REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Tytuł: Poród rodzinny
Autor Wiadomość
Monini 




Informacje:
Dołączyła 579 dni temu
Posty: 363

Profil:
Nastrój:
agresywna

Wysłany: 2010-07-30, 20:04   

Charlie.C napisał/a:
My chyba też się zdecydujemy na rodzinny

Charlie.C napisał/a:
może się okazać, że nie będzie mógł się z pracy wyrwać i będę rodzić sama. Różnie może być...

tp trzymam mocno kciuki za rodzinny. Dodatkowo szybki i mało bolesny :-D
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 579 dni temu
Posty: 3195

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-08-02, 08:02   

Byliśmy zdecydowani na rodzinny jeszcze zanim zaszłam w ciążę i tego się trzymamy. Choć czasem mam wrażenie, że mój mąż nie do końca wie w co się pakuje...
_________________
 
 
 
Kita 





Informacje:
Wiek: 33
Dołączyła 1178 dni temu
Posty: 1816
Skąd: Poznań

Profil:
Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-08-02, 10:20   

My bedziemy rodzic razem. Maz chce byc przy narodzinach swojego dziecka i chce tez mnie wspierac. Szczerze mowiac, nie wyobrazam sobie rodzic sama, jednak ktos bliski, trzymajacy za reke, sprawaia, ze ten porod bedzie lzejszy. Oczywiscie gdyby M. nie chcial byc przy porodzie, to z pewnoscia nie namawialabym go i nie zmuszalabym.
_________________
 
 
 
malami 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 736 dni temu
Posty: 2453
Skąd: mazowieckie

Profil:
Imię: Jola
Nastrój:
zmeczona


Wysłany: 2010-08-09, 14:16   

a u nas, nawet nie było rozmowy na ten temat A. po prostu kiedyś na początku jak ktoś spytał, a my nawet o tym jeszcze nie rozmawialismy, powiedział, że jak to ma go nie być? przeciez to jego żona rodzi jego dziecko i to oczywiste i tak zostało :)
caly czas dzielnie twierdzi, że będzie przy mnie :)
_________________
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1534 dni temu
Posty: 2839

Profil:
Wysłany: 2010-08-09, 15:59   

no moj nie wytrzymal ;-)
_________________
 
 
 
Charlie.C 
UŻYTKOWNIK ZBANOWANY





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 708 dni temu
Posty: 1047
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-08-09, 18:48   

Dominik chce, ja średnio, wiem, że wtedy będę wkurzona jak mnie będzie bolało i będę go wyklinała na czym świat stoi i zapowiedziałam mu, że jeżeli będzie mi gadał "przyj, przyj" to wstanę, walnę go tym co będę miała pod ręką i wyląduje na intensywnej, a ja się polożę i w spokoju urodzę. :D
O ile w ogóle dojdzie do skutku poród, bo jak się nie poprawi, to pewnie mnie cesarka czeka. <bezradny>
_________________
Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g



 
 
 
monika24 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 475 dni temu
Posty: 117
Skąd: Zielona Góra

Profil:
Imię: Monika
Im. dziecka: Weronika
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-10-22, 12:23   

Ja bede rodzila z mezem:)
chce zeby byl przy mnie ktos bliski:)
_________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.Jestem przy Tobie od pierwszego grama.Tyś moje dziecko, a ja...Twoja mama!
 
 
 
malami 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 736 dni temu
Posty: 2453
Skąd: mazowieckie

Profil:
Imię: Jola
Nastrój:
zmeczona


Wysłany: 2010-10-27, 12:45   

gdyby nie A. chyba nie dałabym rady, jego obecność była dla mnie w danej chwili najważniejsza
_________________
 
 
 
Kita 





Informacje:
Wiek: 33
Dołączyła 1178 dni temu
Posty: 1816
Skąd: Poznań

Profil:
Im. dziecka: Mateuszek
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-11-01, 16:18   

M. byl przy mnie caly czas, bardzo mi pomagal, nie wyobrazam sobie rodzic bez niego,mowil mi jak mam oddychac, calowal mnie, przytulal, dopingowal ;-) , spisal sie na medal.
_________________
 
 
 
fasolka 




Informacje:
Dołączyła 530 dni temu
Posty: 58

Profil:
Wysłany: 2010-12-02, 11:54   

A ja bym chciała żeby mąż przy mnie był, ale On sam jeszcze nie wie...mówi ze będzie na początku ale nie gwarantuje ze wytrzyma do końca....a ja zmuszać nie mam zamiaru ;-)
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 579 dni temu
Posty: 3195

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-12-03, 15:04   

My nadal jesteśmy mocno nastawieni na wspólny poród, tyle że nie wiem czy teraz nie będę mieć cesarki, bo jeśli wczesniak, to podobno tylko cesarka wchodzi w grę. A mąż już się napalil na przecinanie pępowiny i każe mi czekać do końca 36 tc. Też bym wolała <bezradny>
_________________
 
 
 
Eszka22 
Eszka 22





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 555 dni temu
Posty: 593
Skąd: Zabrze

Profil:
Imię: Agnieszka
Nastrój:
zakochana

Wysłany: 2010-12-07, 11:31   

U mnie mąż nie dopuszcza myśli że Go tam nie będzie, on nawet nie dopuszcza myśli, że wchodzę i sama widzę usg, chodzi nawet ze mną na pobierani krwi...A tak pomiędzy nami kobietami to z mojej strony jest problem otóż chyba wolałabym być sama w tej chwili.... boje się co ja tam nawyrabiam, ogólnie czasem przez sytuacje stresowa wole przechodzić sama, ale przecież to tatuś i tez ma coś do gadania co nie:)?
_________________

 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1290 dni temu
Posty: 3527

Profil:
Wysłany: 2010-12-07, 11:34   

Eszka22 napisał/a:
U mnie mąż nie dopuszcza myśli że Go tam nie będzie, on nawet nie dopuszcza myśli, że wchodzę i sama widzę usg, chodzi nawet ze mną na pobierani krwi...A tak pomiędzy nami kobietami to z mojej strony jest problem otóż chyba wolałabym być sama w tej chwili.... boje się co ja tam nawyrabiam, ogólnie czasem przez sytuacje stresowa wole przechodzić sama, ale przecież to tatuś i tez ma coś do gadania co nie:)?


Oczywiście ze ma coś do powiedzenia ;-) jednak Ty jako rodząca masz nieco więcej ;-)
Myslę, że jeszcze zdążysz zmienić zdanie. J atez wolałam być sama, ale jak przyszło co do czego to ściagałam męża z pracy. Idź na zywioł. Niech mąż będzie pod ręką, w razie czego wygonisz go na korytarz :-P
 
 
 
Laurel 





Informacje:
Dołączyła 579 dni temu
Posty: 3195

Profil:
Im. dziecka: Dominika, Patryk, Kubuś
Wysłany: 2010-12-07, 11:43   

U nas w szkole rodzenia zachęcali, by mąż był w pierwszej fazie porodu, a co do dalszego asystowania, by każda para podjęła wspólnie decyzję. Też myślę, że przy bólu, skurczach i ogólnym stresie, warto mieć męża przy sobie - zawsze cię pocieszy, poda coś, w razie potrzeby zawoła położną. Jeśli będziesz wolała być sama przy bólach partych, to go poprosisz, żeby wyszedł. A może właśnie wtedy dojdziesz do wniosku, że potrzebujesz go przy sobie? Zawsze łatwiej w tę stronę niż przeciwną. Łatwiej wyprosić niż przywołać nieobecnego :-P
_________________
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1160 dni temu
Posty: 2104

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-12-07, 14:20   

NO u nas też miało być tak, że zostanie do pewnego momentu jak któreś z nas zmieni zdanie to wyjdzie, ale pomógł mi bardzo czasem sobie myślę że bez niego nie dałabym rady... a on chodził dumny jak paw. :mrgreen: I patrzy na mnie potem nie z obrzydzeniem jak obawiałam się na początku ale z ogromnym podziwem i szacunkiem.
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Studia a poród
Hydepark 17
Brak nowych postów Jak przyspieszyć poród?
domowe sposoby
Poród 78
Brak nowych postów poród a..biegunka?
Poród 14
Brak nowych postów Poród domowy
Poród 20
Brak nowych postów Poród a komfort współżycia
Pierwsze chwile po porodzie 119

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang