki, przy czym często da się siatkówkę podreperować przed porodem i można rodzic normalnie.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 976 dni temu Posty: 882
Profil: Im. dziecka: Michałek
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-07, 08:57
Ja wiem na pewno , , że czeka mnie cesarka od dawna z dwóch powodow
Po pierwsze ze względu na kręgoslup ortopeda powiedzial , że innej opcji nie ma nawet wystawia zaswiadczenie pod koniec ciązy aby sie w szpitalu nie doczepili ale poza tym ginekolog tez mi powiedzial , ze racji wzrostu mam mamą miednice i też wskazana jest cesarka
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 210 dni temu Posty: 1725 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-07, 09:25
To musisz sobie wkalkukować, że minimum 8 h po porodzie będziesz musiała leżeć płasko, więc dobrze mieć przy sobie kogoś z rodziny - żeby dziecko podał, zabrał, przełożył... - no chyba, że w Twoim szpitalu na początku dzieckiem zajmą się położne i dostaniesz je na dłużej dopiero po wstaniu.
Większość szpitali wypuszcza w 3 dobie, jeśli wszystko jest ok - więc chyba tyle z dużych różnic
Plus z tego, że już wiesz - zdążysz spokojnie przygotować i siebie, i męża
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 204 dni temu Posty: 3 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Monika
Wysłany: 2010-01-07, 14:37
Witam,
mi także grozi cesarka z racji niskiego wzrostu. Ginekolog powiedział, że kobiety, które mają mniej niż 155cm wzrostu, posiadają mniejszą miednicę, stąd wskazania do cesarki. Jednak nie jest to podobno wyrokiem, ponieważ wszystko wyjaśni się na porodówce. Wtedy dokładnie mnie pomierzą i zdecydują.
Na początku nie chciałam rodzić naturalnie, bałam się. Od okulisty mogłam mieć zaświadczenie. Na badaniu lekarka powiedziała mi, że nie widzi przeciwwskazań, mimo wady wzroku, i co ma mi napisać Jednak po głębszej lekturze, plusów i minusów wynikających z porodu naturalnego czy cesarki, chciałabym rodzić naturalnie i już się nastawiłam. Wtedy to ginekolog powiedział mi o tym, że może mi się to nie udać. Dodam, ze oprócz niskiego wzrostu, jestem drobniutka (rozmiar xxs, xs). Teraz nie wiem co mnie czeka, jak się nastawić, jak się przygotować..
Chciałam się spytać Was, czy któraś też była w podobnej sytuacji i jak się to skończyło, porodem naturalnym, czy cesarką?
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 344 dni temu Posty: 197 Skąd: elblag
Profil: Imię: Monika
Im. dziecka: Julia
Nastrój:
Wysłany: 2010-01-07, 16:23
ja tez mialam cesarke poniewaz mam problemy z biodrem i lekarz ginekolog ktory mnie prowadzil kazal mi zalatwic zaswiadczenie od ortopedy ze wskazaniem na ciecie cesarskie gdy juz mialam to zaswiadczenie na porodowce okazalam i lekarz ktory mial mi odbireac porod powiedzial ze on sam zdecyduje co bedzie czy naturalnie czy cesarka ja sie wystraszylam bo mogli by mi uszkodzic cos jak bym rodzila naturalnie i zaczelam sie z nim sprzeczac ze nie bede rodzila sama tak tez doradzala mi polozna zebym sie w zadnym wypadku nie godzila no ale wkoncu wygralam i cieli mnie takze mialm troszke zamiesznia
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum