REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne




Tytuł: Poród rodzinny
Autor Wiadomość
malami 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 841 dni temu
Posty: 2547
Skąd: mazowieckie

Profil:
Imię: Jola
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2010-12-07, 19:23   

Kamyczek napisał/a:
I patrzy na mnie potem nie z obrzydzeniem jak obawiałam się na początku ale z ogromnym podziwem i szacunkiem.

Święta prawda
Jak juz po porodzie A. poszedl do domu odpoczać, to napisal mi smsa : Jesteś bardzo dzielna, dziękuję Ci za ten skarb, który mi dałaś. BArdzo Was kocham" BEZCENNE

był cały czas i pomógł mi bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
_________________

 
 
 
Charlie.C 
UŻYTKOWNIK ZBANOWANY





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 813 dni temu
Posty: 1042
Skąd: Kraków

Profil:
Imię: Karolina
Im. dziecka: Gabriel
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-12-07, 19:36   

Ja również myślałam, że Dominik bedzie patrzył na mnie z lekkim obrzydzeniem, ale patrzył z ogromnym podziwem i duma go rozpierała, że ma takiego cudnego syna i żonę. :-P
_________________
Gabriel Sebastian
ur. 27.08.2010 godzina 1:15
43cm, 1900g



 
 
 
Biedronka160 
mama na etacie ;)





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 777 dni temu
Posty: 1708
Skąd: Śrem

Profil:
Imię: Ania
Im. dziecka: Patryk i Madzia
Nastrój:
zmeczona

Wysłany: 2010-12-07, 19:53   

U nas przy pierwszym porodzie T. był obecny i nie wyobrażam sobie, że mogłoby go nie być ze mną. Widział jak trzeba się namęczyć ile bólu wytrzymać aby mieć w ramionach taką kruszynkę. A widok drżących rąk przecinających pępowinę bezcenny :)
_________________

 
 
 
kochanie1305199 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 550 dni temu
Posty: 2587

Profil:
Wysłany: 2010-12-07, 20:02   

A ja niechcę żeby M. był zemną może jestem dziwna ale boję się niepotrzebnego stresu a widzę że M bardzo się stresuje i to może zle wpłynać na cały poród .Dlatego będzię czekał pod drzwiami:)

Pozatym On też niechcę tam być:)
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1395 dni temu
Posty: 3464

Profil:
Wysłany: 2010-12-07, 20:03   

kochanie wybacz bo ja tak nie w temacie. W którym tc jesteś?

P.s wstaw moze suwak, bedzie latwiej się zorientować
 
 
 
kochanie1305199 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 550 dni temu
Posty: 2587

Profil:
Wysłany: 2010-12-07, 20:30   

30 tc

nieumiem wstawić tego suwaka( niewiem gdzie)
 
 
 
Kamyczek 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1265 dni temu
Posty: 2079

Profil:
Imię: Kornelia
Im. dziecka: Maja, Dorota
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-12-08, 01:10   

kochanie1305199, Nie każdy musi czuć się dobrze z obecnością męża jeżeli uważacie że tak będzie lepiej, to pewnie tak będzie.

Ja nie żałuje że mąż był przy mnie.
_________________


Nie usuwaj dziecku kamieni spod stóp, bo gdy dorośnie będzie się potykać o ziarenka piasku.
 
 
 
kochanie1305199 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 550 dni temu
Posty: 2587

Profil:
Wysłany: 2010-12-08, 11:04   

Wiem ,wiem:) bardzo go kocham ale niemogę patrzeć jak on się stresuje. Kamyczek dziękuje że tak myślisz:) Kornelia? moja córcia będzię miała tak na imię jak oczywiście będzię dziewczynka:)

P.s. jak do Ciebie mówią bliscy?
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 4459

Profil:
Wysłany: 2010-12-09, 13:58   

kochanie1305199, nie rób off topa
_________________


 
 
 
Ardhara 




Informacje:
Dołączyła 513 dni temu
Posty: 477

Profil:
Wysłany: 2010-12-27, 22:12   

rodziłam z mężem - była to wspólna decyzja :)

przy kolejnym też zamierza być :)

dał mi poczucie bezpieczeństwa - czułam się spokojna że jest obok :) a po porodzie zajmował się małą ( ja miałam krwotok i ledwo zipałam ) w 100% dając mi ją jedynie do karmienia
_________________
Rośniemy sobie....
 
 
 
Beata 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 693 dni temu
Posty: 1441

Profil:
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2010-12-28, 16:43   

Mój chce być a ja nie chcę <bezradny>
powiedziałam, że go zawołam na samo przecięcie pępowiny :roll:
tylko że on bardzo by chciał być :-? a ja się wstydzę :cry:
i trochę czuję się winna, że mu zabraniam.
Czy potrzebny jest papierek ze szkoły rodzenia gdybym w ostatniej chwili zmieniła zdanie?
Bo chyba raczej nie pójde :-/
_________________
 
 
 
Ardhara 




Informacje:
Dołączyła 513 dni temu
Posty: 477

Profil:
Wysłany: 2010-12-28, 17:36   

Beata nie ma się czego wstydzić :) facet i tak stoi przy głowie a nie gapiąc się w krocze :D a w razie gdybyś była naprawdę zażenowana to możesz poprosić aby wyszedł :)

ja nie wyobrażam sobie sama znaleźć się w szpitalu na łaskę i nie łaskę lekarzy i położnych - nigdy nie wiadomo na kogo się trafi...
_________________
Rośniemy sobie....
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 4459

Profil:
Wysłany: 2010-12-28, 21:59   

Ardhara napisał/a:
ja nie wyobrażam sobie sama znaleźć się w szpitalu na łaskę i nie łaskę lekarzy i położnych - nigdy nie wiadomo na kogo się trafi...

dokładnie. sama obecność kogoś drugiego ma wpływ na podejście personelu do rodzącej.

zaświadczenia chyba nie trzeba mieć do rodzinnego. bynajmniej u nas nie ma takiej potrzeby.
_________________


 
 
 
słoneczko07 
riki tiki bara bara





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 923 dni temu
Posty: 2168

Profil:
Im. dziecka: jULEK eMILEK
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-12-29, 11:49   

Beata, będzie trzymał cie za rękę, wspierał, a jeśli będzie ci się dłużyło, po prostu będzie obok

tylko przez wstyd nie chcesz zeby był czy ogólnie uważasz ze dasz sobie rade?

ja teraz tez nie chciałam miec meza przy sobie, zeby sie skupic i szybko urodzić :-P
on jest z tych ludzi panikujących i denerwujących się gdy widzi ból ukochanej osoby, zaraz by chciał ustawiać położne i lekarzy a ja musiałabym jego uspokajac, a nie on mnie :mrgreen:
 
 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1639 dni temu
Posty: 2886

Profil:
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2010-12-29, 14:28   

słoneczko07 napisał/a:
ja teraz tez nie chciałam miec meza przy sobie, zeby sie skupic i szybko urodzić
i nie wiem czy nie ma w tym troche prawdy. Ja poczatkowo przy partych juz, bylam bardziej zajeta nim i tym jak wyglada, niz soba. A powinno byc chyba odwrotnie i powinnam sie skupic na skurczach. A tu ja chce przec, boli jak nie wiem, krzyczec sie chce a co chwile spogladalam katem oka, jak on biedny na zmiane blednie i sie czerwony robi ;-) jak go polozna wyprowadzila z sali, zdecydowanie lepiej sie zorganizowalam. Obecnosc faceta czasami to tylko spowalnia. Ja jestem za tym aby isc razem na ten porod, a facet zawsze wyjsc moze, niz sie od razu nastawiac, ze musi byc ze mna, albo ja go w ogole nie chce tam widziec.
_________________
 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów Jak przyspieszyć poród?
domowe sposoby
Poród 78
Brak nowych postów poród a..biegunka?
Poród 14
Brak nowych postów Poród domowy
Poród 20
Brak nowych postów Studia a poród
Hydepark 17
Brak nowych postów żele ułatwiające poród
Poród 26

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime