W trudnych chwilach wolę być sama, podejrzewam więc ze i przy porodzie wolałabym nie mieć Miśka przy sobie. Zresztą wątpię czy by to zniósł - nerwus z niego:P
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1287 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-09-22, 12:10
Ja bylam temu bardzo przeciwna, jeszcze na poczatku ciazy. Natomiast widzialam ze Niuniu bardzo by chcial. rozmawialam z roznymi osobami i powoli zmienialam zdanie , a po tym jak wyladowalam w szpitalu z krwawieniem utwirdzilam sie w tym ze musze go miec przy sobie. Zreszta jak mi zle tylko on umie mi pomoc i mnie uspokoic.
Poza tym tutaj jest to bardzo popularyzowane, malo kto rodzi bez partnera.
A czy zemdleje itd nie boje sie , on nie ma problemu z takimi rzeczami , to ja jestem panikara itd . On jest twardy
Informacje: Wiek: 30 Dołączyła 1534 dni temu Posty: 4120
Profil:
Wysłany: 2008-09-22, 17:41
nie wyobrażam sobie, żebym przez to wszystko miała przechodzić sama. szpital, obcy lekarze, pielęgniarki, Miś musi być ze mną! na szczęście On ma do tego takie samo podejście będziemy rodzić razem
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-03, 23:29
a ja mojemu powiedzialam ze chce porod rodzinny i jego przy sobie a on zazartowal ze on chyba zemdleje ale wiem ze sie boi. bo jest wrazliwy no i cholera kto wie moze zemdlec i kto wtedy mi pomoze?? a zreszta on moze sie nie odnalezc w tej sytuacji strach ze nie podola moze go zgniesc. tak myslalam o mamie, mysle ze spisalaby sie na tym miejscu idealnie - ma doswiadczenie, chociaz kurcze rodzila przez cesarskie ciecie x3.. hm tak sie zastanawiam... bo tez nie chcialabym zostawic mojego kochanego z boku... nie wiem, poradzcie cos!
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1287 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-04, 13:18
Masz jeszcze troche czasu , mysle ze nie bedzie tak zle ze on zemdleje To raczej tylko na filmach. Chyba ze nie chce , to go nie zmuszaj.
A z mama to dobry pomysl , chociaz ja swojej bym nie chciala przy porodzie.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-04, 13:22
no moj (chcialabym powiedziec maz - chociaz na co dzien tak mowie ale nie chodzi mi o formalnosc tylko o zwiazek dusz) jak na razie nie ma zdania na ten temat raczej chyba sie boi ale dla mnie jest sklonny zrobic wszystko
a z mama to jest tak ze bardzo jej ufam i bym chciala zeby tam byla ale w sumie nigdy nie rodzila naturalnie...
a moglabym ich miec oboje tam?
a mozna 'odziedziczyc' sposob porodu? tj jesli moja mama miala az 3 cesarki to ja tez moge nigdy nie moc urodzic silami natury?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum