REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Tytuł: Poród rodzinny
Autor Wiadomość
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1312 dni temu
Posty: 1969

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2008-11-10, 21:32   

Gadałam dziś z mężem i mówie mu że sen mi spedza z powiek to żeby małemu nic się nie stało podczas porodu, np. żeby pępowina sie nie owinęła wokół szyji - zwłaszcza że znajomych córeczka tak miała i ma teraz lekki niedowład prawej strony, no i ja też byłam owinięta pępowiną... a m kochanyt męzulek na to że nic się nie martw wszystko będzie dobrze, ja bedę wciąż przy tobie a lekarzę są przecież po to aby pomóc :) - och te nerwy , chyba wszystko przez to że cos się zaczyna dziać, skurcze jakos mocniej czuję :shock:
_________________


 
 
 
mloda_mama 
mamusia :)





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 1226 dni temu
Posty: 427

Profil:
Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
pijana

Wysłany: 2008-11-11, 21:20   

u nas w szpitalu podobno porod rodzinny jest za darmo, ja sie tylko jeszcze musze zastanowic kogo chce miec przy mnie... bo chyba nikt nie chce, mama powiedziala ze ona sama rodzila :-/
_________________

 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1290 dni temu
Posty: 3527

Profil:
Wysłany: 2008-11-12, 08:39   

Młoda mama przede wszystkim decyzja o obecnosci przy porodzie dodatkowej osoby, powinna należec do niej samej. Nie wolno zmuszać czy to prośbą, czy lekkim szantarzem nikogo, zwłaszcza meżczyzny bo to może przynieść fatalne skutki. Jesli sam tego nie chce, nie pozostaje Ci nic innego jak to zaakceptować.
 
 
 
mloda_mama 
mamusia :)





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 1226 dni temu
Posty: 427

Profil:
Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
pijana

Wysłany: 2008-11-12, 09:34   

ja wiem, ale on nie powiedzial ze nie chce tylko sie obawia waha nie wiem... ale jeszcze mam czas zeby sie zastanowic :)
_________________

 
 
 
Izabela 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 1533 dni temu
Posty: 290
Skąd: Opole/Katowice

Profil:
Imię: Izabela
Im. dziecka: Hania
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2008-11-12, 11:20   

Mój mąż też nie był przekonany w 100% czy chce ze mną iść. Ale to było na pczątku, w miarę upływu czasu doszedł do wniosu, " że przecież nie może mnie tak zostawić samej" :mrgreen: To kwesia indywidualna, ale u mnie to było tak, że nie wiem co bym bez niego zrobiła. Było mi o niebo lżej, dodawał mi sił i sama obecość sprawiła, że wspominam poród ( mimo bólu) wspaniale.
_________________
 
 
 
 
alexa87 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1287 dni temu
Posty: 517
Skąd: UK

Profil:
Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2008-12-22, 22:10   

a moj porod byl nawet bardzo rodzinny :-D oprocz partnera byla tez moja mama i bylo to super , mialam na kogo wreszczec , a potem kogo trzymac za reke na koncu :)
polecam kazdej przyszlej mamie , ja nie wiem co bym bez nich zrobila....
_________________

 
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1534 dni temu
Posty: 4120

Profil:
Wysłany: 2009-02-04, 21:50   

my też byliśmy razem do momentu, kiedy wywieźli mnie na blok operacyjny. Skurcze miałam co 5 minut, niby wg KTG nie były silne, ale mnie bardzo bolało. Marcin ściskał mnie za rękę, chłodził twarz zimną wodą i po prostu był. Jak Mały zaczął gubić tętno stał przy głowie i był taki spokojny, opanowany, choć wiem, że w środku cały chodził. A zaraz po tym jak wyjęli Maluszka z brzucha, zawołali Marcina i widziałam ich już razem :) I to był jeden z najcudowniejszych momentów w moim życiu :)

Ogólnie - mąż spisał się na medal i wiem, że przy drugim porodzie też na pewno będzie ze mną :)
_________________


 
 
 
mloda_mama 
mamusia :)





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 1226 dni temu
Posty: 427

Profil:
Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
pijana

Wysłany: 2009-04-15, 10:01   

motylek napisał/a:
Ja się najbardziej boję żeby wszystko było ok z malutkim i ze mną a ból i długie godziny - zniose...

a ja sie wlasnie tego bolu boje... :-/
alexa87 napisał/a:
a moja mama powiedziala ze czasami gorzej wiedziec, zwlaszcza jak pierwszy porod byl traumatyczny ( a ona tak wlasnie miala :-/ )

no moja tesciowa jak rodzila mojego meza to podobno straszne katusze przezywala, miala przy sobie polozna sadystke i mowila ze przy 3-cim dziecku, gdy rodzila siostre mojego meza to mowila ze przez pol ciazy robila wszystko zeby poronic myslalala o abnorcji tak sie bala porodu :-( ale podobno zadna kobieta co rodzila przy tej babie nie wspomina swojego porodu dobrze i nie uwaza ze urodzila 'normalnie' tylko ze to najgorsze wspomnienie z ich zycia... i mowiac o tej babie nigdy nie obywa sie bez przeklenstw.. :-| na szczescie ona juz nie pracuje...
_________________

 
 
 
asia21_87 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1288 dni temu
Posty: 2007

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-04-15, 13:08   

ja myśle że mój mąż będzie przy mnie i on też na chwile obecna mówi że będziemy razem rodzić, będzie przy mnie i będzie mnie wspierał
mam nadzieje że nie zemdleje

mam nadziej że w naszych szpitalach istnieje taka możliwość, bo rożnie bywa
_________________

 
 
 
aQUa_MineraL 





Informacje:
Dołączyła 1159 dni temu
Posty: 123
Skąd: śląskie

Profil:
Imię: KINGA
Im. dziecka: AMELIA
Nastrój:
skolowana

Wysłany: 2009-04-15, 14:05   

My rodziliśmy razem i mój S. do tej pory jak wspomina przecinanie pępowiny i jak Amelka leżąc u mnie na brzuchu złapała go mocno za palec to się wzrusza i gardło mu ściska :-) Położną mieliśmy cudowną, każdemu takiej życzę. W dodatku były z nami dwie stażystki, które też bardzo nam pomogły przeżyć poród w sposób ludzki i właśnie taki, że można go wspominać z łezką wzruszenia mimo bólu, który mu towarzyszył.
_________________

 
 
 
mloda_mama 
mamusia :)





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 1226 dni temu
Posty: 427

Profil:
Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
pijana

Wysłany: 2009-05-05, 11:22   

u nas w szpitalu niby jest tak ze malo ktora kobieta rodzi bez osoby towarzyszacej, ze to bardzo przydatne miec przy sobie faceta bo bedzie wspieral przez te dlugie godziny skurczow i jest bezpieczniej bo jakby sie co dzialo to zawola polozna, poda pic, pomoze wstac, itd. i przez to jest bardziej intymnie bo nie musi polozna ciagle zagladac albo siedziec, tylko co jakis czas. porod rodzinny mamy bezplatny i podobno mozna nawet 'sprosic' wiecej osob niz jedna, zalezy to od rodzacej :-D (mnie wystarczy moj maz :) )
_________________

 
 
 
cyganka 





Informacje:
Dołączyła 842 dni temu
Posty: 55

Profil:
Nastrój:
smutna

Wysłany: 2009-10-20, 02:05   tatus przy porodzie:)

moze nowy temacik o naszych polowkach? jak tam sie sprawdzili tatusiowie?
 
 
 
Fantazja 





Informacje:
Dołączyła 833 dni temu
Posty: 59

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2009-10-29, 00:53   

Mnie towarzyszył M przy porodzie z czego byłam bardzo zadowolona choć przed porodem nie byłam do tego chętna.
Podawał mi wodę między skurczami, pilnował KTG, masował plecy, a po narodzinach robił zdjęcia Synusiowi <serduszka>

cyganka napisał/a:
jak tam sie sprawdzili tatusiowie?

Mój M powiedział, że to było dla niego wielkie, szczęśliwe przeżycie i cieszył się bardzo iż był z nami wtedy!
 
 
 
motylek 
ZŁOŚNICA





Informacje:
Dołączyła 1312 dni temu
Posty: 1969

Profil:
Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel, Alan
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2009-10-29, 15:56   

M. sprawdził się na 100% wystarczyło że trzymał mnie za rękę i już byłam spokojniejsza :) , pić dawał, gładził po głowie, więcej nie zdążył bo mały szybko się urodził :) no i zdjęcia i filmy nagrywał :)
_________________


 
 
 
Go$ 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 749 dni temu
Posty: 433
Skąd: Poznań

Profil:
Imię: Małgorzata
Im. dziecka: Damian
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-01-20, 14:47   

Mój M zawsze mówił że to będzie też jego dziecko więc on chce być przy porodzie, ale jak to się staje realne to stwierdził że on już nie chce i ja w sumie też nie chciałam nigdy, wolałabym mamę albo przyjaciółkę. Chociaż idealnym dla mnie rozwiązaniem byłoby gdyby ukochany był ze mną przez ta wszystkie skurcze i czekanie na pełne rozwarcie itd a już ta ostatnia faza to nie...czy jest w ogóle takie coś możliwe czy jak się zdecyduję że go nie chcę to od przyjazdu do szpitala będe sama??
_________________
"Pozostań dzieckiem, aby Cię zawsze mogły kochać Twoje dzieci."


 
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Studia a poród
Hydepark 17
Brak nowych postów Jak przyspieszyć poród?
domowe sposoby
Poród 78
Brak nowych postów poród a..biegunka?
Poród 14
Brak nowych postów Poród domowy
Poród 20
Brak nowych postów Poród a komfort współżycia
Pierwsze chwile po porodzie 119

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group