Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 1287 dni temu Posty: 9 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Paulina
Wysłany: 2008-08-01, 11:09 Re: Powiedz jak to jest...?
majeczka02 napisał/a:
Wiele moich koleżanek mówi,że poród bardzo boli...Od innych wiem,że tylko bóle porodowe,ale nie sam poród..przyznam,że to mnie zniechęca. Wiem,że to musi boleć,ale czy aż tak? Napiszcie jak to było u was...dziękuję...
chyba jestem samolubem ale jak czytam dziewczyny o porodzi to mnie dreszcze przechodzą a stwierdzenie zniechęca to mało powiedziane od 4 dni wiemy że spodziewamy się bobasa on cieszy się ogromnie natomiast ja mam strasznie mieszane uczucia:( aż wstyd się przyznać raz ciesze się z tego a wieczorami wyje do poduszki ze strach z żalu<jak mogłam być taka nieodpowiedzialna itp.> nie mogę sobie wyobrazić jak teraz będzie wyglądało nasze życie jak wszystko się zmieni ehh.. głupio mi o tym pisać bo czuje się jak wyrodna matka i pewnie tak jest nie wiem może poszukać pomocy u psychologa? co o tym myślicie czy taki lęk jest normalny? pomóżcie
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1288 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-01, 11:53
Do pewnego stopnia jest to naturalne i dopoki nie przeszkadza Ci normalnie funkcjonowac jest to normalne .
Nawet kobiety , ktore usilnie staraly sie zajsc w ciaze i wreszcie po wielu nieudanych probach im sie udaje maja watpliwosci . Zobacza juz upragnione 2 kreski i z jednej strony strasznie sie ciesz\a , a z drugiej lek przed nieznanym , lek o to czy zapewnia dziecku wszystko finansowo , czy beda dobra matka , czy sobie poradza no i lek przed bolem porodowym ... ale tak jest tylko na poczatku , sama tak mialam i powoli przechodzilo , im dalej tym lepiej , chodzisz na usg , czujesz ruchy dzidzi i pragniesz tylko juz ja zobaczyc , przytulic i to przewyzsza strach
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1490 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-01, 14:20
paleczka dziecko na pewno wszystko zmienia . Wtedy ono jest najważniejsze i wszystko kręci się wokół niego Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Ale ja na to szczęście czekałam ponad rok.
Zobaczysz wszystko się zmieni jak poczujesz pierwsze ruchy dziecka i usłyszysz bicie jego serduszka
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 1287 dni temu Posty: 9 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Paulina
Wysłany: 2008-08-01, 14:48
dzięki dziewczyny otworzyłyscie mi oczy ciesze się że trafiłam tu do Was dobrze jest usłyszeć mądre słowa od kogocś kto już to przeżył ehh.. mam nadzieje ze wszystko będzie wporządku w przyszłym tygodniu mam pierwszą wizyte u lekarza <narazie dwa testy pozytywne> denerwuję się ale myśle pozytywnie:) jeszzce raz dziękuje za wsparcie
Witam:)jestem w 6 miesiacu ciazy i jest to moja pierwsza ciaza... strasznie boje sie porodu mam straszne mysli niekiedy i nie wiem czy dam rade...nie jestem raczej odporna na bol:( po przeczytaniu co niektorych wiadomosci niby jest lepiej ale strach o porodzie jest straszny:( nie wiem co mam myslec... pozdrwiam:*:*
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1288 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-17, 19:30
tzn zanim wloza cewnik znieczulaja to miejsce wiec chyba az tak nie boli. nie wiem dokladnie gdzie to sie wkluwa , ale chyba jakos miedzy kregami w kregoslup. i na pewno jak jest juz rozwarcie na ok 2-3 cm
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1252 dni temu Posty: 12 Skąd: Sheffield/UK/
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Alicja
Nastrój:
Wysłany: 2008-09-05, 16:08
ja tez sie strasznie boje,,100 pytan i mysli na minute..ale wiecie co?? mysle o tym ze przez moj wyseilek,9 miesiecy noszenia w ogromnym arbuzie jak juz bedzie po wszystkim i poloza mi moja kruszynke na brzuchu to o wszystkim zapomne..i ze taki bol to sie bedzie chowal przy najwiekszym cudzie swiata---
Moim dziecku
Ja mimo lat które upłynęły od porodu troszkę jeszcze pamiętam.
Poród 1 w sumie poszło szybko bo urodziłam szybko ( 5 godzin), licząc od tego jak zaczęły się te mocne skurcze. Za to moja pociecha ważyła sporo bo 4kg. Pamiętam , że pod koniec nie miałam już na nic siły, ale bardzo dużo pomógł mi lekarz i położna.
Poród2 odbył się przez cesaskie cięcie, bo było małe zagrożenie dla mojego zdrowia. Ale urodziłam zdrowego bobasa i tylko to się liczyło. Ale dobrze, że miałam cesarkę, bo moja druga pociecha ważyła również dużo, bo ponad 4kg.
Wiem tylko , że przy pierwszym porodzie robiłam co kazała położna. I się opłacało. A chodziło głównie o to żebym głeboko oddychała, żeby dzidziuś miał dużo tlenu. Bo dla dzieciaczków przyjście na świat to też " trudna droga".
Informacje: Wiek: 32 Dołączyła 1490 dni temu Posty: 2960 Skąd: podlaskie
Profil: Imię: Aneta
Im. dziecka: Dominik , Daniel
Nastrój:
Wysłany: 2008-09-12, 11:27
kasia to dzieciaczki naprawdę sporo ważyły. Ja miałam duży problem z tym oddychaniem . Nie umialam się zgrać z położną co nabrałam powietrza to od razu je wypuszczałam . Mój mąż oddychał lepiej ode mnie . Pewnie dużo daje szkoła rodzenia ale ja jakoś nie pomyślałam żeby się do niej zapisać .
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 1288 dni temu Posty: 517 Skąd: UK
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-09-12, 13:19
Ja pewnie tez niezle sie zakrece z tym oddychaniem kasia4 duze te dzieciaczki urodzilas ! hehe moj tez sie zapowiada na wiekszego A wiecie co? Tutaj w Anglii dziecko ponizej 3 kg jest normalne , nie ma niedowagi
alexa87, moja bardzo dobra koleżanka rodziła w Anglii i była zachwycona opieką jaką otoczyli ja lekarze. Miała cesarkę, przygotowywało ją 3 lakarzy - tłumaczyli co się będzie działo, co robią w danej chwili, a jakjuż pokazali jej maleństwo to wycierali jej twarz z łez. Najmniejszych zastrzeżeń do ich opieki nie miała. Później z położnymi na oddziale to już różnie było, bo czuła się trochę olewana, ale generalnie było ok. Więc nie martw się:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum