Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 732 dni temu Posty: 1441
Profil: Imię: Alicja
Im. dziecka: Szymuś
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-09, 22:16
asia21_87 napisał/a:
Zaraz po porzęcięciu pępowiny Położyli mi ja na brzuszek,nie słyszałam nawet jak ona płacze, A mąż mówi że krzyczała, jak każde dziecko płacze po wyjściu,
Szymek nie płakał wcale, ten to dopiero był w szoku. Sluchal przez godzine mojego ryku + skurcze to musial niezła traumę przezyć bidulek.
Urodziłaś prawie o tej h co ja 10:40. I własciwie to wcale tak szybko nie poszlo, bo jesli liczyć od momentu rozpoczęcia skurczy to było tego kilkanaście h.
Zgadzam się ze parcie (ja widzialm jak ze szkoły rodzenia) w porownaniu do skurczy to pikuś - może nie dla wszystkich ale ja tak to czułam.
Najważniejsze ze się nie zraziłaś,(ja przez jakies 2 miesiące po porodzie, na samo jego wspomnienie miałam mokre oczy) i ze wszystko poszło gładko a Uleńka jest zdrowym slicznym bobaskiem. Jeszcze raz Gratulacje.
_________________
Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaka jestem, niż kochali kogoś
kim nigdy nie będę
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 754 dni temu Posty: 1100
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-11, 07:51
ojej a dla mnie bóle parte były najgorsze , jak sobie przypomnę jak główka przechodziła to bllleeee, okropne uczucie, a tych paru godzin skurczy to w ogóle nie pamiętam
ale najwazniejsze że wszystko do przodu dzieci słodziutkie
Opowiem i ja to co pamietam bo wkoncu sie nie zbiore by napisac:)Wiec polozylismy sie spac po 22 zeby sie wyspac a tu nagle o 24 dostalam pierwsze skurcze.Jakos ok 3 juz mialam regularne co 4-5 min.Pojechalam do szpitala i tam juz zostalam.Urodzialam po 24 godzinach czyli nastepnej nocy o 3.32:)przez ten caly czas mialam skurcze coraz mocniejsze a rozwarcia nie mialam;/tzn mialam na dwa cm...bylo juz tak ze zaczynalam przec bez rozwarcia i hamowali mi skurcze.Najpierw dali mi 6 tabl przeciwbolowychi nic...pozniej ok 15 dostalam morfine.Skurcze byly troche slabsze a ja pol przytomna bo tak mna zakrecilo.Minelo ok 3 godziny i znowu potezny bol...rozwarcie chyba na 5cm i kolejna morfina...ale juz tak nie pomogla,jedyne co to zaczynalam majaczyc.pozniej przewiezli mnie na sale porodowa i tam dostalam kroplowke a pozniej okazalo sie ze mam rozwarcie na 9cm i polozna powiedziala ze juz nie czekamy az zrobi sie na 10 bo ja juz ledwo kontaktowalam i nie dalabym rady rodzic.Wiec dostalam znieczulenie w kregoslup i zaczelam rodzic...Mala urodzilam chyba w pol godziny...tzn tylko glowke a reszte mi juz doslownie wyrwala polozna bo bylam bez sil.Urodzilam dziecko a nie umialam "urodzic" lozyska i nadal mialam skurcze wiec po ok poltorej godziny Majke zostawili z A. i moja kolezanka a mnie wzieli na sale operacyjna.Tam dostalam kolejne dwie dawki znieczulenia w kregoslup i wyciagali mi lozysko.Potem mnie zszyli i tyle.Malo brakowalo a musialabym miec przetaczana krew bo tak sie wykrwawialam;/ogolnie to malo pamietam wiecej z opowiesci.Przy calym porodzie byla moja kolezanka a A. byl na korytarzu.I nigdy nie pozwolilabym aby na to wszystko patrzyl.Wystarczy ze slyszal jak sie darlam.Po jakiejs godzine jak urodzilam i czekalam na lekarza by pozwolil na zabieg kazalam by mnie przykryli i zawolali A. bo strasznie sie denerwowal ze nie moze zpbaczec Dziecka.Teraz jeszcze jestem na lekach bo stracilam za duzo krwi ale najwazniejsze ze z Malenka jest wszystko ok:)Pamietam ze jak sie urodzila to nie zaplakala od razu dopiero jak polozyli mi Ja na mnie,wtedy ja zaczelam plakac razem z Nia ale to byly oczywiscie lzy szczescia:))
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 976 dni temu Posty: 1872 Skąd: Wałbrzych
Profil: Im. dziecka: Krzyś
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-18, 18:03
zo$ka, no to swoje przeżyłaś i się namęczyłaś bidulko. ja uważam, że w takich sytuacjach to powinni podejmować decyzję o cesarce, a nie, żeby kobieta tak długo i mocno się męczyła. no ale to jest Polska właśnie
najważniejsze, że wszystk dobrze się zakończyło i że obie z córeczką dobrze się czujecie
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 424 dni temu Posty: 744 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Asia
Im. dziecka: Wiktoria
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-18, 19:50
Madzia81 napisał/a:
w takich sytuacjach to powinni podejmować decyzję
Ja również zgadzam się z tym w pełni. W takiej sytuacji powinna zapaśc decyzja o cesarce.
Namęczyłaś się bidulko ale najważniejsze, że i z Tobą i z maleństwem wszystko w porządku
ale ja nie rodzilam w Polsce tylko w Szkocji:)
No porodu nie wspominam dobrze. Moj A. tez sie dziwil ze nie zrobili mi cesarki tylko tak sie meczylam...mogli chociaz mnie naciac i byloby po problemie bo glownie chodzilo o to ze nie mialam rozwarcia;/
Informacje: Wiek: 28 Dołączyła 732 dni temu Posty: 1441
Profil: Imię: Alicja
Im. dziecka: Szymuś
Nastrój:
Wysłany: 2009-09-18, 22:48
Oj współczuję, koszmarne przeżycie
Ale co ma nacięcie do rozwarcia? Przy braku rozwarcia robią masaż szyjki, i co więcej to nie wiem, ja miałam rozwarcie więc nie interesowałam się tym tematem. A nacinanie ma miejsce dopiero gdy głowka juz wychodzi. Tak czy siak nameczyli Cie okropnie.
I nie zgodzę się z opinią Madzi. W PL rodzi sie o niebo lepiej niż w Szkocji, Irlandii, czy nawet Holandii. Tam stawiaja na naturę. Znajoma przez bite 2 dni miała takie bóle ze chodzic nie mogła, i nie chcieli jej przyjąc do szpitala bo rozwarcia nie bylo i to nie poród!!! Nawet masazu nie zrobili.
_________________
Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaka jestem, niż kochali kogoś
kim nigdy nie będę
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 260 dni temu Posty: 151 Skąd: Zamość
Profil: Imię: Sylwia
Im. dziecka: Julia
Wysłany: 2009-11-19, 17:04
Jeśli ktoś powie, ze nie bolało to na pewno nie był to poród A powaznie mówiąc to normalne że boli, w kóńcu przez 10 cm otwór wychodzi powiedzmy 50 cm
A ja chcę znowu to przeżyć, by miec swojego drugiego dzidziusia !!!!
Miałam poród kleszczowy, nacięcie, przez zielone wody musiałam być przez wiekszość czasu podpięta do KTG, mąż nie mogł być ze mną - niby tyle przeżyć, ale dałam radę, i chcę jeszcze raz to przejść. Potem to błogie uczucie trzymania bobaska w ramionach
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum