Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 876 dni temu Posty: 1936 Skąd: podkarpackie
Profil: Imię: Ewelina
Im. dziecka: Martynka
Nastrój:
Wysłany: 2011-01-12, 14:15
No więc i ja napiszę. Może któraś z was ma jakieś doświadczenie z węzłami chłonnymi szyi? Moją siostrę bolało gardło ale za pierwszym razem to zbagatelizowała i leczyła się lekami z apteki. Po jakimś miesiącu infekcja wróciła. Siostra wybrała się do lekarki, która stwierdziła powiększenie węzłów chłonnych i przepisała jej antybiotyk. Po tygodniu leczenia siostra poszła ponownie ponieważ węzły nadal są powiększone. Lekarka stwierdziła że powinny już się zmniejszyć, a tu nadal są i są twarde. Dała jej skierowanie na badanie krwi, i powiedziała że być może czeka ja biopsja. Bardzo się martwię
Ewelcia, powiększone węzły chłonne oznaczają stan zapalny w organiźmie. Może siostra jeszcze nie wyleczyła się z choroby i powinna zmienić antybiotyk. Jest osłabiona i tak reaguje organizm.
Ja czasami dostaję guzki w pachwinach przy przeziębieniu i przed lub w trakcie @. Lekarka nic złego w tym nie widzi.
Bardzo dobrze,że siostra zrobi badania. Narazie nie przejmuj się .
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 775 dni temu Posty: 304 Skąd: pomorskie
Profil: Imię: Ania
Im. dziecka: Dominik i Filip
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-05, 13:42
Moj synek ma powiekszone wezly chlonne juz 2 miesiace,po infekcyjnie bo byl przeziebiony mial kaszel i katar. Robilismy badanie krwi i ob wszystko jest ok. lekarz powiedzial ze skoro sa twarde i nic sie nie dzieje to nie mam sie martwic,wchlona sie. Ale to wymaga czasu.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 876 dni temu Posty: 1936 Skąd: podkarpackie
Profil: Imię: Ewelina
Im. dziecka: Martynka
Nastrój:
Wysłany: 2011-02-05, 13:58
Madzia81 napisał/a:
ewelcia1987, wyjaśniło się coś?
Siostra była już u onkologa, zbadał ją i skierował na biopsję, będzie miała wynik za ponad tydzień i wtedy powinno się wyjaśnić. Ją to nie boli, ale zdaje się , że troszkę rośnie
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-13, 13:52
I jak rozwiązała się sprawa?
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 876 dni temu Posty: 1936 Skąd: podkarpackie
Profil: Imię: Ewelina
Im. dziecka: Martynka
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-13, 19:20
W końcu lekarz stwierdził ze siostra ma prawdopodobnie gruźlicę przechodzącą w coś na t , ale nie pamiętam co. We wtorek idzie do szpitala i będą dalej robić badania ale dobrze ze to nie coś gorszego
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 1498 dni temu Posty: 3059 Skąd: WrocLove
Profil: Imię: Magdalena
Im. dziecka: Wiktor Jan
Nastrój:
Wysłany: 2011-03-13, 23:28
Na temat gruźlicy mogę wiele powiedzieć. Mam styczność z gruźlicą płucną. Może u siostry pójdzie łatwiej, bo ma młody organizm, ale gruźlica to naprawdę poważna choroba, która okropnie wyniszcza organizm i którą bardzo długo się leczy raz z lepszym raz z gorszym efektem. Na pewno lepsze to niż nowotwór, ale także trudne w leczeniu.
_________________
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie.
Przychodzą przez was, ale nie z was.
I choć są z wami, do was nie należą.
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 370 dni temu Posty: 14 Skąd: Gdynia
Profil: Imię: Dorota
Wysłany: 2011-08-31, 09:02
Ja jako dziecko często miałam powiększone węzły chłonne.. Do dziś np. nie chodze na basen, bo to ciągle mi sie odnawia.. Także jestem zdania że nie można olac tego... Bo nie wiadomo jak się rozwinie w dalszym życiu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum