Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1287 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-04, 13:31
tez bylam "tylkowo " ulozona i duza a kzali mamie rodzic naturalnie i malosie nie przekrecila i ja i ona. wiec czasami ta cesarka naprawde lepsza.
a z wielkoscia dzieci to roznie , rozne czynniki na to wplywaja, nie martw sie tym tak teraz , jeszcze masz na to czas, i zycze zeby Ci sie wszystko dobrze ulozylo.
Moj juz od jakiegos czasu glowka w dol , czeka spokojnie
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1489 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-04, 14:02
My nie płaciliśmy za to że mój mąż był ze mną na porodówce. Wszystko zależy od szpitala. Przy rodzącej może być jedna osoba . U mnie w szpitalu jest tak że jest 5 takich jakby boksów oddzielonych ściankami i ja tam rodziłam . Ale można też wynająć oddzielny pokój za 200zł. i wtedy może być więcej osób przy porodzie .
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-09, 08:50
mloda mama to ze twoja mama 3 razy miała cesarke nie znaczy ze ty tez bedziesz miec, to zalezy od różnych czynników. A obecnosć mamy jezeli nie chcesz faceta jest jaknajbardziej wskazana, w sumie to i tak jest przecież przede wszystkim pomoc duchowa!!! Za ciebie nie urodzi bolu jie usmierzy moze tylko byc przy tobie i wspierać No i personel tez inaczej pochcodzi to pacjenta gdy jest ktos kto bardziej racjonalnie myśli
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-09, 12:36
no wlasnie o to chodzi zeby wspierali, ale... dobrze wspierali... bo jak mi w trakcie porodu taka mama ktora nigdy naturalnie nie rodzila bedzie mowila jakies tam rzeczy jakby sie znala to znajac siebie nakrzycze na nia ze co mi mowi jak ona nigdy tego nie robila
Informacje: Wiek: 29 Dołączyła 1533 dni temu Posty: 290 Skąd: Opole/Katowice
Profil: Imię: Izabela
Im. dziecka: Hania
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-09, 13:02
Ja rodziłam z moim chłłopakiem. Z początku on nie był za bardzo chętny, jak go pytałam czy chce ze mną być. Potem zmnienił zdanie, z kolei ja mialam mieszane uczucia.
W rezulatacie byliśmy razem i nie wiem jak bym przez to przeszła bez niego. Był bardzo dzielny i bardzo mi pomógł. Musiałam z bólami spacerować, co kilka min zwijając się z bólu prawie kucałam na podłodze ale on mnie trzymał, i liczył skurcze co ile są itd, Jak już rodziłam trzymał mnie mocno za rękę, oddychaliśmy razem, przytrzymywał mi głowe , podawał wode do picia itp.
na sam koniec jak juz dzidziuś się urodził, lekarz zapytał czy chce przeciąć pępowinę, a on grzecznie podziękował i powiedział, że musi sobie usiąść:)
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1489 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-09, 13:15
Jest normalny Mój mąż też był bardzo spokojny . Ja się go pytałam co to będzie jak zacznę rodzić . A on mi na to że pojedziemy do szpitala i urodzimy dziecko
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-09, 16:36
a jak ja mojemu dzis powiedzialam ze chce jego z jednej strony i mame z drugiej to powiedzial ze on chce sam ale troche sie nabijal i sie pytal co wlasciwie ma robic wiec mysle ze chyba jakas szkola rodzenia by sie nam przydala bo kurcze jak potem ma nie wiedziec jak ma mnie 'dobrze' wspierac i pomagac mi to bedzie zle
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1287 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-14, 20:04
Jestem nastawiona na wszystko , ale czekam z niecierpliwoscia , bo zaczyna mnie juz ta cala ciaza pod koniec bardzo meczyc- no i chce juz zobaczyc maluszka....
. Nie ludze sie ze bedzie lekko , ale tez nie jestem przerazona- w koncu nie wiem czego sie spodziewac .
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-24, 18:03
Mi to poród już po nocach się śni, najgorsze że człowiek nigdy nie wie czego ma się spodziewać!!! Każdy poród inny. Ja się najbardziej boję żeby wszystko było ok z malutkim i ze mną a ból i długie godziny - zniose...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1287 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-25, 11:13
motylek napisał/a:
Ja się najbardziej boję żeby wszystko było ok z malutkim i ze mną a ból i długie godziny - zniose...
to tak samo jak ja, nie mysle o inych rzeczach , bo naprawde nie wiem co bedzie... poza tym wiadoo ze ten bol da sie wytrzymac , tak bardzo chce juz zobaczyc malego...
motylek napisał/a:
najgorsze że człowiek nigdy nie wie czego ma się spodziewać
a moja mama powiedziala ze czasami gorzej wiedziec, zwlaszcza jak pierwszy porod byl traumatyczny ( a ona tak wlasnie miala )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum