Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-08, 14:08
Mąż dostał opiekę nade mną. Zośka cały czas przy cycku wisiała, więc pierwszego dnia ja karmiłam ją, a on mi kanapki i słomkę od kubka z sokiem do ust podawał
No i rodzice przywieźli obiadek...
Ale przy Zosi większość ja robiłam, bo M. panikował, że ma za wielkie łapy do takiej kruszynki Na oddziale zresztą też tylko raz mi położne Zosię kąpały, żeby pokazać jak, potem już tylko nadzór.
Z drugiej strony, do dziś są dni, kiedy nie daje rady tego małego łobuza ogarnąć, ale to juz nie ma związku z cc
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1639 dni temu Posty: 4459
Profil:
Wysłany: 2010-12-09, 14:01
Aniu - po cc może być różnie. Są kobiety (ja się do nich zaliczam), które b. łagodnie to wszystko przeszły. Nic mnie nie ciągnęło, nie bolało, przy Krzysiu robiłam wszystko od pierwszego dnia w domu. M. pracował, mama przychodziła na parę godzin jak mogła po pracy, ale większość czasu spędzałam z małym sama. Dałam radę. i TY też dasz
a cesarka to nie taki diabeł straszny. po sn można czuć się gorzej niż po cięciu. na to nie ma reguły.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-09, 21:23
Dokładnie co kobieta to inna reakcja organizmu. Ja najpierw dostawałam leki przeciwbólowe zaraz po zabiegu, później chciałam grać chojraka i próbowałam bez przeciwbólowych... Wyłam z bólu, nie mogłam się podnieść. Od trzeciej doby postanowiłam znów brać przeciwbólowe tabletki, ale niestety mało pomagały.
Powiem szczerze dla mnie to był koszmar. Tak jak pisałam wyłam z bólu. Kiedy miałam się podnieść do płaczącego dziecka z tego okropnego szpitalnego łóżka to płakałam razem z nim.
Po zdjęciu szwów około 7-8 doby dopiero zaczęłam się na tyle normalnie na ile się to dało podnosić z łóżka.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-09, 22:18
LeeLoo napisał/a:
próbowałam bez przeciwbólowych
Masochistka
My smiałyśmy się z koleżanką, że po to dyżurka pielęgniarek jest tak daleko, żebysmy się do chodzenia mobilizowały, jak po przeciwbólowe łazimy
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-09, 22:32
Nie no ja przez pierwsze 4 doby miałam dyżurkę dosłownie naprzeciw swojej sali. Później przenieśli mnie i tam już było trochę daleko
Ja zawsze staram się sobie radzić bez środków przeciwbólowych, ale to był największy błąd mojego życia.
W ogóle cesarka była dla mnie koszmarem mojego życia i pojęcia nie mam czy kiedyś o niej zapomnę. Ale pewnie rodząc SN nie byłoby łatwiej.
Powiem tyle, że wszystko da się przeżyć, gorzej jak przychodzi depresja. Wtedy pomoc bliskich jest wręcz niezbędna. Ja siadałam z dzieckiem na rękach i nad nim płakałam. Być może tak źle to przechodziłam, bo miałam okropne obrzęki dodatkowo. Jak już wstałam cudem z tego łóżka to bałam się kłaść, żeby nie musieć znów wstawać, a znów okropny obrzęk nóg nie pozwalał mi zbyt długo siedzieć.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 33 Dołączyła 1594 dni temu Posty: 2895 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-10, 11:48
A u nas jest tak że przez pierwsze 3 doby siostry same przychodziły co 4 godziny z Ketanolem w zastrzykach . A potem miałam wpisane w kartę że na żądanie . To brałam rano i tak ok. 17stej . A do domu miałam przepisany Ketonal w tabletkach .
A u nas jest tak że przez pierwsze 3 doby siostry same przychodziły co 4 godziny z Ketanolem w zastrzykach . A potem miałam wpisane w kartę że na żądanie . To brałam rano i tak ok. 17stej . A do domu miałam przepisany Ketonal w tabletkach .
Anetka Ty to mieszkasz w jakimś magicznym miejscu, z przedszkolami nie ma problemu, z porodami też, położne do rany przyłóż, pediatrę masz super z tego co piszesz. JAk jeszce mi powiedz, że porody znieczulają to palnę sobie w łeb
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 923 dni temu Posty: 2168
Profil: Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-10, 12:32
:) napisał/a:
Anetka Ty to mieszkasz w jakimś magicznym miejscu, z przedszkolami nie ma problemu, z porodami też, położne do rany przyłóż, pediatrę masz super z tego co piszesz. JAk jeszce mi powiedz, że porody znieczulają to palnę sobie w łeb
hmmm może się przeprowadzimy do tej krainy
a może jakiś haczyk jest ... np. przewaga nocy nad dniem
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-10, 22:47
A zapomniałam dodać, że na mnie przeciwbólowe mało działały, bo na ketonal jestem uczulona i skończyło się na paracetamolu i pyralginie...
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 717 dni temu Posty: 2116 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-11, 19:40
mam nadzieje ze przeciwbólowe to dożylnie bo za pyralgin w dupsko to ja dziękuje a mi kazali przyjsc w pon wcześnie rano na czczo bo jak będzie wolny blok operacyjny to zrobią to w pon a nie we wtorek jak było umówine.
mam nadzieje ze rano normalnie sie wypróżnie to mnie lewatywa chociaż minie
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-11, 20:48
W szpitalu w którym rodziłam lewatywa nie była konieczna, nawet czopka mi nie proponowali, ale ze strasu sama dostałam biegunkę Cewnikowanie było najgorsze, bo bez znieczulenia (barbarzyństwo, w innych szpitalach robią to już na stole operacyjnym.
Jeśli chodzi o leki to tylko przed uruchomieniem podają dożylnie później w tabletkach już tylko, tak było tam gdzie ja rodziłam, dlatego też moim zdaniem bardzo słabe efekty to dawało.
Pyralgin dożylnie dopiero dostałam pod koniec mojego pobytu w szpitalu i to nie z bólu po cc, a z powodu straszliwego bólu zęba
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 873 dni temu Posty: 2681 Skąd: Kraków
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Zosia, Filip
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-11, 21:43
U nas do cc nie wnikają w stan jelit Byle się przy PSN nie przytrafiło, bo choć to czysta natura, to mało higieniczne. Przeciwbólowo był dożylnie paracetamol pierwszego dnia, potem doustnie, wpierw ketonal, potem paracetamol, bo już wszystkie zaczynałyśmy karmić.
Pyralginu się u nas unika, bo to jednak bardzo ryzykowny lek.
_________________ "Bo istnieją gwiazdy i niebieskie kraby pustelniki"
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 717 dni temu Posty: 2116 Skąd: chatka z piernika
Profil: Imię: Maryna ;)
Im. dziecka: Junior
Nastrój:
Wysłany: 2010-12-12, 14:03
dobra dziewczyny trzymajcie kciuki jutro godzina zero dam znać dla motylka sms co i jak
myslałam że dostanę narkozę i będe spać ale mój gin mnie sprowadził na ziemie i znieczulenie będzie w kręgosłupc (nigdy takiego nie miałam) podobno jest takie lepsze dla dziecka, najwyżej zamknę oczy i w żadną lampę patrzeć nie będe żeby nie zobaczyć czasem co tam za parawanem się dzieje...ważne żeby dzieć był zdrowy,wszystko inne do zniesienia
pozdrawiam
Aniusia, trzymam kciuki już teraz . Wszystko będzie dobrze.
Aniusia napisał/a:
myslałam że dostanę narkozę i będe spać ale mój gin mnie sprowadził na ziemie i znieczulenie będzie w kręgosłupc (nigdy takiego nie miałam) podobno jest takie lepsze dla dziecka,
Nic się nie martw, moja kuzynka miała przy 2 cc takie znieczulenie. Nie narzekała. Ponoć szybciej się do siebie dochodzi niż po znieczuleniu ogólnym.
Aniusia, Do zobaczenia z dzieciątkiem na ręku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum