REGULAMIN  Album Szukaj   Rejestracja  Zaloguj Oblicz dni płodne


gotowanie

Tytuł: Powiedz jak to jest...?
Autor Wiadomość
Olciiia 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1289 dni temu
Posty: 90

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2009-08-26, 08:36   

angik1683, czyli jednym slowem mowiac da sie przezyc porod :D

jestes twarda kobieta - tyle wiem i podziwiam cie bardzo :!: :-D
_________________


 
 
 
asia21_87 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1289 dni temu
Posty: 2010

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-08-26, 08:58   

Aniu gratuluje, wiedziałam że z Ciebie jest dzielna Kobietka :lol:
dobrze że wszystko sie ułożyło ;-)
_________________

 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1315 dni temu
Posty: 1831

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2009-08-26, 16:11   

Olciiia napisał/a:
czyli jednym slowem mowiac da sie przezyc porod :D
pewnie,ze sie da,w koncu my kobietki jestesmy stworzone do rodzenia :lol:
_________________
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1291 dni temu
Posty: 3527

Profil:
Wysłany: 2009-08-26, 20:16   

ja nie jestem :P
 
 
 
asia21_87 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1289 dni temu
Posty: 2010

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-09-06, 17:31   

Teraz czas na mnie :)

jak wiecie w dzien terminu byłam na wizycie u lekarza. KTG nie wykazywało żadnych skurczy, jednak lekarz po badaniu stwierdził że jest rozwarcie i powiedziała żebym szykowała się do szpitala. Dał skierowanie i kazał czekać na skurcze.
Bóle przyszły tego samego dnia późnym popołudniem i z każdą godzina były co raz silniejsze, w nocy tak się nasiliły że nie dawały sapać wogole. Na początku miałam tylko bóle z krzyża ,chodziłam co chwile siku i myślałam że to wody mi tak odchodzą, to jednak nie były wody.

pęcherz przebili mi na porodówce. Poczekałam do 5 rano i obudziłam Andrzeja wypił kawe ruszyliśmy do szpitala. w szpitalu byliśmy około 6 rano poszliśmy na izbę, tam spędziłam kolejne pół godziny zanim porobili wszystkie badania, KTG- również nie wskazywało że to już, ale ból był niedoniesienia. Około godziny 6.45 wzięli mnie na porodówkę i kazali leżeć. Andrzej był cały czas ze mną.Podtrzymywał mnie na duchu.
o godzinie 8 podłączyli mi kroplówkę, jedna z pielęgniarek powiedziała że ta kroplówka to będzie z lekami przeciwbólowymi, ale to był pic na wodę, Ta kroplówka miała przyspieszyć poród. I tak też się stało o około 9 miałam już skurcze i z krzyża i z brzucha.w tym czasie jeszcze zabrali mnie na USG, ale nie można było juz dobrze odczytać ponieważ dziecko było już prawie w połowie drogi do wyjścia.
kobieta która się mną zajmowała kazała mi się przekręcać co jakiś czas z boku na bok. skurcze na boku były bardzo mocne i bolało jak cholera. Tak przeleżałam gdzieś około nie całej godziny. Andrzeja juz w tym czasie wyprosili, bo nie chciał byc przy porodzie.Stal za drzwiami.
Godz 10 zaczeła się akcja, przyszły skurcze parte, troszkę potrwało zanim załapałam na czym polega przenie. Powiem wam że skurczę są o wiele gorszę od poródu.
Gdy juz załapałam poszło gładko, kilka razy parłam i poczułam ulgę. Ulcia przyszła na swiat o godz 10.45.nie mogłam uwierzyć że tak szybko mi poszło i nie było żadnych komplikacji.
Zaraz po porzęcięciu pępowiny Położyli mi ja na brzuszek,nie słyszałam nawet jak ona płacze, A mąż mówi że krzyczała, jak każde dziecko płacze po wyjściu, chyba byłam w szoku,
nawet nie miała sił juz płakać taka byłam zmęczona.
z tego wszystkiego nawet nie wiem kiedy mnie nacieli, młoda pielegniarka, która sie uczyła zszywać zszyła mnie,niby miałam znieczulenie ale i tak bolało :-/ , miałam 6 szwów. Przyznam się szczerze że bolało i to bardzo... :-/

Nasza Ula dostała 10 pkt, ważyła 2995 kg i miała 50 cm.
20 minut później Andrzejowi pozwolili wejść i przynieśli nam Ulcię. Położna powiedziałam żeby od razu do cyca przyłożyć i córcia possała. za jakis czas zabrali małą, a mnie po 2 godzinach przewieźli na oddział noworodków

Powiem szczerze że nie zraziłam się do porodu ;-) , z pewnością będziemy mieli jeszcze dziecko lub dzieci. Tak jak pisałam poród da się przeżyć, najgorsze są skurczę i to jak nas zszywają .
_________________

 
 
 
mloda_mama 
mamusia :)





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 1226 dni temu
Posty: 427

Profil:
Imię: Anna
Im. dziecka: Maciuś
Nastrój:
pijana

Wysłany: 2009-09-06, 17:57   

gratulacje Asia! :-D
kurcze, mnie zawsze jakos tak smutno jak czytam relacje innych kobitek z ich porodu bo ja nie moglam tak urodzic i smutno mi ze juz nie jestem w ciazy... :cry:
_________________

 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1291 dni temu
Posty: 3527

Profil:
Wysłany: 2009-09-06, 19:21   

Młoda mama wszystko jeszcze przed Tobą, chyba nie chcesz zakończyć na jednym :)
 
 
 
Aneta 





Informacje:
Wiek: 32
Dołączyła 1490 dni temu
Posty: 2960
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-09-06, 19:48   

Asia czyli nie było tak źle :-D Gratuluję silna mamuśko , to kiedy bierzecie się za następne :-P :lol:
_________________

 
 
 
madzia 





Informacje:
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 2839

Profil:
Wysłany: 2009-09-07, 07:07   

asia21_87 napisał/a:
jedna z pielęgniarek powiedziała że ta kroplówka to będzie z lekami przeciwbólowymi, ale to był pic na wodę,
jak to? :roll:

Lubie takie szczere opisy z porodow ;-) a nie ukrywanie czegos, dla dobra przyszlych rodzacych :)

A kiedy wpuscili A. na sale? Dlugo po "wyjsciu" malej? Bo moj tez nie chce byc ze mna, a nawet i ja juz tak nie bardzo tego chce.
_________________
 
 
 
asia21_87 





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 1289 dni temu
Posty: 2010

Profil:
Imię: Asia
Im. dziecka: Ula i Ala
Nastrój:
zadowolona

Wysłany: 2009-09-07, 11:23   

madzia napisał/a:
asia21_87 napisał/a:
jedna z pielęgniarek powiedziała że ta kroplówka to będzie z lekami przeciwbólowymi, ale to był pic na wodę,
jak to? :roll: chyba sobie zażartowała po prostu :-/



A kiedy wpuscili A. na sale? Dlugo po "wyjsciu" malej?
jak mała się urodziła zabrali ja umyć, zawinęli w bety i położna powiedziała że tatuś jest za drzwiami i żeby wszedł, nie wiem jakieś 20 minut i bylismy juz razem we trójke ;-)

dziękuje
_________________

 
 
 
Aneta 





Informacje:
Wiek: 32
Dołączyła 1490 dni temu
Posty: 2960
Skąd: podlaskie

Profil:
Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
neutralna

Wysłany: 2009-09-07, 11:46   

To u nas jest troszkę inaczej. Jak wyciągnęli dzieciaczki to tatuś czekał w pokoju obok z lekarzem i pielęgniarkami . I on pierwszy widział chłopaków i cykał już zdjęcia .
_________________

 
 
 
angik1683 





Informacje:
Wiek: 28
Dołączyła 1315 dni temu
Posty: 1831

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2009-09-08, 13:44   

Asia tyle sie czlowiek naczekal i tak sie bal tego porodu,a wcale nie jest to takie straszne no nie?
Ja tam tez na Dawidzie nie poprzestane,tyle ze moj kolejny porod moze byc juz zupelnie inny bo grozi mi cc po tym calym "nacieciu" :-?
_________________
 
 
 
:) 




Informacje:
Dołączyła 1291 dni temu
Posty: 3527

Profil:
Wysłany: 2009-09-08, 20:27   

angik nie bardzo rozumiem. Lekarz Ci tak powiedział? Co ma nacięcie do rodzenia lub nie silami natury?
 
 
 
Olciiia 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 1289 dni temu
Posty: 90

Profil:
Nastrój:
anielska

Wysłany: 2009-09-09, 07:58   

Asiu gratulacje :D
no to gladko to u ciebie poszlo

Ciekawa jestem od czego to zalezy... od polozenia dziacka czy od budowy ciala kobiety? <bezradny>

ale ja chyba wolalabym zeby tomek byl w tej chwili przy mnie ale w sumie moge zrozumiec ze facet sie boi :P
_________________


 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 1535 dni temu
Posty: 4129

Profil:
Wysłany: 2009-09-09, 20:25   

oo, to rzeczywiście Asiu szybciutko i dość łagodnie to u Ciebie poszło :)
tylko dzieci rodzić :)
_________________


 
 
 
Odpowiedz do tematu

Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi
Brak nowych postów jak to jest zaraz po porodzie...
Pierwsze chwile po porodzie 100
Brak nowych postów wielka plama na usg,dziecka nie widac a na tescie jest....
przeszlam operacje lecz nie wiem czy slusznie..
Gdy fasolka jest już w brzuszku 17
Brak nowych postów Jak to jest z tym "przytulaniem"
Gdy fasolka jest już w brzuszku 156

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang