Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1289 dni temu Posty: 2010
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-06, 17:31
Teraz czas na mnie
jak wiecie w dzien terminu byłam na wizycie u lekarza. KTG nie wykazywało żadnych skurczy, jednak lekarz po badaniu stwierdził że jest rozwarcie i powiedziała żebym szykowała się do szpitala. Dał skierowanie i kazał czekać na skurcze.
Bóle przyszły tego samego dnia późnym popołudniem i z każdą godzina były co raz silniejsze, w nocy tak się nasiliły że nie dawały sapać wogole. Na początku miałam tylko bóle z krzyża ,chodziłam co chwile siku i myślałam że to wody mi tak odchodzą, to jednak nie były wody.
pęcherz przebili mi na porodówce. Poczekałam do 5 rano i obudziłam Andrzeja wypił kawe ruszyliśmy do szpitala. w szpitalu byliśmy około 6 rano poszliśmy na izbę, tam spędziłam kolejne pół godziny zanim porobili wszystkie badania, KTG- również nie wskazywało że to już, ale ból był niedoniesienia. Około godziny 6.45 wzięli mnie na porodówkę i kazali leżeć. Andrzej był cały czas ze mną.Podtrzymywał mnie na duchu.
o godzinie 8 podłączyli mi kroplówkę, jedna z pielęgniarek powiedziała że ta kroplówka to będzie z lekami przeciwbólowymi, ale to był pic na wodę, Ta kroplówka miała przyspieszyć poród. I tak też się stało o około 9 miałam już skurcze i z krzyża i z brzucha.w tym czasie jeszcze zabrali mnie na USG, ale nie można było juz dobrze odczytać ponieważ dziecko było już prawie w połowie drogi do wyjścia.
kobieta która się mną zajmowała kazała mi się przekręcać co jakiś czas z boku na bok. skurcze na boku były bardzo mocne i bolało jak cholera. Tak przeleżałam gdzieś około nie całej godziny. Andrzeja juz w tym czasie wyprosili, bo nie chciał byc przy porodzie.Stal za drzwiami.
Godz 10 zaczeła się akcja, przyszły skurcze parte, troszkę potrwało zanim załapałam na czym polega przenie. Powiem wam że skurczę są o wiele gorszę od poródu.
Gdy juz załapałam poszło gładko, kilka razy parłam i poczułam ulgę. Ulcia przyszła na swiat o godz 10.45.nie mogłam uwierzyć że tak szybko mi poszło i nie było żadnych komplikacji.
Zaraz po porzęcięciu pępowiny Położyli mi ja na brzuszek,nie słyszałam nawet jak ona płacze, A mąż mówi że krzyczała, jak każde dziecko płacze po wyjściu, chyba byłam w szoku,
nawet nie miała sił juz płakać taka byłam zmęczona.
z tego wszystkiego nawet nie wiem kiedy mnie nacieli, młoda pielegniarka, która sie uczyła zszywać zszyła mnie,niby miałam znieczulenie ale i tak bolało , miałam 6 szwów. Przyznam się szczerze że bolało i to bardzo...
Nasza Ula dostała 10 pkt, ważyła 2995 kg i miała 50 cm.
20 minut później Andrzejowi pozwolili wejść i przynieśli nam Ulcię. Położna powiedziałam żeby od razu do cyca przyłożyć i córcia possała. za jakis czas zabrali małą, a mnie po 2 godzinach przewieźli na oddział noworodków
Powiem szczerze że nie zraziłam się do porodu , z pewnością będziemy mieli jeszcze dziecko lub dzieci. Tak jak pisałam poród da się przeżyć, najgorsze są skurczę i to jak nas zszywają .
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 1226 dni temu Posty: 427
Profil: Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-06, 17:57
gratulacje Asia!
kurcze, mnie zawsze jakos tak smutno jak czytam relacje innych kobitek z ich porodu bo ja nie moglam tak urodzic i smutno mi ze juz nie jestem w ciazy...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1289 dni temu Posty: 2010
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-07, 11:23
madzia napisał/a:
asia21_87 napisał/a:
jedna z pielęgniarek powiedziała że ta kroplówka to będzie z lekami przeciwbólowymi, ale to był pic na wodę,
jak to? chyba sobie zażartowała po prostu
A kiedy wpuscili A. na sale? Dlugo po "wyjsciu" malej?
jak mała się urodziła zabrali ja umyć, zawinęli w bety i położna powiedziała że tatuś jest za drzwiami i żeby wszedł, nie wiem jakieś 20 minut i bylismy juz razem we trójke
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1490 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-07, 11:46
To u nas jest troszkę inaczej. Jak wyciągnęli dzieciaczki to tatuś czekał w pokoju obok z lekarzem i pielęgniarkami . I on pierwszy widział chłopaków i cykał już zdjęcia .
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 1315 dni temu Posty: 1831
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2009-09-08, 13:44
Asia tyle sie czlowiek naczekal i tak sie bal tego porodu,a wcale nie jest to takie straszne no nie?
Ja tam tez na Dawidzie nie poprzestane,tyle ze moj kolejny porod moze byc juz zupelnie inny bo grozi mi cc po tym calym "nacieciu"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum